Nowelizacja przepisów, dotyczących przeglądów technicznych pojazdów

Zmiany związane z przeglądami technicznymi pojazdów (i nie tylko ) mają wejść w życie już 13 listopada 2017 roku. Wszystko ma bezpośredni związek z modernizacją przepisów, dotyczących Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

 Początkowo zakładano, że zmiany wejdą w życie dopiero w czerwcu 2018, jednak prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o ruchu drogowym, która zakłada przyspieszenie wejścia w życie przepisów dotyczących CEPiK, a co za tym idzie, również zmian dotyczących okresowych przeglądów technicznych pojazdów.

Centralne Ewidencja Pojazdów i Kierowców to system, który w Polsce już działa. Teraz jednak ma się pojawić jego nowa, zmodernizowana wersja. Aktualnie w systemie można znaleźć m.in. historię pojazdu, sprawdzić stan techniczny autobusu, którym mamy udać się na wycieczkę, czy też dowiedzieć się ile posiadamy punktów karnych. Po modernizacji w bazie danych znajdą się również informacje ze stacji kontroli pojazdów, czy też z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Zmiany będą dotyczyły również samych przeglądów technicznych pojazdów. Przede wszystkim kierowcy będą musieli uiścić opłatę za przegląd jeszcze zanim się on zacznie. Ma to wyeliminować tak zwany problem „płacenia za pieczątkę”, czyli kierowców którzy nie chcą uiszczać opłaty w przypadku negatywnego wyniku przeglądu – zdarzały nam się sytuacje, że kierowca po negatywnym wyniku przeglądu nie chciał zapłacić. Oczywiście w większości przypadków tłumaczenie, że płaci się za badanie, a nie za samą pieczątkę przynosiło efekty. Ludzie po prostu nie zdawali sobie z tego sprawy – mówił Jerzy Konieczny, kierownik jednej z lokalnych stacji diagnostycznych.

Nowelizacja przepisów ma również definitywnie rozwiązać problem złego stanu technicznego pojazdów, które poruszają się po drogach. Wcześniej można było spotkać się z praktyką poszukiwania stacji diagnostycznej, w której diagnosta będzie skłonny dopuścić pojazd do ruchu, mimo jego złego stanu technicznego. Jeżeli pojazd nie przejdzie badania technicznego na jednej stacji, informacje o tym trafią do systemu, w związku z czym inna stacja diagnostyczna nie będzie miała możliwości zmiany decyzji o dopuszczeniu pojazdu do ruchu. Kierowca dostanie 14 dni na usunięcie usterek.

Ostatnio pojawiły się również plotki, dotyczące konieczności wykonywania zdjęć samochodów, podczas przeglądów technicznych i umieszczania ich w bazie. Diagności samochodowi jednak dementują te doniesienia – Nie będziemy zobligowani do wykonywania jakichkolwiek zdjęć pojazdu, niezależnie od wyniku badania technicznego. Jedyna informacja, jaka trafi to bazy, to dane dotyczące wyniku przeglądu. Jeżeli wynik będzie negatywny, kierowca będzie musiał usunąć usterki i wrócić na naszą stację diagnostyczną. Oczywiście ponowny przegląd w tym wypadku jest zdecydowanie tańszy, niż za pierwszym razem. Jeżeli jednak termin ten zostanie przekroczony, właściciel pojazdu będzie musiał znów zapłacić pełną cenę – tłumaczył Jerzy Konieczny

Zmiany przepisów w tym wypadku mają sprawić, że nasze drogi staną się bezpieczniejsze. Zmian nie muszą obawiać się kierowcy, którzy posiadają auta nowe, bądź kilkuletnie – Najczęstszą przyczyną negatywnego wyniku przeglądu technicznego, przynajmniej jeżeli chodzi o moje obserwacje, jest nadmierna korozja pojazdu. Starsze samochody mają nadwozia w złym stanie, a cena usunięcia tej usterki często przewyższa wartość samochodu – mówił portalowi ox.pl diagnosta. Jak więc widać, problem może pojawić się jednak w przypadku kilkunastoletnich samochodów. Wszystkie usterki będą musiały zostać usunięte, w przeciwnym razie bowiem samochód nie będzie miał możliwości wyjechać na drogę, niezależnie od tego, czy kierowcy uda się znaleźć bardziej liberalną stację diagnostyczną.

 

źródło: ox.pl
dodał: JS

Komentarze

14
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2017-10-21 20:18:36
as355: No tak starsze będą bardziej sprawdzane , a te nowsze według norm panujących na badaniach technicznych .Tylko nie każdego stać na wymianę auta . Jeszcze daleko nam do ,,lub do ,,,gdzie emeryt z przeciętną emeryturą ,kupuje auto na dogodnych warunkach i spłaca symboliczne raty .Ale podobno przyjaciele ze wschodu kupują co popadnie w naszym regionie , więc jakieś Du że zmiany nas potraktują po ojcowski .
2017-10-21 21:00:07
góry: i tak najwięksi złodzieje w tym kraju załatwili tych najbiedniejszych KOLEJNY RAZ.
2017-10-21 22:15:27
marian1951: Po prostu wracają przepisy sprzed wielu lat z tą modyfikacją, że raz sprawdzony pojazd zarejestrowany w systemie musi wrócić z naprawioną usterką do tej samej stacji. W tej sytuacji pozostaje bardziej dbać o pojazd albo szukać bardziej przychylnej stacji, co raczej w przypadku ostrej konkurencji na rynku nie powinno być trudne.
2017-10-21 22:15:27
acid: Kolejna dobra zmiana PiSu eliminacja starszych samochodów. Kiedy będzie przegląd emerytów czy się nada do życia bo to też jest nie wygodne i same straty.
2017-10-21 22:47:16
marco1975: Ciekawe ile zapłacimy za przegląd po nowemu,bo jakoś nie chce mi się wierzyć że to wszystko bez zmiany cennika.Podrożało OC,teraz pora na podwyżkę za przegląd.
2017-10-21 23:20:14
matyjas4: Czyli doić właścicieli aut ile się da.Kto będzie odpowiadał jak diagnosta wypuści auto z usterką a przytrafi się (kolizja ) wiadomo kierowca !
2017-10-21 23:23:59
Przepierón: Nareszcie poprawi się stan techniczny pojazdów , ale debilizm kierowców idiotów pozostanie. Należałoby zmienić jeszcze jeden bardzo ważny przepis, mandat za wykroczenie płaci właściciel pojazdu i nie ma możliwości nie wskazania kierującego, a nie że właściciel rżnie głupa i nie wie kto autem jechał i zamiast np. 5 pkt karnych i 200 zł dostaje tylko 300 zł.
2017-10-22 00:03:22
OWCZARZY1: WITAM I DLATEGO SAMOCHÓD OD 25 LAT REJESTRUJE SIĘ JAKO ZABYTEK I PRZEGLĄD Z GŁOWY !!!
2017-10-22 20:07:40
bronek91: Widać ktoś chce zwiększyć chłonność rynku zbytu w branży motoryzacyjnej. Dawniej do standardu należało jedno auto na rodzinę, potem jedno na osobę, dziś niektórzy mają nawet po dwa auta... W czym problem? Jak tak dłużej można? Do tego, sporą część naszego rynku stanowią nadal obroty samochodami używanymi... Zatem jak już kiery kupuje nowe auto, to i tak często to używka. Do tego dochodzi mentalność sporej części, którym nie zależy na nowościach, ino żeby mieć np. zajechać do sklepu. Auto trzyma się tak długo, dopóki koszty naprawy nie będą przeważać nakładów na nowe, a że cosik jest zardzewiałe, to sprawa drugorzędna, ważne, że jedzie, zatrzymuje się itd. Nie ma potrzeby daleko jechać, zatem taki grat mi wystarcza... Do tego mentalność jeszcze rodem z PRL, kaj rzecz się kupowało nie na dwa roki, ale aż się zepsuje po 50 rokach. Inny jeszcze przykład, tyle już wydołech na remonty, że teraz sprzedać, to żol. Tym sposobem Polski rynek motoryzacji wygląda jak wygląda, nowe auta som drogi, nawet te montowane w Polsce. Co do bezpieczeństwa na drogach, prowda, że stare auto zagrażo, ale niestety w Polsce takie rzeczy jak podatki i bezpieczeństwo wlicza się w koszty a nie w rozsądek. Udo się, to się udo, a jak ni, to potym bydym się martwił. <br /><br />Jak się czegoś podejmuje, tym bardziej ustawodawca, w pierwszej kolejności zawsze jest interes, potem moralno otoczka, że chodzi o bezpieczeństwo, środowisko, życie ludzkie, demokracje np. w Iraku.... W końcu jest masa takich, co na kredyt ich stać albo mają kase i w skarpecie trzymają. Jak pore razy stacja diagnostyczno cofnie to w końcu ktoś się wnerwi i kupi nowe auto, żeby mieć na pore roków spokój. Gorzej z takim, co jeździć musi a środków ino na egzystencję wystarcza... <br /><br />In plus, auta to de facto nie są dobra pierwszej potrzeby, a jak sprzedaż takich towarów rośnie, uważa się, iż gospodarka się rozwija, no bo ludzie nie wydowają ino na jedzyni, ale na inne dobra również. A tak przy okazji okres zauważania całorocznych smogów się zbliża, zatem trzeja czymsik przyszpanować, że się niby dbo o środowisko...<br /><br />Czy kiery w to wierzy, że wielcy aroganci, posłowie i innego typu politycy myślą o bezpieczeństwie na drogach??? Przeca wystarczy zobaczyć jak się obywatela z góry traktuje.... Po wyborach.... Kiery się z immunitetem po cestach rozbijo?
2017-10-23 07:09:37
Równo-mierny: Zmiany na plus, ale to i tak nie eliminuje powszechnie panującej zasady, że stacja diagnostyczna to biznes jak każdy inny, gdzie trzeba dbać o klientów więc nie opłaca się rzetelnie wykonywać przeglądów, bo klientela nie wróci i stacja splajtuje...
2017-10-23 14:46:53
bronek91: Jak najbardziej na plus. Jednak masz rację, przepis przepisem, ale zawsze da się jakosik załatwić. W końcu to POLSKA, gdzie prawo idzie swoją drogą a każdy jak mu pasuje. Tylko jaki wtedy sens, poza propagandowym, ma wprowadzanie takich regulacji?
2017-10-23 15:16:13
Równo-mierny: Uważam, że najbardziej sensowną zmianą jest konieczność uiszczenia opłaty przez przeglądem. To powinno dać jakiś pozytywny efekt w małym wymiarze. Sam widziałem klienta za którym stałem w kolejce do przeglądu, który wręcz prawie uciekał ze stacji jak mu diagnosta powiedział, że z tak zgnitymi przewodami hamulcowymi to powinien mu dowód zatrzymać:). Na koniec ów klient przez otwarte okno dodał, że załatwi sobie przegląd gdzie indziej... W skrajnych więc przypadkach, gdy diagnosta \&quot;odważy się\&quot; już nie podbić przeglądu, właściciel pojazdu będzie musiał usterkę usunąć.<br />Natomiast w kwestii małej skrupulatności i rzetelności podczas przeglądów nic się nie zmieni i na wiele rzeczy wciąż będzie można uzyskać \&quot;przymknięcie oka\&quot;...
2017-10-25 12:39:32
kici207: Dopóki stacje kontroli pojazdów będą w rękach prywatnych to będzie dziadostwo przy przeglądach takie same jak było i żaden przepis tego nie zmieni . Oczywiście trzeba również wyeliminować czarne owce wśród diagnostów ,które to dziadostwo potęgują .<br />Z innej beczki \&quot;Panie redaktor\&quot; od kiedy w CEPIKU można sprawdzić stan techniczny autobusu !?! , jak już co to można sprawdzić czy ma przegląd ważny a to wszyscy już wiedzą dwie różne rzeczy ;-) <br />
2017-10-26 09:27:49
jo.papuga: Nic sie nie zmiyni, bydzie tak jak downij, jyny kolekność płacynio bydzie na opak.<br />To je wszystko propaganda, żeby zwykłe ludki myślały że \&quot;dora zmaina trwa i trwa mać\&quot;.<br />Z tych \&quot;dobrych zmian\&quot; to jo proponujym jeszcze, aby u fryzjera też najprzód trzeba było zapłać, a potym dopiyro sie strzygać... Przeca je wielu takich co po strzyganiu własno gymba im sie nie podobo i też nie chcom płacić... A co baby u fryzjera wyprawiajom, to już je w ogóle masakra...<br />
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją