Stuhr - Cieszyn to moja kraina

Za pół roku do kin wejdzie najnowszy film w reżyserii Jerzego Stuhra pt.: 'Obywatel'. O obrazie swojego pokolenia i planach zawodowych na najbliższą przyszłość opowiadał podczas spotkania autorskiego sam jego twórca. Spotkanie odbyło się w cieszyńskiej Cafe Muzeum.
Cieszyn zawsze jest w mojej pamięci bardzo blisko. Uwielbiam tu grać. Poziom tej widowni jest niesłychanie wrażliwy na to. co my prezentujemy.  – tak o spektaklu w Teatrze w Cieszynie mówił Jerzy Stuhr, który wraz z Krystyną Jandą zagrał podczas Dni Teatru Polonia. Wcześniej jednak spotkał się z czytelnikami Miejskiej Biblioteki Publicznej w Cieszynie, która była organizatorem spotkania.
 
Podczas wieczoru autorskiego Jerzy Stuhr zaprezentował inne oblicze swojej twórczości. Już nie tylko aktor, reżyser czy profesor sztuki, ale również piszący. Wewnątrz głęboko to dla mnie jest wszystko jedno. Tylko zmieniam pióra. Zawsze mam chęć wypowiedzenia się, a za tą chęcią rodzi się myśl w jakiej formie się wypowiedzieć. Dla artysty, którym czasem się bywa, symbiozą jest treść i forma. Artysta bardziej ceni formę niż treść.
 
Jerzy Stuhr do tej pory napisał pięć książek, w tym historię swojej rodziny. Ostatnią pt. „Tak sobie myślę…” pisał  po tym jak dowiedział się, że choruje na nowotwór, a lekarze dawali mu cztery miesiące życia. Książkę zaczynałem pisać jako testament, a na szczęście skończyła się dość pogodnie. Tę książkę, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, wielu lekarzy przyjęło na swoje oddziały, prawie jako książkę terapeutyczną. Wszystko dlatego, że Stuhr udowadnia w niej, że mimo trudnych chwil i złego samopoczucia będzie walczył z chorobą przez swoją aktywność, codzienne czytanie gazety, oglądanie filmu, interesowanie się życiem.
 
 
Mistrz opowiadał również o swoim najnowszym filmie „Obywatel”, który dopiero wejdzie do kin. Film obejmuje 60 lat życia człowieka który urodził się pod popiersiem Stalina i odchodzi na emeryturę w demokracji. Przeszliśmy kawał ciekawego życia: bunty ,wiosny, masakry, stany wojenne, wolne wybory, wybór papieża. Mało kto miał tak ciekawe życie, jak moje pokolenie w Europie. I o tym pokoleniu chciałem opowiedzieć, ale z punktu widzenia - zwykłego obywatela, który nie tworzy historii, a jest poddany wichrowi historii. A jak się mu szczęśliwie uda przeżyć to dzięki Bogu. Twórca ma jednak obawy, że film nie trafi w gusta polskiego odbiorcy: żeby ten film był szczery, to on musi wypływać ze mnie całkowicie szczerze, a wszystkie wypadki historyczne, nawet te bardzo tragiczne najpierw mnie śmieszyły, a dopiero później drażniły i bolały. Jak tak na to spojrzeć to powinna to być komedia. Mnie to śmieszy, ale czy innych będzie śmieszyć. Poczucie humoru zmienia się z wiekiem.
 
Opowiadam też w filmie o naszych wadach, o polskich przywarach i istnieje obawa czy widownia polska jest już przygotowana na to, żeby się z tego zaśmiać. Z naszej wiary powierzchownej, niedouczonej, z naszej patriotycznej histerii. Czy z tego już możemy się zaśmiać? Wszystko się sprawdzi, kiedy film wejdzie na ekrany.
 
Stuhr podkreślał podczas spotkania, że w Cieszynie czuje się bardzo dobrze. Bardziej jestem Middle-Europejczykiem niż Polakiem. Moja kraina rozkłada się pomiędzy Krakowem, Cieszynem, Brnem, Pragą, Wiedniem, Grazem, aż pod Triest. I to wcale nie polega na znajomości języków. To polega na wspólnocie temperamentu, zwyczajów, kodeksu etyczno-moralnego i poczucia humoru. Ja to sprawdziłem jeżdżąc po całym świecie. To jest ta kraina, w której ludzie potrafią połączyć eschatologiczny strach Franza Kafki z kretynizmem Szwejka.
 
 
  Podczas spotkania Jerzy Stuhr odpowiadał na pytania czytelników, a na końcu rozdawał autografy.
 
  HBB
 
źródło: ox.pl
dodał: JB,HBB

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją