Lodowisko na kortach?

52 tysiące złotych, nie licząc energii elektrycznej, tyle kosztowało skoczowski samorząd ustawienie lodowiska na rynku miasta. Funkcjonowało kilka tygodni i cieszyło zarówno najmłodszych, jak i tych starszych.

Choć mieszkańcy Skoczowa nie cieszyli się długo ślizgawką, bo ruszyła dopiero w lutym, a w połowie marca już zaprzestała działalności, to ochoczo z atrakcji korzystali. Zobacz: Skoczów - czekają na mróz. Atrakcja przyciągała przede wszystkim dzieci, które mogły na tafli próbować swoich sił w koordynacji ruchowej i utrzymaniu się w pionie. Mimo wywrotek i upadków, chętnych do piruetów nie brakowało. A zabawy przy tym wszystkim było wiele. Z lodowiska korzystano nie tylko po południu. Wiele dzieci, w ramach lekcji wychowania fizycznego korzystało z tej formy sportu.

- Lodowisko kosztowało 52 tysiące, ale wstęp na niego był darmowy. Złotówkę kosztowało wypożyczenie łyżew – mówi burmistrz Skoczowa, Mirosław Sitko. Za inwestycję zapłacił Skoczowski Ośrodek Sportu i Rekreacji, pieniądze początkiem roku na ten cel z budżetu przekazali radni. Opłaty za zużyty prąd ma pokryć urząd miasta.

Czy w tym roku znowu będzie ślizgawka? Burmistrz nie mówi nie. - Pomysły są różne, jednym z nich jest zachowanie lodowiska na rynku. Ale jego lokalizacja jest możliwa również w okolicach basenu, na kortach - dodaje burmistrz.



Zmiana lokalizacji spowoduje, że atrakcja będzie mogła być czynna już przed świętami Bożego Narodzenia. - Można go zadaszyć. Hala namiotowa znacznie by wydłużyła okres funkcjonowania i uniezależniło od pogody – kończy burmistrz.

Jan Bacza

źródło: ox.pl
dodał: JB

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją