Niebezpieczne odpady wyjechały z Kończyc Wielkich
Sprawa od miesięcy budziła niepokój mieszkańców. Chodziło o odpady zgromadzone w dwóch lokalizacjach: w Kończycach Wielkich i Zamarskach. Pisaliśmy: Zamarski: nielegalne odpady, Odpady zalegają bo trzeba milonów na ich usunięcie, Hażlach: odpady znikną Niebezpieczne odpady z Gminy Hażlach wkrótce znikną
Po procedurach, staraniach o dofinansowanie i rozstrzygnięciu przetargu rozpoczęło się faktyczne sprzątanie.
– Z naszej gminy wyjeżdża realne zagrożenie. Niebezpieczne odpady z Kończyc Wielkich zostały już zabezpieczone i przekazane do specjalistycznej utylizacji. Pierwszy etap wielkiego sprzątania Gminy Hażlach zakończony - poinformował wójt gminy Hażlach Grzegorz Sikorski.
Kończyce posprzątane, Zamarski czekają
Usunięcie odpadów z Kończyc Wielkich było pierwszym etapem całej operacji. Znacznie większa skala problemu dotyczy Zamarsk, gdzie prace mają być kontynuowane w kolejnym etapie.
– Teraz czas na Zamarski, gdzie skala problemu jest znacznie większa. Za tymi zdjęciami stoją miesiące procedur, starań o pieniądze i konsekwentnej pracy. Dziś pokazujemy konkretny efekt - ciężarówki, które wywożą problem z naszej gminy - podkreśla Grzegorz Sikorski.
Cała operacja po rozstrzygnięciu przetargu kosztuje 851 580 zł. Aż 99 proc. tej kwoty ma pokryć dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, pozyskana w ramach programu usuwania nielegalnie nagromadzonych odpadów. Wkład gminy wyniesie 1 proc., czyli około 8,5 tys. zł.
To istotne, bo jeszcze kilka tygodni temu samorząd informował, że bez zewnętrznego wsparcia koszt usunięcia odpadów mógłby uderzyć w inne gminne zadania. W postępowaniu dotyczącym Kończyc Wielkich najniższa oferta wynosiła 80 676 zł brutto, natomiast w przypadku Zamarsk – 770 904 zł brutto.
„Nie ma zgody na taki biznes”
Wójt już wcześniej podkreślał, że problem nielegalnych odpadów nie kończy się na samej utylizacji. Ktoś na ich zgromadzeniu zarobił, a koszt usunięcia ostatecznie spada na instytucje publiczne i mieszkańców.
– Te odpady nie pojawiły się same. Ktoś na takim procederze zarabia, a potem koszt usunięcia spada na państwo, samorząd i obywateli. Czyli na nas wszystkich - mówił wcześniej Grzegorz Sikorski.
Samorządowiec zaznacza, że gmina nie może pozwalać na sytuacje, w których niebezpieczne odpady zagrażają mieszkańcom i środowisku.
– Nie ma zgody na niebezpieczne odpady zagrażające mieszkańcom i środowisku. Kończyce Wielkie są już posprzątane. Teraz kolej na Zamarski - podkreśla wójt.
Usunięcie odpadów z Kończyc Wielkich jest więc ważnym krokiem, ale nie końcem całej sprawy. Przed gminą pozostaje jeszcze większa część zadania w Zamarskach. Samorząd zapowiada, że będzie działał do skutku, aż oba miejsca zostaną oczyszczone.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33