Zabił w wigilię. Wcześniej zadzwonił na policję
W Wigilię, rano, oficer operacyjny linii alarmowej 158 odebrał telefon od mężczyzny, który powiedział, że zamierza zabić swojego przyjaciela, po czym odłożył słuchawkę.
Jak informuje Podpułkownik Eva Michalíková z morawskośląskiej policji, kilka minut po zgłoszeniu policjanci z ostrawskiego patrolu przybyli do Racimowa (cz. Vratimov), pod Ostrawą w kraju morawsko-śląskim na Śląsku Cieszyńskim, gdzie siłą zatrzymali mężczyznę w jednym z domów. Podczas przeszukania domu policjanci znaleźli w jednym z pokoi osobę bez oznak życia. Było jasne, że była to gwałtowna śmierć.
- Sprawą zajęli się śledczy, którzy we współpracy z kolegami z Ostrawy zaczęli badać okoliczności zdarzenia, jego przebieg, a na koniec, co nie mniej ważne, zbierali informacje, które pozwoliły na rozwikłanie samego zdarzenia. Na miejsce zdarzenia zostali również wysłani specjaliści z Wydziału Techniki Kryminalistycznej i Ekspertyz Dyrekcji Regionalnej, którzy zabezpieczyli poszlaki, które następnie ocenią. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że mężczyzna zmarł śmiercią gwałtowną – informuje rzeczniczka morawskośląskiej policji.
Regionalni śledczy nadal intensywnie pracują nad sprawą, nadal prowadzą czynności procesowe, w tym przesłuchanie podejrzanego. Śledczy wszczął postępowanie karne przeciwko 56-letniemu mężczyźnie, którego oskarżył o zabójstwo. Samo śledztwo wykazało, że oskarżony znał swoją ofiarę, ale nie była to osoba z rodziny. Motywem miały być relacje osobiste.
Mężczyzna na proces oczekiwać będzie w więzieniu, do którego trafił już 26 grudnia.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33