Miał tylko odbyć jazdę próbną...
Do zdarzenia doszło pod koniec września. Mężczyzna zainteresowany zakupem samochodu otrzymał namiar na pojazd od znajomego i umówił się z jego właścicielem na parkingu.
Po obejrzeniu auta poprosił o możliwość odbycia jazdy próbnej. Sprzedający zgodził się, zakładając, że potencjalny kupujący przejedzie jedynie po parkingu.
Po kilku minutach właściciel zobaczył jednak, jak samochód wyjeżdża na główną drogę i znika. Jeszcze przez blisko godzinę czekał na powrót kierowcy. Gdy stało się jasne, że samochód nie wróci, zgłosił sprawę policji.
Samochód znaleziono w Ostrawie
Informacja o pojeździe została przekazana patrolom. Samochód udało się odnaleźć w Ostrawie. Tamtejsi funkcjonariusze skontrolowali zarówno auto, jak i osoby znajdujące się w środku.
Weryfikacja danych kierowcy przyniosła kolejne ustalenie. 26-latek nie tylko odjechał samochodem, który do niego nie należał, ale również miał obowiązujący zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych.
– Policjant w trybie skróconego postępowania przygotowawczego przedstawił 26-letniemu mężczyźnie podejrzenie popełnienia przestępstw nieuprawnionego używania cudzej rzeczy oraz udaremniania wykonania decyzji urzędowej i nakazu. W przypadku udowodnienia winy grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności - wyjaśnia komisarz Nikol Bočková.
Sprawą zajmują się policjanci z komisariatu w Czeskim Cieszynie.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33