Małysz na 9. pozycji
Rywalizacja rozpoczęła się w piątkowy (18.07.2014) wieczór. Niestety, pierwszy dzień Adam Małysz wraz z Rafałem Martonem rozpoczęli awarią wspomagania: -Wszystkie zakręty musieliśmy brać na dwa razy i auto nie zachowywało się tak, jak powinno. Do tego podczas naszego przejazdu rozpętała się burza (z gradobiciem ), co też nie ułatwiało sprawy - opisywał Małysz na swoim profilu na FB.
Po dwóch odcinkach specjalnych o łącznej długości ponad 330 km zajmowali 10. pozycję w klasyfikacji generalnej ze stratą 17 i pół minuty do lidera. - Dziś [w sobotę, 19.07.2014] obyło się bez większych przygód - raz zawiśliśmy podwoziem, ale z pomocą przybyli kibice i nas wypchnęli. Było też momentami nerwowo przy wyprzedzaniu (startowaliśmy z 16-stej pozycji na obu oesach, więc wyprzedzania trochę było) i dużo jazdy w kurzu, trochę jak niektóre odcinki na Dakarze. Ogólnie bardzo techniczny rajd z ciasnymi zakrętami i jazdą po półkach skalnych. W tych warunkach trudno dotrzymać tempa uzbrojonym w turbiny samochodom Mini - komentował Małysz.
Trzeci dzień nie był zbyt szczęśliwy dla załogi Małysz/Marton: - Złapaliśmy dziś 2 kapcie i po zmianie drugiej opony wyjechał na nas z boku Mirek Zapletal i cudem uniknęliśmy zderzenia - uderzyliśmy tylko w coś tyłem i skrzywił nam się most, ale to nic poważnego. Potem niestety jechaliśmy 25-30 minut za nim w chmurze kurzu trąbiąc sentinelem, a Zapletal nie chciał nam zjechać i trzymał nas za sobą. Trochę jesteśmy źli, bo to nie do końca fair zachowanie, zwłaszcza że Mirka miałem za kolegę, ale cóż.. Widać tak to już jest w tym sporcie z zasadami fair play. Dzięki raz jeszcze za Wasze wsparcie i wszystkie miłe słowa - pisze Małysz na FB.
Ostatecznie załoga Adam Małysz/Rafał Marton zajęła wysokie, 9. miejsce i obroniła trzecie miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata FIA.
Pisaliśmy: Małysz już w Hiszpanii
vdka
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.