Wisła: Straż jest potrzebna i zostaje
Sesja Rady Miasta, która odbyła się w czwartek 29 stycznia, była poświęcona bezpieczeństwu – obszarowi, za który odpowiadają Straż Miejska, Policja, Państwowa Straż Pożarna oraz Ochotnicze Straże Pożarne.
Przypomnijmy, od kilku miesięcy w Wiśle trwały rozmowy o zasadności funkcjonowania Straży Miejskiej w Wiśle. W sierpniu 2025 roku na sesji burmistrz Tomasz Bujok otwarcie mówił o problemie niewłaściwego rozłożenia priorytetów w działaniach strażników, w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy sugerujące możliwą likwidację formacji. Jednak w październiku burmistrz uspokajał, że nie zamierza likwidować tej jednostki, ale przeanalizować wspólnie z Policją i Strażą Miejską zakres działań i typ interwencji. Pisaliśmy: Likwidacja Straży Miejskiej w Wiśle? Burmistrz uspakaja
Działania Straży Miejskiej w Wiśle w 2025 roku
Jak podała podczas sesji szefowa wiślańskiej Straży Miejskiej, Beata Miś w 2025 roku zatrudnionych było 7 osób, z czego jedna przebywała na urlopie macierzyńskim. Strażnicy miejscy w Wiśle pracują po 12 godzin przez siedem dni w tygodniu, obecnie zatrudnionych jest 8 osób i planowane jest przyjęcie dwóch kolejnych, żeby zlikwidować niedobory kadrowe.
Jak wygląda bezpieczeństwo w mieście?
- W mieście na chwilę obecną pracuje 46 kamer, 4 są obrotowe i 42 stacjonarne. Swoim zasięgiem monitorują głównie centrum miasta, rynek, Park Kopczyńskiego, Targowisko, Bulwar Księżycowy, cały nowy deptak (ten do Niedźwiadka), skrzyżowanie do sklepu Botina, teren przed szkołą podstawową nr 1, teren wokół centrum przesiadkowego, poczekalnie dworca, cały teren dworca autobusowego – wymieniała Miś. Jak zauważyła w ostatnich latach formacja została włączona do zadań ochrony środowiska, tj. realizowania kontroli wywozu nieczystości płynnych z posesji, kontroli pieców grzewczych i te działania zajmują dużo czasu pracy funkcjonariuszy, tak, że nie są w stanie sprostać wszystkim obowiązkom, które są na nich nakładane.
- Podjęliśmy 745 interwencji, które w głównej mierze dotyczyły zakłócenia porządku publicznego, zagrożeń w ruchu drogowym, ochrony środowiska i gospodarki odpadami, zagrożeń zdrowia i życia, zagrożeń pożarowych, awarii technicznych, zwierząt oraz pozostałych zgłoszeń. W 2025 roku ujawniliśmy 630 wykroczeń, dokonaliśmy 414 pouczeń, wystawiliśmy 200 mandatów i sporządzono 16 wniosków do sądu – informowała podczas sesji szefowa wiślańskich strażników miejskich.
336 wykroczeń było przeciw ustawie o czystości i porządku w gminach, a 208 wykroczeń przeciw bezpieczeństwie i porządku w komunikacji. Wylegitymowano 187 osób, zabezpieczano 26 zdarzeń i imprez na terenie miasta, przeprowadzono 118 konwojów oraz przedmiotów wartościowych.
- Podczas 2025 roku dokonaliśmy 483 kontrole sanitarno-porządkowe w związku wywozem nieczystości z posesji, podczas tych kontroli 229 osób pouczono, nałożono 104 mandaty karne i 3 wnioski skierowano do sądu. 137 kontroli zakończono bez uwag […]- zauważyła.
Wiślańska Straż Miejska skontrolowała również piece – w 10 przypadkach na 25 kontroli pieców wystawiono mandaty.
Prócz tych działań Straż Miejska wykonała 145 czynności na rzecz referatów Urządu Miasta - głównie dla referatów MOPS, RGŚ, Referatu Finansów, Gospodarki Komunalnej czy Wiślańskiego Centrum Kultury. Dotyczyło to głównie sprawdzeń zabudowy, potwierdzenia wykonania decyzji, sprawdzenia przebywania ozów czy rozwieszania obwieszczeń wojskowych.
Dyskusja nie o sens istnienia, lecz o model
Do działania Straży Miejskiej i minionej sesji odniósł się burmistrz Tomasz Bujok, który zaznacza jednak, że jego wątpliwości nie dotyczyły samej idei tej formacji.
- Moje wątpliwości nie dotyczyły kwestii sensu istnienia Straży Miejskiej, tylko szerszej kwestii – funkcjonowania samorządu jako takiego. Z roku na rok na gminy nakładanych jest coraz więcej obowiązków, a ich realizacja w praktyce w wielu aspektach spoczywa na Straży Miejskiej. To skłaniało mnie do refleksji, czy obecny model jest właściwy i czy nie wymaga uporządkowania.– wyjaśnia burmistrz.
Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło po rozmowach roboczych, analizie lokalnych potrzeb oraz zapoznaniu się z opinią Komendanta Wojewódzkiego Policji. Wniosek był jednoznaczny: w mieście o charakterze turystycznym i rozproszonej zabudowie Straż Miejska jest potrzebna.
- Doszliśmy do wniosku, że w takim mieście jak Wisła Straż Miejska powinna nadal funkcjonować. To służba wymagająca i często niedoceniana, ale potrzebna w codziennym dbaniu o porządek – podkreśla Tomasz Bujok.
Wspólne patrole, szlaki pod lupą i kara za driftowanie
Decyzja o utrzymaniu Straży Miejskiej nie kończy tematu. Burmistrz spotkał się z komendant Straży Miejskiej, komendantem Policji w Wiśle oraz przewodniczącym Rady Miasta, by ustalić konkretne wspólne działania. Ich celem jest zwiększenie widoczności służb i skuteczniejsze reagowanie na problemy zgłaszane przez mieszkańców.
W praktyce oznacza to m.in. wspólne patrole policjantów i strażników miejskich, większą liczbę patroli zarówno w centrum Wisły, jak i w poszczególnych dzielnicach, a także kontrole na szlakach górskich pod kątem nielegalnej jazdy quadami.
Służby mają również zdecydowanie reagować na niebezpieczne zachowania na drogach, w tym na drifty na tzw. serpentynach, które – jak podkreślają władze miasta – zakłócają nocny spokój, są uciążliwe dla mieszkańców i stwarzają realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Natasza Gorzołka
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33