Wiosenne porządki w ogrodzie? Jak nie skończyć z mandatem?
Zgodnie z uchwałą Rady Gminy Brenna z 28 listopada 2019 roku w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, odpady zielone powstające podczas pielęgnacji ogrodów powinny być kompostowane na terenie własnej nieruchomości. Dotyczy to m.in. liści, trawy, chwastów czy przyciętych gałęzi. Jeśli właściciel posesji nie ma możliwości ich kompostowania, powinien przekazać bioodpady firmie odbierającej odpady komunalne.
Oznacza to, że palenie resztek roślinnych w ogrodzie – nawet jeśli są to odpady biodegradowalne – jest zabronione.
Dym z ogrodu to nie tylko zapach
Samorząd zwraca uwagę, że spalanie bioodpadów ma negatywne skutki nie tylko dla środowiska, ale również dla zdrowia mieszkańców. Podczas spalania mokrej biomasy i resztek roślinnych do powietrza trafiają m.in. tlenki azotu, tlenki siarki, formaldehyd czy dioksyny. Wdychanie takich substancji może powodować problemy z układem oddechowym i nasilać objawy alergii.
Dym z ogrodowych ognisk pogarsza też jakość powietrza, zwłaszcza wiosną i jesienią, gdy najczęściej usuwa się zalegające w ogrodach liście i gałęzie. Ogniska stwarzają również ryzyko pożaru – szczególnie w okresach suszy – oraz bywają uciążliwe dla sąsiadów.
Za spalanie grozi mandat
Osoby, które mimo zakazu spalają odpady roślinne w ogrodach, muszą liczyć się z konsekwencjami. Mandat może wynieść do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 5 tys. zł.
Samorząd przypomina, że najprostszym i zgodnym z przepisami rozwiązaniem jest kompostowanie bioodpadów lub przekazanie ich w ramach systemu odbioru odpadów komunalnych.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33