Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Hit! Wykupiona „na pniu”. Książka „Kultura ludowa Górali Śląskich” niespodziewanym bestsellerem!

Miesiąc potrzebowali miłośnicy lokalnej kultury, żeby wykupić wszystkie, co do jednego, egzemplarze książki „Kultura ludowa Górali Śląskich”. A to nie byle broszurka, bo naukowa pozycja z 800 stronami. Natasza Gorzołka pyta współredaktora tomu i autora kilku zawartych w nim artykułów, dra hab. Grzegorza Studnickiego o ten sukces.

Premiera książki „Kultura ludowa Górali Śląskich”  była w grudniu 2025. Pisaliśmy: Promocja książki „Kultura ludowa Górali Śląskich” w Muzeum Beskidzkim

 Już w styczniu książka nie była dostępna do zakupu ani w Muzeum Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie, ani w Muzeum Beskidzkim w Wiśle, ani też w po czeskiej stronie (np. „Księgarnia u Wirthów” z Czeskiego Cieszyna prowadziła sprzedaż „za zapis”], ani online w sklepie PTTK. A kosztujący w tych miejscach 80 zł egzemplarz pojawił się ostatnio w sieci na jednej z platform sprzedażowych za – UWAGA – 363 złote!

Jest popyt – jest podaż. Czy jest szansa na wznowienie tej książki? Zapytałam dr hab. Grzegorza Studnickiego, współredaktora tomu.

Natasza Gorzołka: - W przeciągu miesiąca (sic!) 400 sztuk nakładu książki „Kultura ludowa Górali Śląskich” rozeszło się. Można powiedzieć o sukcesie wydawniczym?

Grzegorz Studnicki: - Niewątpliwie. Kiedy rozmawiałem z osobą odpowiedzialną od strony Wydawcy za pilotowanie tej serii, to powiedziała, że nigdy jeszcze nie było, żeby tom tak szybko się rozszedł.

NG- Kim są kupujący takie tomiszcze? Czy to tylko etnolodzy i ludzie „z branży”?

GS: - To głównie pasjonaci. Od przyrodników przez osoby, które interesują się historią regionu, część pracowników naukowych. Rozstrzał jest dość spory, są to osoby, które się tym tematem interesują.

NG: - W książce znajdziemy skondensowane (mimo objętości) informacje o różnych aspektach kultury Górali Śląskich. Sukces tego wydawnictwa mówi o potrzebie pewnego rodzaju „podręcznika”?

GS: - Można powiedzieć, że brakowało jakiejś syntezy. Autorzy i autorki starali się zrobić kompendium, zebrać w jednym miejscu różne aspekty kultury, od kultury duchowej, społecznej, materialnej w dużej mierze. Wcześniej mogliśmy znaleźć różne opracowania np. „Płyniesz Olzo” w latach 70-tych, potem wydanie poprawione i rozszerzone, które wydało się w jednym tomie, natomiast nie było takiego jednego poświęconego Góralom Śląskim liczącego 800 stron. To jest taki Moszyński [Etnolog Kazimierz Moszyński wydał „Kulturę ludową Słowian, dzieło liczące ponad 2300 stron – przyp.NG], sobie żartuję, pod tym względem jest to ciekawa rzecz, a i tak wielu tematów się nie udało zmieścić… Niektórzy będą marudzić [;)], że o ich miejscowościach jest za mało…

NG: Co wyjątkowego, prócz objętości i syntezy jest jeszcze w tym wydaniu?

GS: - O ile poprzednie tomy serii skupiały się na polskiej stronie góralszczyzny [obecny tom jest jedenastym i ostatnim z serii wydanej przez PTTK – przyp.NG ], to intencją autorek i autorów tekstów było też to, żeby uwzględnić też drugą stronę granicy, bo ta góralszczyzna rozciąga się po obu stronach Beskidu Śląskiego, wchodzi w coś, co od lat. 60. nazywa się Beskidem Morawsko-Śląskim, a co znajduje się w  granicach Republiki Czeskiej. Pisanie o góralszczyźnie tylko z okolic Koniakowa, Wisły czy Brennej byłoby nie do końca OK. Poza tym dużo materiałów dotyczących góralszczyzny pochodzi z drugiej strony, z Zaolzia i są to tradycje ludoznawcze sięgające XIX wieku, ale też sporo artykułów popularnonaukowych, naukowych pochodzi z drugiej strony granicy.

NG - W książce mamy zatem autorów z Zaolzia, np. Irenę Adamczyk, emerytowaną nauczycielkę urodzoną i zamieszkującą na Zaolziu, autorkę choćby książki „Sztuka gotyku i renesansu: katalog zbiorów Działu Sztuki Muzeum Śląska Cieszyńskiego : malarstwo, rzeźba, rzemiosło artystyczne”, która jest współautorką rozdziału o drewnianej architekturze.

GS- Jest też współautor rozdziału o medycynie ludowej Jan Michalik, na co dzień jest związany z Centrum Informacyjnym i Muzeum w Bystrzycy.

NG: - Czy coś jeszcze może stać za sukcesem tego tomu?

GS: - Myślę, że to zainteresowanie książką u nas jest też wynikiem ogólnie zainteresowania mieszkańców dziejami regionu i etnografią. To zainteresowanie w naszym regionie nie jest czymś nowym. To już w XIX wieku było – zainteresowanie dokumentacją kultury ludowej było na różnym poziomie, możemy mówić tu o inteligencji chłopskiej, inteligencji Śląska Cieszyńskiego. Opisywano tą kulturę. Bardzo szybko było to włączone w ruch narodowy. To jest taka kultura długiego trwania. Mija sto dwadzieścia parę lat od założenia Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, czy sto trzydzieści lat od wyartykuowania idei utworzenia muzeum dokumentującego kulturę ludową, a to nadal jeszcze ludzi interesuje.

NG: - Chcemy lepiej poznać własną kulturę. Książka jest potrzebna. Jest już poszukiwana. Tu pytanie, które zada wielu miłośników regionu, którzy nie zdążyli jeszcze zakupić tej pozycji: „Czy będzie wznowienie?”

GS: - Jest w planach. Będą poprawione drobne błędy. Natomiast musimy pozyskać środki. Dobrze by było, żebyśmy wiedzieli, że jest sporo osób, które by chciały zakupić tą książkę. Jeśli będziemy wiedzieć, że jest np. 150 osób chętnych to wydawca byłby bardziej skory na wznowienie. Chętne do zakupu osoby zachęcamy do kontaktu na stronie Muzeum Śląska Cieszyńskiego czy Muzeum Beskidzkiego w Wiśle.

NG: - Również zachęcam Czytelników OX.PL do kontaktu z wymienionymi placówkami. Dziękuję za rozmowę.

 

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2026-02-11 09:52:08
szumny_kokotek: Gratulacje i czekamy na wznowienie:)
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: