Zabrakło skuteczności
Tylko cztery sekundy trwała przewaga 5 na 3, którą mieli hokeiści Liberca w pierwszej tercji. Bakos podał do, nadjeżdżającego przed bramkę, Jelinka, a ten pokonał Simona Hrubca. Stalownicy grali efektowny hokej, ale nie efektywny. Po pierwszych dwudziestu minutach przegrywali, mimo że stworzyli więcej groźniejszych sytuacji.
Jednak podopieczni Vaclava Varadi z przytupem rozpoczęli drugą tercję. Gospodarze wykorzystali grę w przewadze, a akcję braci Kovarcików zakończył Zbynek Irgl. W drugiej części spotkania padły jeszcze dwie bramki. Najpierw uderzyli wicemistrzowie Czech. Niecałe dwie minuty przed upływem drugich dwudziestu minut, Dominik Lakatos okazał się lepszy w starcie sam na sam z Simonem Hrubcem. Wszystko wskazywało na to, że Trzyniec trzecią tercję rozpocznie ze stratą jednej bramki, ale 17 sekund przed przerwą, Martin Ruzicka objechał bramkę gości i strzałem pod poprzeczkę pokonał Willa.
W trzeciej części spotkania sytuacji strzeleckich nie brakowało, ale po obu stronach tafli, górą wychodzili bramkarze. Warto jednak zaznaczyć, że o wiele więcej pracy miał liberecki golkpier, gdyż Trzyniec po 60 minuatch zdominował statystykę w liczbie oddanych strzałów - 43:19. Ostatecznie o zwycięzcy zadecydowały rzuty karne.
Podczas pięciominutowej dogrywki, Stalownicy grali w przewadze 4 na 3, ale bramka strzeżona przez Willa była jak gdyby zaczarowana. W rzutach karnych skuteczniejsi okazali się goście. Z siedmiu prób dwie wykorzystali (Bakos oraz Kvapil). U Stalowników skuteczny był tylko Ruzicka.
Trzyniec pozostanie w tabeli na czwartym miejscu. We wtorek, drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, czeka ich wyjazdowe spotkanie z Litvinowem.
Tipsport Extraliga, 32. kolejka
HC Ocelari Trinec - Bili Tygri Liberec 2:3 po rzutach karnych (0:1, 2:1, 0:0)
23' Irgl, 40' Ruzicka – 16' Jelinek, 39' Lakatos, decydujący karny Bakos
Andrzej Poncza
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
