Niebezpieczne odpady z gminy Hażlach wkrótce znikną
O sprawie niebezpiecznych odpadów na terenie Gminy Hażlach informowaliśmy niejednokrotnie: Zamarski: nielegalne odpady, Odpady zalegają bo trzeba milonów na ich usunięcie, Hażlach: odpady znikną
O postępie w sprawie poinformował wójt gminy Grzegorz Sikorski.
– To bardzo ważna informacja, bo oznacza, że jesteśmy coraz bliżej rozwiązania problemu, który od dłuższego czasu budził uzasadniony niepokój mieszkańców – podkreślił samorządowiec.
Dwie oferty dla każdej lokalizacji
Postępowanie obejmuje dwa miejsca, w których znajdują się niebezpieczne odpady.
W przypadku Kończyc Wielkich do urzędu wpłynęły dwie oferty:
- 80 676 zł brutto,
- 165 240 zł brutto.
Znacznie wyższe kwoty dotyczą usunięcia odpadów z Zamarsk. Tutaj wykonawcy zaproponowali:
- 770 904 zł brutto,
- 835 920 zł brutto.
Teraz rozpocznie się analiza złożonych dokumentów.
– Teraz oferty zostaną sprawdzone pod względem formalnym i merytorycznym. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z procedurami, będziemy mogli przejść do kolejnego etapu, czyli podpisania umowy i realnego usunięcia tych odpadów – poinformował wójt.
Kluczowe okazało się rządowe wsparcie
Jak podkreśla Grzegorz Sikorski, realizacja zadania będzie możliwa dzięki środkom pozyskanym z budżetu państwa.
– To zadanie będzie możliwe dzięki środkom rządowym, które udało się pozyskać dla Gminy Hażlach. I warto to mocno podkreślić: byliśmy w nielicznym gronie samorządów, którym udało się zdobyć takie wsparcie – zaznaczył.
Pozyskane dofinansowanie pozwala uniknąć finansowania przedsięwzięcia kosztem innych inwestycji i zadań realizowanych przez gminę.
– Dzięki temu nie musimy ograniczać innych ważnych zadań w gminie, żeby znaleźć pieniądze na usunięcie odpadów – dodał.
„Na to nie może być przyzwolenia”
Wójt zwrócił również uwagę na szerszy problem związany z nielegalnym składowaniem odpadów. Jak podkreślił, koszty usuwania takich miejsc ostatecznie ponoszą mieszkańcy i instytucje publiczne.
– Te odpady nie pojawiły się same. Ktoś na takim procederze zarabia, a potem koszt usunięcia spada na państwo, samorząd i obywateli. Czyli na nas wszystkich.
– Pieniądze publiczne, które mogłyby iść na drogi, szkoły, bezpieczeństwo, inwestycje czy pomoc mieszkańcom, muszą zostać przeznaczone na naprawianie skutków czyjejś nieodpowiedzialności i bezprawnego działania – podkreślił.
Samorządowiec nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny takich praktyk.
– Na to nie może być przyzwolenia. Takie działania trzeba bezwzględnie potępiać, ścigać i karać. Nie może być zgody na robienie biznesu kosztem zdrowia ludzi, środowiska i lokalnych społeczności – zaznaczył.
Teraz czas na wybór wykonawcy
Po zakończeniu procedury oceny ofert możliwe będzie podpisanie umowy z wybranym wykonawcą. Jeśli nie pojawią się przeszkody formalne, kolejnym krokiem będzie faktyczne usunięcie niebezpiecznych odpadów z obu lokalizacji.
– Jak zapowiadałem, trzymaliśmy rękę na pulsie i działaliśmy do skutku. [...] Najważniejsze jest jedno: jesteśmy coraz bliżej momentu, w którym te odpady znikną z naszej gminy – podsumował Grzegorz Sikorski.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33