Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Kolejny wypadek motocyklisty

W poniedziałek (06.07) w Międzyświeciu doszło do kolejnego wypadku z udziałem motocyklisty na drogach powiatu cieszyńskiego. Ofiara wypadku w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala.

 Do zdarzenia doszło na drodze ekspresowej S52 w kierunku Cieszyna w Międzyświeciu około godziny 17.50 - Kierujący motocyklem 33-letni mężczyzna z nieustalonych przyczyn uderzył w barierę oddzielającą jezdnie a następnie w unieruchomiony pod wiaduktem motocykl, którym podróżowali świadkowie zdarzenia. Droga w miejscu zdarzenia była zablokowana. Na miejscu czynności wykonywały służby ratownicze. Ciężko ranny mężczyzna, mieszkaniec naszego powiatu, został przetransportowany do szpitala – relacjonuje asp. Krzysztof Pawlik, rzecznik prasowy cieszyńskiej policji.

Przyczyny wypadku wyjaśnią śledczy z cieszyńskiej komendy powiatowej policji. - Wobec osób, które zatrzymały pojazd w miejscu niedozwolonym tzn. na drodze S52, będą prowadzone czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie – dodaje Pawlik.

Red.

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

19
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2020-07-07 13:21:23
hanbes: No niemożliwe! Przecież ostatnio Byrt ze Szczyrku rozdawał im biblie! Cholera, stał chyba za blisko kadzidła a co tam sypią Bóg wie...
2020-07-07 14:37:35
tommy70: Jechałem tam niedługo po wypadku i... mam jak najgorsze odczucia zarówno co do naszej świadomości jak i działania służb. Ten motocyklista leżał na poboczu, stało kilka samochodów i motocykli i nikt, absolutnie nikt mu nie pomagał, nie sprawdzał funkcji życiowych. Ludzie stali koło niego i wyklócali się o to, jak doszło do zdarzenia, pokazywali sobie te rozsypane elementy. A człowiek leżał na plecach nieprzytomny, nawet nie na boku. I dluuugo żadnej karetki. Jechaliśmy powoli do Cieszyna, bo było po deszczu, wszyscy zwolnili, a ja miałem w aucie dzieci, więc jechałem tym bardziej ostrożnie. Karetka pojawiła się na horyzoncie dopiero gdy zjechaliśmy z ekspresówki, a ona w nią zjeżdżała. Żadnych europejskich standardów co do czasu reakcji. Tak więc ludzie umierali i umierają. Ale wielu poszkodowanych mogło by przeżyć gdybyśmy mieli prawdziwe służby ratownicze i ludzi z jakąkolwiek świadomością tego, co trzeba by zrobić.
2020-07-07 16:06:53
M53: Tommy70- nareszcie jakiś ludzki, normalny wpis. Spodziewałam się hejtu na motocyklistów, jak to tutaj mają panowie w zwyczaju robić. Oni w samochodach- królowie szos. Szkoda mi tego człowieka. Nie wnikam, co zrobił, zginął. A panowie samochodziarze nawet, wtedy nie potrafią powściągnąć jęzora i kłapią na motocyklistów, choć oni sami nie są wolni od "winy" drogowej. Przeważnie pierwszej pomocy udziela straż, a potem ratownicy medyczni. Ale faktycznie, ten pierwszy, który go zauważył, powinien przynajmniej położyć go w pozycji bezpiecznej ( o ile było można, bo nie zawsze taka jest możliwość)
2020-07-07 17:38:54
krokusik: @tommy70 A dlaczego nie zatrzymałeś się i nie udzieliłeś pomocy? Taki uświadomiony, a odjechał z miejsca wypadku, żeby na OX idiotyczny komentarz wstawić. Ty podpadasz pod paragraf.
2020-07-07 17:42:55
krokusik: @M53 - Brawo. Może napiszesz, dlaczego @tommy70 go nie położył w pozycji bezpiecznej? btw: Jedno sensowne w twojej wypowiedzi to "Szkoda mi tego człowieka".
2020-07-07 18:16:05
M53: Krokusik i czego się czepiasz? Mam wrażenie, że szukasz guza. Nie potrafisz wywnioskować z jednego zdania , dlaczego nie stanął? Miał w samochodzie dzieci. Mnie wystarczy, by nie rozpisywać tej informacji. Padał deszcz, wiózł dzieci około 18tej. Coś chcesz wiedzieć więcej? Oczywiście, że mi żal tego motocyklisty. A Ty mi powiedz, dlaczego inne moje zdania są bez sensu. Nie jest tutaj tak, jak piszę?
2020-07-07 18:19:17
kierowca_bombowca: Tym razem nie doszło do selekcji naturalnej, ale jak koleś nie zmądrzeje to się sam wyselekcjonuje.
2020-07-07 18:33:37
tommy70: No i widzisz M53 - na głupawego hejterka długo czekać nie trzeba było. W sumie i tak dobrze, że przeciwko mnie a nie temu motocykliście, który raczej bronić się nie potrafi. Więc wytłumaczę krokusikowi najprościej jak potrafię. Jechałem JAKIŚ CZAS po wypadku. NIE byłem jego świadkiem ani uczestnikiem. Jadąc widziałem na pasie awaryjnym pojazdy i ludzi, którzy byli obok poszkodowanego. Jechałem w ciągu aut, w samochodzie miałem DZIECI, którym nie mógłbym zapewnić bezpieczeństwa gdybym się zatrzymał jako kolejny samochód na tym pasie i poszedł w tamto miejsce. To co mogłem zrobić to zwolnić i ostrzec innych światłami awaryjnymi. I to zrobiłem. A teraz odrób lekcje i poczytaj czy w tych okolicznościach powinienem był zrobić coś innego. I nie wyskakuj z paragrafami.
2020-07-07 18:57:53
krokusik: @tommy70 Po co kogoś oceniasz, skoro sam nic nie robisz? Może Ci ludzie stojący i patrzący ma wypadek mieli jakieś zahamowania na widok krwi? Może szok? NIE! Ty nie mogłeś na chwilę dzieciaków zostawić, a oceniasz innych. Jakie to typowo polskie. A jak Ci ktoś zwróci uwagę to hejterem jest. Bądź mężczyzną i przestań fanzolić. BTW: może wytłumaczysz jak ostrzegałeś światłami awaryjnymi? Przecież nie można jeździć na awaryjnych. Jak w ten sposób mógłbyś zasygnalizować zmianę pasa ruchu?
2020-07-07 19:00:10
krokusik: @M53 - szkoda komentować bo mogę guza dostać.
2020-07-07 19:09:53
tommy70: Nie wiem czy jesteś kierowcą i czy byłeś gdziekolwiek poza swoim grajdołkiem, ale przy korku/wypadku /znacznym spowolnieniu ruchu na autostradzie/ekspresówce tak ostrzegają się wzajemnie kierowcy w całej Europie. Zwłaszcza że warunki atmosferyczne były złe. A dlaczego oceniam? Bo takie oceny prowadzą niekiedy do refleksji i zmian. Np. takiego zorganizowania służb, żeby pomoc do wypadków docierała w X minut decydujących o życiu lub śmierci. Takie oceny i powtarzanie jak mantry pewnych zasad służą też temu by ludzie którzy już są na miejscu działali według określonych schematów i zamiast wykłócać się o to komu urwało jaki kawałek plastiku zajęli się monitorowaniem poszkodowanego i pierwszą pomocą.
2020-07-07 20:26:10
św. Patryk: nie mają motocykliści dobrej prasy, oj nie mają - ale mocno się napracowali by tak było
2020-07-07 20:35:20
św. Patryk: p.s. a co do samego wypadku i komentarzy - myślę, że każdy z obwinianych tu o nieudzielenie pomocy znalazłby lepsze wytłumaczenie niż "miałem dzieci w aucie"
2020-07-07 21:52:05
Jakkolwiek Żywy : A ja myślę Patryku że słowo "myślę" jest w twoim wypadku dużym uproszczeniem. Podobnie jak w wypadku "krokusika". Na całe szczęście ustawodawca myślał naprawdę i ma w tej sprawie inne zdanie. Podobnie jak wszystkie służby ratownicze, które na dzień dobry uczą się tego, że jakiekolwiek działania nie mogą narazić samych ratowników i innych osób uzależnionych od ich działań. Dlatego właśnie on nie musiał szukać "wytłumaczenia" tylko kierował się rozumem, którego jak widać ci brak. Co do krokusika to nawet szkoda komentować tych idiotyzmow typu "jakie to polskie", "bądź mężczyzną" i "jak ostrzegales światłami awaryjnymi". Jak ci przeszkadza to co polskie to komentuj głąbie na stronach z rozszerzeniem .ru, gdzie przy okazji znajdziesz rozkosz w ramionach prawdziwego mężczyzny pokroju Władimira Wladymirowicza. A jeśli nie rozumiecie czemu ma służyć ocena takich czy innych działań na drogach to sobie poogladajcie na przyklad programy Clarksona i jego krytykę zachowań Anglików po wypadkach. Może coś w tych pustych łbach zaświta.
2020-07-08 08:58:57
św. Patryk: wyluzuj kolego jakikolwiek - gościu jedzie, widzi wypadek, mija miejsce zdarzenia i spokojnie odjeżdża, a potem jeszcze krytykuje tych co się zatrzymali i według niego coś robili nie tak, sam tłumaczy się infantylnie dziećmi i deszczem - ty zaś pierdzielisz o "ustawodawcy", a sprawa jest banalnie prosta: zanim zaczniesz wymagać od innych, wymagaj od siebie
2020-07-08 09:37:30
Jakkolwiek Żywy : Mądrej głowie dość po słowie. A idiotom nigdy dość jak widać na twoim przykładzie. To dopiero jest banalnie proste. Jak te łapki z fejkowych kont zamiast wizyty u seksuologa.
2020-07-08 09:40:01
M53: Widzisz Tommy jak to tutaj jest. Byłeś tam, widziałeś, oceniłeś sytuację na drodze i sytuację Twoją, i doszedłeś do wniosku, że Twoja pomoc na nic. W dodatku, jak piszesz, padał deszcz i wiozłeś dzieci, jechałeś w ciągu pojazdów, i w dodatku to był wieczór. Potraktowano Ciebie tutaj jak niedorosłego smarkacza, co to uciekł z miejsca wypadku i nie udzielił pomocy. Kompletnie ignorując fakt, że sytuacja, w jakiej się znalazłeś, była nieodpowiednia do udzielania pomocy. Ty sam wiesz, jakie są Twoje dzieci i czy można było zatrzymać samochód, kiedy je wiozłeś. Jechałeś w ciągu pojazdów, to ja się pytam, jak miałeś się zatrzymać i gdzie? Piszesz, że już tam byli ludzie i stały pojazdy. Być może źle oceniłeś sytuację, którą widziałeś. Być może ci ludzie udzielili pomocy na tyle, na ile mogli i potem już tylko czekali na pomoc. Ta karetka od Cieszyna nie musiała być jedyną. Może od strony Skoczowa nadjechała dużo wcześniej. I to był Twój błąd, że skrytykowałeś to, co widziałeś. Natomiast Ci wszyscy, którzy Cię skrytykowali za to, co napisałeś, a głównie za to, że nie zatrzymałeś się, są takimi, co to nie byli, nie widzieli, ale wiedzą więcej i muszą koniecznie dopierdolić tutaj komuś. To są tacy, którzy krytykują krytykę, choć g... widzieli.
2020-07-08 16:38:00
kemot: nie chcę tutaj z nikim polemizować jednak tak naprawdę nikt nie wie jak było naprawdę, może ci ludzie sprawdzili czynności życiowe poszkodowanego, może był oddech, był puls, poszkodowany nie dławił się żadnymi wydzielinami, to moim zdaniem lepiej nie ruszać osoby która mogła mieć złamany kręgosłup, a co do systemu ratownictwa to jest w tym kraju zbyt wielu ludzi którzy wzywają karetkę z tak błahych powodów, że człowieka aż krew zalewa, więc może ta karetka jechała z daleka, bo skoczowska pojechała do bolącej nogi,
2020-07-08 22:56:37
tommy70: Nie o polemikę tu chodzi i nie taki był mój cel, jak to zresztą napisałem. Cóż, z możliwych wspołsprawców zrobiono w komentarzach bohaterów, którzy się zatrzymali żeby pomóc. Nie, oni się nie zatrzymali. Oni tam stali pod wiaduktem, bo deszcz padał (przynajmniej niektórzy). Wiadukt jest na wzniesieniu. Motocyklista jadąc do góry pewnie dość późno ich zauważył, mógł pomyśleć, że droga na spadku jest zablokowana skoro tam stoją, dał po hamulcach, a reszta już znana. Tak to przynajmniej widzę. I to oni, ci bohaterzy, wyklócali się o przyczyny zamiast pomagać ofierze. Były czynności, oddech? Gdy przejeżdżałem myślałem że on nie żyje. Sinoczerwony, leżący na wznak. Zostawiony bez nadzoru. Nawet jeśli był oddech to przecież w każdym momencie mogło się to zmienić. Dopiero z artykułu dowiedziałem się, że jednak żyje, bardzo ciężko ranny. I to mnie wkurzyło, bo jednak było kogo ratować. Dlatego o tym pisałem. Myślę że czas już zakończyć ten temat, niech policja i prokuratura wyjaśnia to dalej.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: