Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Zaolzie. Sto lat polskiej literatury

Gustaw Morcinek, Paweł Kubisz, Henryk Jasieczek - to tylko kilka nazwisk polskich pisarzy, którzy związani byli z Zaolziem. Na ich twórczość chce zwrócić uwagę Książnica Cieszyńska, która właśnie udostępniła w sieci wystawę "Literatura polska na Zaolziu. 1920-2020".

28 lipca minęło równo 100 lat od podziału Śląska Cieszyńskiego na część czeską i polską. Decyzja, która zapadła w 1920 roku w Paryżu miała charakter nie tyle administracyjny, co kulturowy. - Charakter owych przeobrażeń najbardziej dojmująco odzwierciedla tworzona na Zaolziu polska literatura, przez dziesięciolecia stanowiąca płaszczyznę ocalenia języka i tożsamości polskich mieszkańców zachodniej części Śląska Cieszyńskiego, a także kulturowej spoistości regionu. I dziwić się można, iż – jakkolwiek w ciągu minionego stulecia powstało na Zaolziu wiele dzieł oryginalnych i ważkich, a wśród zaolziańskich twórców znajdują się pisarze tej rangi, co Gustaw Morcinek, Paweł Kubisz, czy Henryk Jasiczek – w Polsce, poza wąskim kręgiem specjalistów, literatura zaolziańska pozostaje ciągle niezauważona i niemal zupełnie nieznana - podkreśla Krzysztof Szelong, dyrektor Książnicy Cieszyńskiej, w tekście wprowadzającym do wystawy.

Z twórczością polskich twórców na Zaolziu, omówieniem historii tego okresu, a także analizą zjawisk, jakie zachodziły w ciągu minionych stu lat, można zapoznać się na stronie literatura.kc-cieszyn.pl.

O wystawie pisaliśmy wcześniej tutaj.

Wystawa otrzymała dofinansowanie ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu "Kultura w sieci".

KR/KC

źródło: ox.pl
dodał: Krzysztof Rojowski

Komentarze

17
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2020-10-19 20:32:36
św. Patryk: Czesi niby stan wyjątkowy wprowadzili, ale tak na ulicach Czeskiego Cieszyna jak i na tej ilustracji wygląda to raczej na stan bezsilnej depresji - niech się pozaraża kto tylko może, najsilniejsi przeżyją
2020-10-19 21:24:32
donekT: Skoro o Gustawie Morcinku i Śląsku Cieszyńskim mowa, warto przytoczyć słowa naszego wielkiego rodaka, które wbrew pozorom znów stają się aktualne.
2020-10-19 21:25:03
donekT: cytuję: Ciężko więc doświadczał los to przemiłe miasteczko, a najciężej je doświadczył w ostatnich latach przed wybuchem pierwszej wojny światowej, gdy zjawił się w nim niejaki Józef Kożdoń.
2020-10-19 21:25:30
donekT: cytuję: Był to przedziwny człowiek, przezwany potocznie przez przeciwników 'k… polityczną”. Najpierw bowiem, jako młody nauczyciel, był polskim radykałem i szowinistą. A że był wygadany i posiadał zdolności organizacyjne, wpadł w oko Komorze cieszyńskiej. Kożdoń wyznawał zasadę, że „pecunia non olet”. Za pieniądze zmienił więc przekonania i stał się Niemcem. I to jakim Niemcem!… Ho, ho! Za pieniądze Komory arcyksiążęcej zaczął wydawać w Skoczowie tygodnik pt. „Ślązak”. Było to pismo niemieckie redagowane w koślawym języku polskim i występujące pod hasłem: „Szlązacy, brońmy swego staroszląskiego ducha!” Owa obrona „storoszląskiego ducha” polegała na tym, że trzeba było szkalować wszystko co polskie, a wychwalać wszystko co niemieckie, napędzać polskie dzieci do niemieckiej „Volks- und Burgerschule in Skotschau”, gdzie łatwo się wynaradawiały, dążyć, by na Śląsku Cieszyńskim po wsiach powstawały szkoły utrakwistyczne, by uczyli w nich nauczyciele-renegaci lub zgoła Niemcy, by wielbić Austrię niemiecką, by śpiewać poroniony hymn Niemców i renegatów skoczowskich, takich jak: Podzorski, Sikora, Gabryś, Raszka – by śpiewać „Wacht am Weichsel” i „Deutschland, Deutschalnd uber alles!!”
2020-10-19 21:26:04
donekT: cytuję: Tak długo to trwało, aż wybuchła pierwsza wojna światowa, a po wojnie powstała Polska i Ziemia Cieszyńska przyłączyła się do niej. Wtedy miał się odbyć plebiscyt, który rozstrzygnąłby sąsiedzkie spory z Czechami o Ziemię Cieszyńską. Kożdoń wówczas – znowu za pieniądze – stał się Czechem i jął agitować na ich rzecz. Był gotów stać się Polakiem i agitować na rzecz polskiej sprawy, lecz żądał zbyt wygórowanej sumy od władz polskich. Potem jeszcze był burmistrzem Czeskiego Cieszyna, a po drugiej wojnie światowej zmarł w Opawie pogardzany przez Polaków, Czechów i Niemców.
2020-10-19 21:26:30
donekT: cytuję: Lecz co narozrabiał, to narozrabiał i Skoczów przez długie lata musiał się rehabilitować i przekonywać wszystkich, że jego „staroszląski duch” zdechł pod płotem. W pełni zrehabilitowali go ci skoczowianie, którzy podczas hitlerowskiej okupacji konali w niemieckich obozach koncentracyjnych lub ginęli na szubienicy w Mysłowicach i Cieszynie, lub poszli do partyzantki beskidzkiej. W samym Skoczowie zaś szaleli tacy Niemcy, jak: Schramkowie, Jeiknery, Sohlichy, Frensztaccy i znów Sikory, Podżorscy, Cachle i Sojki.
2020-10-19 21:27:03
donekT: cytuję: Skończyła się druga wojna światowa, a przed jej zakończeniem, zanim wojska radzieckie zajęły Skoczów, zdechł do reszty skoczowski „staroszląski duch”, gdyż tamci wszyscy Niemcy i „Niemcy” powędrowali w popłochu na zachód i oparli się w Austrii, NRF, a nawet w Australii. Skoczów zaś nareszcie stał się rdzennie polskim miastem, z „z którego burza dziejowa wymiotła śmieci i wszelkie renegackie robactwo” - jak to określił jeden z upartych polskich skoczowian.
2020-10-19 21:27:41
donekT: Z Gustaw Morcinek, "Ziemia Cieszyńska"
2020-10-19 21:47:57
donekT: Tymczasem, w regionie znów funkcjonuje rewizjonistyczna społeczność, która podważa przynależność państwową Śląska Cieszyńskiego, nazywając tę mianem rzekomej "okupacji", jej członkowie negują polski dorobek kulturowy a podział dawnego księstwa, zmarłego śmiercią naturalną, przedstawiają jako rzekomy "rozbiór". Niewątpliwie z uzasadnieniem możemy podejrzewać, że ten "potencjał" bywa stopniowo zagospodarowywany pod potrzeby partyjne. Zdaje się, iż ktoś w regionie, wbrew zapewnieniom, bynajmniej nie próbuje "wskrzeszać nieboszczyka księstwa cieszyńskiego pamięć", tylko pod tym pozorem tworzyć lokalną wersję "Wolnego Miasta Gdańska";)
2020-10-19 21:48:56
donekT: Śląsk Cieszyński należy do POLSKIEGO DOROBKU KULTUROWEGO i każdy Polak może się na terenie całego regionu (bez znaczenia na przynależność państwową) czuć jako u siebie. Polskość, w przeciwieństwie do innych narodowości ma bardzo otwarty i zróżnicowany charakter, dopuszcza wiele złożoności i najdobitniej wyraża się w powiedzeniu "natione polonus, gente ruthenus, origine judaeus, civis Lithuania". Polskość ma wymiar tylko kulturowy, jest w niej miejsce dla każdego, również Ormianina, Tatara, Murzyna, czy Indianina. Co więcej, polskość była atrakcyjna dla wielu osób pochodzenia niemieckiego. Zachód od nas naprawdę pod tym względem może się wiele nauczyć. Krzewienie sztucznych antagonizmów pomiędzy ludnością rodzimą a napływową jest konsekwencją działalności społeczności, którą określam mianem "neokożdoniowców". Owi "neokożdoniowcy" wychodzą z założenia, że Śląsk Cieszyński nie jest ani polski, ani czeski, oba te państwa w ich mniemaniu "okupują" region, zwłaszcza Polska. Ludność napływową traktują per "kolonizatorzy" i naiwnie zakładają, iż niezależny Śląsk Cieszyński swym znaczeniem odpowiadałby współczesnemu Luksemburgowi. Do poglądów owych "neokożdoniowców" jest mi daleko, wręcz przeciwnie, są zwalczani z mojej strony. Lektura pism Gustawa Morcinka, osobiście polecam, nie pozostawia najmniejszych złudzeń, czyimi mentalnymi potomkami są owi budowniczowie "Wolnego Miasta Gdańska" w lokalnej odsłonie, wpisanej w regionalną specyfikę.
2020-10-19 22:02:25
donekT: *100 lat od podziału Śląska Cieszyńskiego- od pierwszego podziału;)
2020-10-19 22:04:19
donekT: *która zapadła w 1920 roku w SPA!!!
2020-10-19 22:30:30
666: Szkopyrtokom i werbusom, mówimy stanowcze nie.
2020-10-20 06:28:15
św. Patryk: na pewno esbeckim trollom
2020-10-20 09:05:57
something eye: censor, może wrzucisz tę swoją maksymę " ble, ble, piszesz sam ze sobą..., ble, ble..." i opanujesz nieco donkaT, bo widzę, że rozbujał neurony samorozmowy.
2020-10-20 22:16:27
censor: Co dzieje się w mózgu hejtującej osoby? Otóż uruchamia się w nim obszar, zwany przenoście ośrodkiem nagrody. Hejtowanie sprawia przyjemność, daje błogą ulgę, przywraca poczucie sprawiedliwości. (Więc staje się jasne, dlaczego łatwo przechodzi w zachowanie kompulsywne, nawyk, czasem uzależnienie).
2020-10-21 06:32:58
something eye: censor W takim razie jest już jasne co i dlaczego sprawia Ci tak wiele frajdy. Neurony w Twoim obszarze nagrody znają na pamięć tą dróżkę dającą Ci tak wiele rozkoszy. Więc dawaj z tym "ble, ble..., piszesz sam ze sobą, ble, ble....", niech się chopaki przebiegną wydeptaną ścieżką.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: