Wielki Piątek na Śląsku Cieszyńskim. Woda, magia i dawne wierzenia
Woda, która leczy i chroni
Najważniejszym elementem obrzędowości była woda. Wierzono, że w Wielki Piątek ma ona wyjątkową moc oczyszczającą – zarówno fizyczną, jak i symboliczną.
„Powszechny był zwyczaj mycia się w bieżącej wodzie przed wschodem słońca [...] Skuteczność tego zabiegu wymagało spełnienia dwóch warunków - do wody trzeba iść boso [...] a po obmyciu nie należało się obcierać [...]” (K.D. Kadłubiec, Mały Leksykon kultury ludowej Śląska Cieszyńskiego [wyd. Bystrzyca 2023]).
W różnych miejscowościach praktyce tej towarzyszyły dodatkowe rytuały i słowa. Woda przynoszona do domu służyła także do obmywania zwierząt i sprzętów gospodarskich, a w Wiśle wierzono, że „nigdy się nie zasmerdzi”.
Srebrny Lis wywróży koniec świata
Małgorzata Kiereś w książce "Doroczna obrzędowość w społeczności zróżnicowanych religijnie na pograniczu polsko-czesko-słowackim. Opis etnograficzny" przywołuje ciekawą opowiastkę folklorystyczną z Ustronia:
Na północnych stokach Równicy i Żoru były winnice. Tam rosły grona jak dynie, a wino toczyło 50 niewiast w beczkach, na których dnie mogło tańczyć czardasza 20 par weselników, wina były daleko i szeroko znane. Pewnego razu podczas winobrania napadli . i na nią zbóje, zrabowali i splądrowali wszystko wtedy z podziemi wypłynęło źródło, które w słońcu lśniło jak złoto a zapach szerzyło w okolicy tak miły, że mu się róże kłaniały. W tym źródle kapie się w Wielki Piątek przed wschodem słońca lis srebrny. Gdyby go ktoś spotkał a nie spłoszył powiedziałby mu całą przyszłość i koniec świata.
Lecznicze masło i magiczny śnieg
Wielkopiątkowy poranek wiązał się również z przygotowywaniem produktów o szczególnej mocy. Masło ubite przed wschodem słońca miało leczyć choroby przez cały rok, a maślanka czy chrzan – chronić przed dolegliwościami.
Jeśli na polach zalegał jeszcze śnieg, wykorzystywano go do ochrony przed pasożytami. Posypywanie nim pierzyn traktowano jako skuteczny, domowy zabieg zabezpieczający.
Czarownice i ludowe wyobrażenia
Dzień śmierci Chrystusa łączono także z obecnością sił nieczystych. W ludowej wyobraźni przybierały one postać czarownic.
„[...] chodziły [...] po polach i zbierały rosę [...] ze słowami: Zbiyróm pożytek, ale nie wszystek [...]” (K.D. Kadłubiec).
Zebrana rosa miała przynosić urodzaj – ale kosztem innych gospodarzy.
Zakazy i niezwykłe opowieści
W Wielki Piątek obowiązywały również konkretne zakazy – m.in. nie wolno było ruszać ziemi. Wierzono też, że drzewa w tym dniu są szczególnie twarde, dlatego wykonywano z nich narzędzia.
Z tym dniem wiązano również legendy, jak ta z okolic Ustronia o srebrnym lisie kąpiącym się o świcie w niezwykłym źródle, który miał zdradzać przyszłość.
„Chodzynie z Judoszym” i tatarczówka
Do dziś przetrwały niektóre zwyczaje, m.in. w Skoczowie, gdzie kultywuje się „chodzynie z Judoszym” – symboliczne przedstawienie zdrady Judasza i walki ze złem.
Popularna była także tatarczówka – gorzka nalewka z tataraku, która miała przypominać ocet podany Chrystusowi na krzyżu i jednocześnie chronić przed chorobami żołądka.
Uwaga!
Wielka Sobota 4 kwietnia, godz. 12.00 - Tradycyjny Pochód z Judoszem. Start: przed remizą OSP Skoczów. Organizatorzy: OSP Skoczów i Towarzystwo Miłośników Skoczowa.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33