Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Pędził 203 km/h

Policjanci kontrolowali ekspresówki. Wypatrzyli kierowcę, który chyba pomylił drogę ekspresową z niemiecką autostradą – pędził ponad 200 km/h. Kara była sroga.

Policjanci z cieszyńskiej drogówki prowadzili wczoraj (02.04.2025) działania kontrolne na drogach ekspresowych powiatu cieszyńskiego. Głównym celem akcji było egzekwowanie przepisów dotyczących zachowania bezpiecznej odległości między pojazdami oraz przestrzegania ograniczeń prędkości. Niestety, nie wszyscy kierowcy dostosowali się do przepisów, co potwierdził jeden z zatrzymanych.

- Po 11.00 mundurowi zatrzymali do kontroli 26-letniego kierowcę bmw, który znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. Mężczyzna pędził aż 203 km/h, co jest rażącym naruszeniem przepisów drogowych. Takie zachowanie zawsze stwarza ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Co więcej, nie było to jego pierwsze wykroczenie tego typu – działał w recydywie, czyli wcześniej już był karany za takie przewinienie – komentuje podkomisarz Krzysztof Pawlik, oficer prasowy cieszyńskiej KPP.

Policjanci nałożyli na niego surową karę – mandat w wysokości 5000 zł oraz 15 punktów. Taka sankcja ma na celu nie tylko ukaranie sprawcy, ale również działanie prewencyjne, które ma zapobiec dalszemu łamaniu przepisów przez niego oraz innych kierowców.

- Przypominamy, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn tragicznych wypadków drogowych. Kierowcy, którzy lekceważą przepisy, ryzykują nie tylko swoim życiem, ale także życiem i zdrowiem innych uczestników ruchu – zauważa Pawlik.

Policjanci przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa:

  • przestrzegajmy ograniczeń prędkości – są one dostosowane do warunków drogowych i pomagają unikać niebezpiecznych sytuacji.
  • zachowujmy bezpieczną odległość między pojazdami – dzięki temu mamy większą szansę na właściwą reakcję w przypadku nagłego hamowania.
  • dostosowujmy prędkość do warunków pogodowych i natężenia ruchu – nawet jeśli ograniczenie pozwala na szybszą jazdę, warto jechać rozważnie.

- Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i odpowiedzialność na drodze. Przestrzeganie przepisów to nie tylko unikanie mandatów, ale przede wszystkim troska o własne życie oraz bezpieczeństwo innych. Nie pozwólmy, by chwila brawury doprowadziła do tragedii! – apeluje funkcjonariusz.

 

NG/mat.pras.

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

12
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2025-04-03 10:24:40
koszpak: Bardzo dobrze ale jednak czy nie szkoda, że mandat nie mógł wynieść 10 000zł albo 20 000zł i punkty skasują się po 12 miesiącach a nie na przykład po 36? Czy nie macie wrażenia, że wyścigi po polskich drogach, wśród zwykłych ludzi są wciąż zbyt tanie? Czy stałaby mu się krzywda gdyby był lepiej zmotywowany do przepisowej jazdy, większej dbałości o nasze wspólne bezpieczeństwo?
2025-04-03 10:57:07
Bugs: Właśnie taka durna narracja jak powyżej powoduje, że na fali "walki z piratami" za chwile zwykły kowalski będzie miał problem w dojechaniu gdziekolwiek albo z duszą na ramieniu pojedzie w nieznane bo jak go nie zmierzą to obfotografują jak mu zostanie "dupa" na skrzyżowaniu. A wszystko i tak sprowadza się do tego, żeby ściągnąć więcej kasy z kierowców pod szyldem poprawy bezpieczeństwa. Wypadki były, są i będą, wysokość kar nic nie zmieni, mówi to każdy karnista, trzeba zadbać o nieuchronność kary ale o czym mowa jak wypadki powodują pijacy z dożywotnimi zakazami prowadzenia i pięcioma wyrokami za jazdę po pijaku bo sądy nie widzą powodu żeby ich zamykać. No ale jak takiego się zamknie to już nic do kasy państwa nie wrzuci i jeszcze trzeba go w pudle utrzymywać więc lepiej recydywistów kroić podwójnie, a pijaków zwalniać bo mniej kosztują państwo.
2025-04-03 12:39:22
koszpak: Nie nazwałbym mojej narracji "durną" - dla mnie przepisy są jasne i proste, dość łatwo się ich przestrzega. Bez obrazy, takie biadolenie jest już trochę wyświechtane. Jeżdżę 20 lat w różnych krajach Europy i nigdy nie dostałem mandatu. Pewnie denerwuję niektórych kierowców bo jeżdżę z maksymalną dozwoloną prędkością i dość spokojnie ale to już inna kwestia. Można się zapomnieć i przejechać 10km/h szybciej w zabudowanym raz czy dwa - ok - ale jak ktoś po raz kolejny nie zauważa, że znacznie przekracza prędkość to dla mnie nie ma nic "durnego" w konkretnym uspokojeniu takiej osoby odpowiednią karą - dla dobra wszystkich.
2025-04-03 13:00:04
leszekhorak: Problem nie leży w tym, że ktoś jechał na ekspresówce 200 km/h, bo niekoniecznie stwarzał jakiekolwiek niebezpieczeństwo - wszystko zależy od warunków i ruchu. Problem leży w systemie, który sprowadza się do tego, że zamiast poprawiać infrastrukturę, zmniejsza się dozwoloną prędkość - w końcu taniej, prościej i szybciej jest postawić przed szkołą ograniczenie "do 30" niż np zrobić chodnik. To raz. Niejednokrotnie policja musi wyrobić normę i mandaty się sypią wcale nie tam gdzie kierowcy jeżdżą niebezpiecznie czy szybko, tylko tam, gdzie można je wystawiać hurtowo. To dwa. Jak kiedyś zapytałem policjantów (na służbie), czemu nic się nie dzieje z młodymi na pseudo-ścigaczach i w gruzach z wydechem z wiadra, którzy urządzają sobie wyścigi na bocznych, wręcz osiedlowych drogach w mojej wsi, to usłyszałem, że nie da się z tym nic zrobić, bo przecież policja nie będzie się czaić pół dnia, żeby wystawić mandat czy dwa, a zresztą młodzi się muszą wyszaleć. W gminie na mój wniosek o zamontowanie progu zwalniającego dowiedziałem się, że nie ma szans, bo montują tylko tam gdzie policja łapała za prędkość albo gdzie były wypadki. To trzy. No i koło się zamyka.
2025-04-03 13:01:25
koszpak: Oczywiście jeśli chodzi o nieuchronność kary to się zgadzam tylko w praktyce nie liczyłbym tutaj na szybką poprawę. Więc co innego można zrobić? Zwiększyć jej wymiar dla najcięższych wykroczeń, których normalni ludzie nie popełniają czy nie robić nic i liczyć na to, że nie zostanie się anonimową ofiarą kolejnego wypadku?
2025-04-03 13:09:09
koszpak: @leszekhorak: tak to niestety wygląda w praktyce. Może pomogłoby nagrywanie i zgłaszanie takich kierowców, np. z kamerki w zaparkowanym samochodzie? Tylko musiałoby się do tego przyłożyć więcej osób. Z tego co się orientowałem wtedy policja ma większe pole do manewru. Jeśli chodzi o gminy to część z nich żyje w swojej alternatywnej, urzędowej rzeczywistości więc tam nie liczyłbym na żadną pomoc.
2025-04-03 13:23:37
Bugs: koszpak: durna bo w ten sposób wszystko można sprowadzić do wyższych mandatów, które w praktyce i tak przestępców nie eliminują. Ludzie tracą PJ i tak jeżdżą dalej, bez przeglądów bez OC bo wykrywalność jest znikoma. A władza nie ma interesu żeby wsadzać do paki i potem jeszcze utrzymywać sprawców bo korzystniej wychodzi na karaniu opłatami i ściąganiu kasy z ludzi.
2025-04-03 13:37:59
leszekhorak: @koszpak. Ja się policjantów za bardzo nie czepiam, bo oni też muszą w systemie funkcjonować i z ich perspektywy lepiej stanąć z suszarką i trzaskać wszystkich, którzy na postawionym z dupy ograniczeniu jechali 60 zamiast 50, niż ganiać debili, którzy testują ile wycisną z wytworów (najczęściej niemieckiej) motoryzacji sprzed 30 lat. No ale jako kierowcy, któremu zdarzyło się dostać głupi mandat, wolałbym widzieć policję, która pilnuje, żeby nikt nie urządzał wyścigów na drogach, którymi chodzą moje dzieci, a nie chwalącą się, że udało się upolować kogoś, kto przekroczył prędkość na ekspresówce. Co do gmin i urzędników... Znam takie gminy, w których dużo się dzieje dobrego i takich urzędników, którym się chce, ale niestety znam też i takie, w których duch PRL-u trzyma się mocno.
2025-04-03 15:55:36
św. Patryk.: Została im dupa na skrzyżowaniu. Osła z podwórkowym kundlem. No bez dwóch zdań, gołym okiem widać, że durny jest mencelny elektorat brunatnych.
2025-04-03 18:26:17
pszeniczny: Mandaty, żeby spełniały swoją rolę powinny być uzależnione od dochodu delikwenta.Dla jednego 1000 zł to są bardzo duże pieniądze, a dla drugiego to jest wieczór w lepszej restauracji.
2025-04-03 18:32:16
Boska Adela: Znaki ograniczające prędkość są w Polsce stawiane tak jakby pijany Mentzel z hulajnogi tym kierował. Czasami mam wrażenie, że zarządzający drogami dostają w łapę od producentów tych znaków. Potrafi ich być kilkanaście na 1 km, w tym kilka od prędkości. A to nie są tanie rzeczy. Najpierw z tym zrobić porządek, później wymagać od kierowców.
2025-04-03 20:30:10
Alex_BC: @leszekhorak "Problem nie leży w tym, że ktoś jechał na ekspresówce 200 km/h" to jest problemem dla mnie bo jeżdżę z rodziną regularnie ekspresówkami i nie przypominam sobie, żeby zamykali je na rajdy. Szanuję i rozumiem Twoją potrzebę poczucia bezpieczeństwa dla siebie i dzieci na drodze gminnej, nie lekceważ proszę tej potrzeby u innych ale w odmiennych okolicznościach.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: