Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Weekendowe Propozycje Rowerowe (WPR, trasa 31): Stożek MTB

Liczy tylko 978 metrów, ale jest jednym z najczęściej odwiedzanych szczytów. Daniel Pipień zabiera nas znów do Wisły - tym razem celem wycieczki będzie Stożek.

Stożek Wielki jest jednym z najpopularniejszych szczytów Beskidu Śląskiego mimo, iż liczy tylko 978 m. i zajmuje dopiero 20 miejsce na liście Korony Beskidu Śląskiego.

Góra swą popularność zawdzięcza licznym szlakom turystycznym, schronisku, kolejce linowej oraz trasom narciarskim. Od dłuższego czasu jest to też najważniejsza góra dla miłośników downhillu, czyli zjazdu na rowerach. Tutejsze trasy, które gościły zarówno uczestników zjazdowych Mistrzostw Europy, jak i Pucharu Polski, pozwalają wyszaleć się do woli podczas zjazdów.

Nie trzeba być jednak zjazdowcem, żeby pojeździć w tym jakże pięknym zakątku Ziemi Cieszyńskiej. Dla zwykłych śmiertelników również znajdzie się kilka interesujących i odpowiednich na rower górski szlaków.

Trasa, którą tym razem zaproponuję, do łatwych nie należy. Oferuje wszystko to, co kolarze górscy lubią najbardziej: urozmaiconą nawierzchnię, piękne widoki i niezapomniane wrażenia. Z tymi ostatnimi przesady naprawdę nie ma i zapewne potwierdzić mogą ci, którzy znają miejsca, o których jest tu mowa. Zachęcam zatem do wyjazdu na Stożek, nawet jeśli nie wszędzie dotrzecie w siodle.



Początek i koniec trasy w Wiśle koło siedziby PTTK, czyli przy dawnym zameczku myśliwskim Habsburgów przeniesionym spod Baraniej Góry.
Znajdziemy tam oznaczenia niebieskiego szlaku turystycznego, które zaprowadzą nas do Wisły Jawornika .


Wisła Jawornik

Wisła Jawornik

Wisła Jawornik

Od ostatniego przystanku autobusowego kierujemy się dalej w głąb doliny. Szlak niebieski skręca po jakimś czasie w lewo, lecz my jedziemy ulicą Cieślarów do dolnej stacji wyciągu narciarskiego. Podążając drogą wyłożoną kostkami i płytami, dojeżdżamy do niebieskiego szlaku i jedziemy nim do schroniska pod Soszowem.


Podjazd na Soszów

Podjazd na Soszów

Od tego miejsca aż na Kubalonkę podążać będziemy czerwonym szlakiem, czyli Głównym Szlakiem Beskidzkim im. Kazimierza Sosnowskiego.
Pod względem zagospodarowania i gęstości schronisk Beskid Śląski wiedzie prym i dlatego miejsc nastawionych na turystów mamy wiele do wyboru.
Pierwsze z napotkanych na trasie schronisko na Soszowie zostało wybudowane przez Pawła Poloka w 1932 r. Możesz tu posilić się w jadalni, odpocząć na słonecznej werandzie lub przy stolikach na zewnątrz.


 Schronisko na Soszowie

Schronisko na Soszowie 1936 r. (fot. Stanisław Kroczek z Trzyńca,  http://www.kiejsiwbeskidach.estranky.cz/)


Podjeżdżając na Soszów szeroką szutrową drogą, po kilkuset metrach mijamy malowniczą Zagrodę Lepiarzówka.


 Zagroda Lepiarzówka

Widok z Soszowa

Pewnie mało kto wie, ale w pobliżu, bo w siodle pomiędzy Soszowem i Cieślarem, jeszcze przed II WŚ działało kolejne prywatne schronisko zwane Łomoziokową chatą. Opuszczone jednak po 1945 r, popadło w ruinę i zostało doszczętnie rozebrane.

Soszów Łomozikowa chata (fot. Stanisław Kroczek z Trzyńca,  http://www.kiejsiwbeskidach.estranky.cz/)

Jadąc dalej docieramy na mało wybitną górę Cieślar (912 m.) z której rozciąga się wspaniały widok. Jeśli mamy szczęście, to zobaczymy stamtąd nawet odległe Tatry.


Cieślar 920 m.

Na zjeździe z Cieślara wyrasta nam nagle Stożek, który swą nazwę zawdzięcza charakterystycznej sylwetce. Podjazd i krótkie podejście nie zajmuje dużo czasu zwłaszcza, gdy wykorzystamy fragment czeskiego niebieskiego szlaku biegnącego ściśle granicą.


Szlak z Cieślara na Stożek

Szlak z Cieślara na Stożek


Czerwony szlak dochodzi do najstarszego polskiego schroniska w Beskidzie Śląskim wybudowanego w 1920 r. Widok stamtąd również jest bardzo ładny, natomiast sam wierzchołek Stożka odległy o rzut beretem jest porośnięty lasem.

W 1891 r. dr. Jan Galicz późniejszy założyciel Polskiego Towarzystwa Turystycznego w Cieszynie wybrał się wraz z trzema towarzyszami na 5-dniową wycieczkę z Bystrzycy na Babią Górę. Podchodzących stromym zboczem Stożka zastała wówczas, jak sam wspomina, burza z piorunami i ulewa. Wędrowcy schronili się pod wielkim cyplem skalnym wystającym spod wierzchołka góry. Cypel, czy raczej duży okap skalny, rzeczywiście tam jest i w razie potrzeby pomieści pod sobą 3-4 osoby.
 


Schronisko na Stożku

Schronisko na Stożku 1927 r. (fot. Stanisław Kroczek z Trzyńca,  http://www.kiejsiwbeskidach.estranky.cz/)

 Skała z okapem na Stożku

Widok ze Stożka

Ze Stożka jedziemy przez Kiczory i Mrózków na Kubalonkę. Podążamy za znakami zielonego, żółtego, czerwonego oraz niebieskiego szlaku (ten ostatni wkrótce odbija w lewo). Możemy tu zdecydować, czy chcemy jechać trudniejszym, ale bardziej atrakcyjnym i widokowym szlakiem czerwonym, czy prostszym, mało ciekawym szlakiem niebieskim.

Droga prowadząca czerwonym szlakiem cały czas wiedzie grzbietem górskim wzdłuż granicy państwowej. Nie jest mącząca, ale nie brak tu wystających kamieni, które trzeba umiejętnie omijać.


  Na szlaku, fot. Andrzej Romański

Widok ze szlaku na schronisko, fot. Andrzej Romański

 

Po chwili docieramy do widokowego miejsca ze skalami przypominającymi grzyby skalne.


 Skały w zimowej scenerii, fot. Andrzej Romański

Skały na Kiczorach


Dalsza droga prowadząca na szczyt Kiczorów (990 m.) zajmuje raptem kilka minut. Na szczycie granica państwowa skręca w prawo, a po chwili odchodzą również w prawo szlaki zielony i żółty.

Mamy przed sobą odcinek zjazdu będący prawdziwym wyzwaniem. Szlak jest możliwy do zjechania na rowerze górskim, jednak trzeba naprawdę uważać, gdyż wąska ścieżka pełna jest luźnych i mokrych kamieni, a w dodatku dosyć stroma.
Ten długi techniczny zjazd kończymy na Przełęczy Łączecko.

Dalej jedziemy tym samym czerwonym szlakiem przez Mrózków na Kubalonkę.


Na szlaku

Na szlaku

Kiczory 990 m.npm.

Przełęcz Łączecko

Szlak z Kiczorów
fot. Andrzej Romański

Na szlaku

Na szlaku

Przełęcz Kubalonka

Z Kubalonki zjeżdżamy drogą asfaltową lub zielonym szlakiem do Wisły Głębce, a dalej już prosto do centrum miasta.

Trasa liczy ok 30 km.
Jeśli ktoś pojedzie z Cieszyna to dodatkowo musi doliczyć ok 50 km.

Tekst i zdjęcia (o ile nie zaznaczono inaczej) - Daniel Pipień
 


Daniel Pipień - 39 lat i kilkadziesiąt tysięcy kilometrów na liczniku. Od dziecka pasjonuje się zwiedzaniem i rowerami. Amatorsko startuje w zawodach MTB. Łącząc pasję rowerową i ciekawość świata, poznaje Śląsk Cieszyński i swoimi pomysłami na ciekawe wycieczki rowerowe dzielić się będzie również z Wami.

Wycieczki i wyprawy rowerowe Daniela możecie śledzić na jego, prowadzonym od 2009 roku, blogu: http://daniel3ttt.bikestats.pl/

Poprzednie odcinki:


Za tydzień Daniel Pipień zaprosi nas na wycieczkę: Stożek z czeskiej strony

źródło: OX.PL/mat.pras.
dodał: DaPi

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2017-08-26 11:57:58
Pozyton: Witaj Daniel, spróbuj na swoich wycieczkach użyć<br />https://www.advtrace.com<br />Może być jeszcze ciekawiej ;-)
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją