Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Nie będzie reaktora w Jaworzu

Reaktor jądrowy w Jaworzu? W 2023 taka wiadomość obiegła Śląsk Cieszyński. Do budowy reaktora jednak nie dojdzie.

O sprawie planowanej budowy reaktora jądrowego w Jaworzu pisaliśmy w 2023 roku: Atom w Jaworzu?

Jak informują lokalne władze, elektrownia nie zostanie tam jednak wybudowana - planowany w Jaworzu modułowy reaktor jądrowy (SMR) nie będzie realizowany. Amerykańska spółka Last Energy Polska SPV 1 wycofała wniosek o wydanie decyzji zasadniczej. 

Informację o zakończeniu procedury, bez wydania decyzji, potwierdził Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w odpowiedzi na interpelację posłanki Pauliny Matysiak. 

Konsternacja mieszkańców i władz

Wiadomość o możliwej budowie reaktora jądrowego na terenie gminy Jaworze wzbudziła w 2023 roku konsternację wśród władz oraz mieszkańców.

Po pojawieniu się informacji o planowanej inwestycji, gmina Jaworze skierowała zapytanie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz pozostawała w kontakcie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zwróciła się do gminy w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie wniosku spółki Last Energy.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydała negatywną opinię odnośnie wniosku Last Energy Polska SPV 1. Wydanie opinii w zakresie wpływu inwestycji jądrowych na bezpieczeństwo wewnętrzne państwa wymagane jest przez obowiązujące przepisy tzw. „specustawy jądrowej”. Niekorzystna dla spółki opinia ABW – jak się można było spodziewać – oznaczała w praktyce zakończenie projektu.

"Przełomowa" technologia czy "niepoważne obietnice"?

Spółka Last Energy promowała technologię PWR-20 jako „przełomową”. Mikromodułowa elektrownia miała generować 20 MW mocy, wykorzystując technologię ciśnieniowych reaktorów wodnych, znaną od dziesięcioleci. Producent deklarował fabryczną prefabrykację wszystkich komponentów, co miało pozwolić na szybki montaż na miejscu – w czasie 2–3 lat od uzyskania pozwoleń. Reaktor miał zajmować powierzchnię zaledwie 0,2 ha i znajdować się w podziemnym sarkofagu z żeliwa o masie 700 ton, pełniącym funkcję fizycznej i radiologicznej bariery bezpieczeństwa.

Pomimo tej minimalistycznej formy, inwestycja wymagałaby przejścia wszystkich etapów znanych z klasycznej energetyki jądrowej: licencjonowania, oceny oddziaływania na środowisko i wielu zezwoleń.

Krytycy projektu od początku podchodzili sceptycznie do zapowiedzi firmy Last Energy. Zwracali uwagę, że spółka nie doszacowuje skomplikowania procesów i ignoruje rygorystyczne przepisy obowiązujące zarówno w UE, jak i USA.

Jak komentuje Daniel Radomski, ekspert ds. infrastruktury i energetyki, w wypowiedzi dla "Echa Jaworza":

– Podejście firmy Last Energy od początku było niepoważne, nie tylko w Polsce, ale także w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Firma obiecywała niemożliwe do dotrzymania czasy uruchomienia elektrowni rzędu 3 lat, podczas gdy samo uzyskanie niezbędnych pozwoleń dla obiektu jądrowego powinno zająć według ustawowych terminów i przy uwzględnieniu obiektywnych zależności co najmniej 6 lat.

 

NG/mat.pras.

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2025-07-24 13:48:13
tomi71: ...tak to my tej Polski nie rozbudujemy. Jeśli nawet w ustawach jest minimalny czas na uzyskanie wszystkich zgód 6 lat, to już wolę nie pytać jaki jest maksymalny. Szkoda.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: