Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Lider przegrywał 1:3, ale pozostaje niepokonany

Lider skoczowskiej B klasy – LKS Rudnik – pozostaje niepokonany, mimo że podopieczni Marcina Wiśniewskiego musieli odrabiać dwubramkową stratę w niedzielnym starciu z GKS-em Kaczyce.

Piłkarze GKS-u Kaczyce byli na dobrej drodze, aby w niedzielne popołudnie wywieźć komplet punktów z Rudnika i być pierwszą drużyną w skoczowskiej B klasie, która znalazła sposób na pokonanie podopiecznych Marcina Wiśniewskiego. Przyjezdni po dublecie Dominika Tomosza i bramce Bartosza Byrskiego prowadzili już różnicą dwóch trafień, a w 76. minucie Adrian Kret był bliski podwyższenia prowadzenia, ale fantastyczną interwencją na linii bramkowej popisał się Wojciech Czendlik. Sytuacja zemściła się gościom, ponieważ chwilę później Samuel Kastinger przelobował Mateusza Helisa, który w pierwszej części spotkania musiał zmienić w bramce Marcina Adamka (przyp. red. – doznał groźnej kontuzji kolana), a w 85. minucie do wyrównania doprowadził Szymon Grygierek, ustrzelając dublet.

– Strzelamy pierwsi bramkę po błędzie przeciwnika, w miarę gra się układa, a po chwili sami popełniamy karygodny błąd, który nie można popełniać nawet w B klasie (przyp. red. – golkiper gospodarzy popełnił błąd przy rozegraniu) i od tego momentu mecz się zmienia. Kaczyce poczuły, że mogą coś więcej ugrać, dobrze weszły w drugą połowę. Wydawało się, że nic się nie da wyszarpać, ale staraliśmy się z ławki mobilizować chłopaków, żeby walczyli do końca i ostatecznie mamy punkt, który należy szanować. GKS miał sytuację na 4:1, więc pewnie Kaczyce czują niedosyt tak jak i my. Nie ukrywam, że zagraliśmy najsłabszy mecz w tym sezonie – stwierdził Marcin Wiśniewski, trener Rudnika. 

– Jest niedosyt. We wcześniejszych meczach nie graliśmy gorzej od przeciwników, a spotkania przegrywaliśmy. Wydawało się, że teraz szczęście się do nas uśmiechnęło. Nie powinniśmy stracić tych dwóch bramek, przez co skończyło się podziałem punktów. Trzeba to przyjąć na klatę. Patrząc na przebieg, to byliśmy bliżej zwycięstwa, ale trzeba oddać gospodarzom, że mieli od nas przewagę pod względem siły fizycznej. W dodatku mieliśmy problem z obsadą w bramce, jeszcze nieszczęśliwa kontuzja, także trzeba szanować ten punkt. Wydaje się, że jesteśmy w tej lidze w stanie wygrać z każdym. Nie brakuje dużo, żeby tych punktów było więcej – przyznał Tomasz Knauer, szkoleniowiec Kaczyc, które w tabeli pozostają na 7. miejscu.

B klasa (Podokręg Skoczów), 7. kolejka:
LKS Rudnik - GKS Kaczyce 3:3 (1:1)
26' S. Grygierek, 79' Kastinger, 85' S. Grygierek - 34' Tomosz, 59' Tomosz, 71' Byrski

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: