Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Małżeństwo po przejściach

Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością - spotkali się w Domu Wspólnoty Stowarzyszenia ''Być Razem''. I po kilku miesiącach postanowili wziąć ślub. - Miłość można spotkać wszędzie - mówią i dodają, że dzięki wzajemnemu wsparciu łatwiej im stanąć na nogi.

Grażyna do Domu Wspólnoty Stowarzyszenia „Być Razem”, trafiła w opłakanym stanie. – Pani wie, wykończona, w stanie depresji, wrak człowieka po ciężkich przeżyciach – opowiada Staszek. Szukając wśród współlokatorów bratniej duszy, odnalazła właśnie Staszka. – Przez lata mieszkaliśmy na jednym osiedlu w Skoczowie. Cieszyłam się, że w tej trudnej sytuacji jest ktoś w jakiś sposób mi bliski – opowiada Grażyna. Mijał dzień za dniem, a znajomość rozkwitała. – Pomagałem, opiekowałem się, wspierałem, zabierałem na spacery – opowiada. A z tej opieki narodziło się uczucie, które jak mówią będzie im towarzyszyć do końca dni. – Mam wspaniałą żonę, codziennie jej to powtarzam – mówi patrząc na Grażynę, a ona to odwzajemnia.


Nowożeńcy zaprosili mnie do swojego domu. Na stole w pokoju stoją dwa jednakowe kubki. – Lubimy wspólne wieczory i rozmowy, kocham rozmawiać ze swoim mężem – mówi Grażyna. Na łóżkach prezenty, jeszcze z dnia ślubu. Na meblościance kasety. – Małżonka najbardziej lubi piosenkę Dżemu-„List do M.” – zdradza świeżo upieczony mąż. Po chwili zapominam, że jestem w domu dla ludzi z niepoukładaną codziennością. Siedzimy przy stole rozmawiamy. Staszek opowiada jak padł na kolana przed żoną, jak z drżącym głosem zapytał czy zgodzi się na ślub. Grażyna była wtedy bardzo zaskoczona. – Nie myślałam, ze kiedykolwiek będę jeszcze żoną, zakładaliśmy wolny związek, a tu taka niespodzianka, miła niespodzianka – mówi. Staszek dodaje, że ślub to nie to samo  co konkubinat. – Żona zasłużyła na to, żeby być żoną. Byłem w kilku wolnych związkach, ale to nie to samo – stwierdza. Pobrali się mając 56 lat. – Lepiej późno, niż wcale – dodają.


Ślub odbył się 28 października 2011r. w piątek. – W piątki spotykamy się ze wszystkimi członkami poszczególnych domów, którym patronuje stowarzyszenie „Być Razem”, chcieliśmy razem z nimi świętować nasz dzień – mówi Staszek. Uroczystość jest uwieczniona na zdjęciach. Państwo młodzi uśmiechnięci w Urzędzie Stanu Cywilnego, później nałożenie obrączek i życzenia. – Najpiękniejsze od Ani Kot, na długo zostaną mi w pamięci, takie  że serce mi zmiękło – zdradza Staszek. Serce zmiękło również wtedy, kiedy w urzędzie pojawiły się jego dzieci. – To był najpiękniejszy prezent  jaki mogłem otrzymać – dodaje. Potem była uroczystość, kawa, herbata i słodkie ciasto. I odtąd Staszek i Grażyna są małżeństwem. Dzielą ze sobą smutki, radości, obowiązki. Zawsze sprzątają razem, razem oglądają telewizję, słuchają muzyki. I razem dzielą swoją codzienność. Mieszkanie w Domu Wspólnoty, to okres przejściowy. Nie można tu zostać na zawsze. – Nasze małżeństwo jest oddzieleniem tego co było grubą kreską, teraz musimy stanąć na nogi, razem będzie nam łatwiej – mówi Staszek, zapraszając mnie na kawę do ich przyszłego mieszkania.


Dorota Kochman
 

źródło: ox.pl
dodał: DK

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: