Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Rowerem wokół Olzy

Piękne, wiosenne dni sprzyjają rowerowym wypadom na drugą stronę Olzy. Brak kontroli granicznych i dobre trasy rowerowe szczególnie do tego zachęcają. Jednak czy wszyscy pamiętają, że przejeżdzając na terytorium Czech obowiązują czeskie przepisy? Ich nieznajomość może słono kosztować.

W większości przepisy są bardzo podobne. Rowery muszą być odpowiednio wyposażone w między innymi oświetlenie odblaskowe białe z przodu i czerwone z tyłu, dwa niezależne hamulce, światło z przodu, pomarańczowy element odblaskowy na kołach, błotniki itp.

Podobnie w Czechach jak i w Polsce dzieci młodsze niż 10 lat nie mogą jeździć bez opieki osoby starszej niż 15 lat. Wyjątkiem są ścieżki rowerowe, drogi polne i leśne oraz oznaczone tereny osiedlowe. Natomiast dziecko do 7 roku życia może być przewożone na rowerze prowadzonym przez osobę, która ukończyła 15 lat w specjalnym, przystosowanym do tego siodełku. W przypadku przyczepki osoba kierująca musi mieć ukończone 18 lat. W obu krajach występuje taki sam zakaz rozmowy przez telefon jak podczas prowadzenia samochodu – z telefonem przy uchu. Nie ma nakazu posiadania kamizelki odblaskowej ani elementów odblaskowych na ubiorze. Ale każdy kierowca wie, jak bardzo ułatwia to życie i jego ochronę.

Mimo bardzo wielu podobieństw w Kodeksie Drogowym są dwie bardzo znaczące różnice, o których zawsze należy pamiętać wybierając się na wycieczkę rowerową do Czech. Pierwsza dotyczy kwestii kasków. W Polsce nie ma przymusu zakładania kasku, natomiast w Czechach osoby poniżej 18 roku życia mają obowiązek jazdy w kasku. Za jego brak nieletni może otrzymać mandat w wysokości nawet 2 tysięcy koron. Druga różnica dotyczy alkoholu. W Polsce dopuszczalna norma jest taka sama jak w przypadku prowadzenia samochodu, czyli 0,19 promila. W Czechach norma również jest taka sama jak w przypadku prowadzenia samochodu. Wynosi 0 promila. Ogólne przepisy ruchu drogowego w Czechach nie tolerują alkoholu. Mandat za takie wykroczenie wynosi do 20 tysięcy koron jeśli mamy poniżej jednego promila, jeżeli powyżej to możemy dostać nawet 50 tysięcy koron, czyli niecałe 8 200 złotych. Za niepoddanie się testowi na zawartość alkoholu we krwi również grozi kara 50 tysięcy koron. Warto więc mieć pewność, że w naszym organiźmie nie ma śladu po sobotniej nocy.

Nasi rodacy jednak lubią rowerowe wypady do Czech. - Dużo jeżdzę po Czechach. Dziennie potrafię zrobić około 50 kilometrów. - mówi pan Paweł, handlarz obrazami oraz miłośnik Indii. - Jeżdżę często do Trzyńca, tam jeździ się świetnie, jest dużo ścieżek rowerowych. Nikt krzywo nie patrzy jak czasem jedzie się chodnikiem. I na dodatek drogi są równiejsze niż u nas. I przede wszystkim mam jakiś sentyment do Czech, tam jeździ mi się po prostu przyjemniej. - wyznaje marszand. Jednak nie za bardzo przejmuje się znajomością przepisów – Szczerze mówiąc to nie znam różnic między przepisami w Czechach i w Polsce. Wiem tylko, że są niewielkie. W każdym razie nigdy nie miałem przyjemności z czeską policją. Wystarczy jeździć z głową a wszystko będzie w porządku. - kończy pan Paweł.

KB

źródło: ox.pl
dodał: KB

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: