Zaginieni rowerzyści w Beskidach i matka, która ruszyła na pomoc i sama zaginęła...
„Kilku miłośników jazdy na rowerze górskim wyruszyło w kierunku beskidzkiego Ondřejníka, ale nikt nie wrócił ani przez wiele godzin nie dawał znaku życia. Na poszukiwania ruszyła matka jednego z nich, jednak ona również przestała być dostępna. Po zgłoszeniu zaginięcia natychmiast wyruszyli morawsko-śląscy policjanci oraz członkowie Horské služby ČR [odpowiednik polskiego GOPR- przp.red.]… Na szczęście nie była to realna akcja, lecz ćwiczenia - relacjonuje por. Mgr. Soňa Štětínská z biura prasowego czeskiej Policji.
Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło wieczorem. Służby natychmiast ruszyły w teren, zbierając informacje o możliwej lokalizacji zaginionych i ich wcześniejszej trasie.
Skoordynowana akcja w trudnym terenie
„Policjanci i ratownicy górscy po wieczornym zgłoszeniu o osobach zaginionych natychmiast zareagowali i ruszyli w kierunku Ondřejníka. Uzyskali szczegółowe informacje, także o ich przemieszczaniu się i możliwej aktualnej lokalizacji. Błyskawicznie rozpoczęto działania, które poprzedziła ocena terenu oraz podział zadań i sektorów tak, aby każdy znał swoją rolę i obowiązki - opisuje por. Mgr. Soňa Štětínská”
W działania zaangażowano około stu policjantów, w tym funkcjonariuszy ze specjalnej jednostki porządkowej, przewodników psów służbowych oraz kadrę dowódczą z całego regionu. Do akcji włączyli się także ratownicy górscy.
Psy, drony i quady w akcji
„Oprócz działań pieszych wykorzystaliśmy także niezbędny sprzęt, na przykład quady, a także – niezwykle przydatny w takich poszukiwaniach – dron. Policjanci mieli przygotowane również specjalistyczne wyposażenie, m.in. do poruszania się w terenie pokrytym śniegiem lub lodem, a także niezbędne środki medyczne.”
Miejsce ćwiczeń nie było przypadkowe. Ondřejník to rozległy i wymagający teren górski, który pozwala sprawdzić możliwości służb w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.
Odnalezieni, ale wyczerpani
„Wszystko przebiegało bardzo sprawnie i zaginionych rowerzystów oraz matkę udało się stopniowo odnaleźć, choć byli wychłodzeni i wyczerpani. Udzielono im pierwszej pomocy, a następnie zapewniono szybki transport w bezpieczne miejsce.”
Ćwiczenia zakończyły się sukcesem – wszyscy „poszkodowani” zostali odnalezieni, a służby mogły przećwiczyć pełny scenariusz akcji ratunkowej.
Sprawdzian gotowości
„Ćwiczenia były nieocenioną okazją do sprawdzenia skuteczności naszych procedur, wykorzystania sprzętu oraz współpracy z ratownikami górskimi.”
Jak podkreślają organizatorzy, kluczowe było sprawdzenie współpracy między służbami, systemu dowodzenia oraz szybkości reagowania. Ćwiczenia pozwoliły także lepiej poznać teren, co w przypadku realnych akcji może mieć decydujące znaczenie.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33