Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

W Nowy Rok z nowymi kalendarzami

W piątek 14 grudnia już po raz szósty w sali konferencyjnej Książnicy Cieszyńskiej odbyła się promocja regionalnych kalendarzy książkowych na rok 2019, których ukazało się – podobnie jak w poprzednich latach – aż dziewięć. Wydawcy zaprezentowali „Kalendarz Beskidzki”, „Kalendarz Cieszyński”, „Kalendarz Goleszowski”, „Kalendarz Miłośników Skoczowa” oraz, wykraczający zdecydowanie poza teren Śląska Cieszyńskiego „Kalendarz Ewangelicki”, a także dwa zaolziańskie: „Kalendarz Śląski” i dwujęzyczny „Kalendarz Ewangelicki – Evangelický kalendář”.

 Na spotkanie nie dotarli redaktorzy „Kalendarza Ustrońskiego” i bodaj jednego z lepszych wydawnictw tego typu, „Kalendarza z Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa”, jednakże i te wydawnictwa niebawem będą dostępne na rynku.

Każdy z wymienionych tytułów na swoich stałych, wiernych i oddanych czytelników, ale książnicowe spotkanie miało jak zawsze, na celu zachęcenie do sięgnięcia też i po inny tytuł. Na przykład po „Kalendarz Goleszowski”, w którym będzie można znaleźć podsumowanie jubileuszu 500-lecia Reformacji w tejże gminie, ale także artykuły o obchodzących swoje okrągłe bądź półokągłe rocznice powstania instytucjach i organizacjach tam działających, w tym o istniejącej w Puńcowie od 125 lat straży pożarnej. Znalazł się również artykuł o zamku w Dzięgielowie autorstwa Urszuli Mazurek i Tomasza Tuchowskiego.

Wspomniane wydawnictwo jako jedyne rozdawane jest nieodpłatnie (również do ściągnięcia w wersji PDF ze strony www gminy), natomiast pozostałe kosztują już w granicach 20-35 zł. I tak w płatnym „Kalendarzu Cieszyńskim”, który zaprezentował Leszek Pindur, znalazł się m.in. artykuł o wojnie czesko-polskiej w 1919, a także „pozbawiony politycznej poprawności” artykuł Czesława Krainy porównujący wieloaspektowo Cieszyn z Czeskim Cieszynem, a dokładnie to, co się stało w obu tych miastach na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat. – To jest tekst, który przykuwa szczególną uwagę – dodał prowadzący spotkanie Wojciech Święs. – Jest to bardzo ciekawy głos, a dodajmy, bardzo krytyczny. Na ogół spotykamy się z taką bezkrytyczną, czechofilską narracją.

Z kolei w wydawany na Zaolziu „Kalendarzu Śląski”, przeważają kwestie teatralne, acz znajduje się też sporo i innych przyczynków, np. o wizytach Witkacego na Śląsku Cieszyńskim, czy o cieszyńskich wątkach na medalach austro-węgierskich. Artykuły oraz opowiadania przerywane są zdjęciami znanych, działających w zachodniej części regionu poetów, malarzy i muzyków, i z każdym z nich jest przeprowadzona ankieta redakcyjna.

Również i w pozostałych tytułach znajdzie się sporo materiałów historycznych, przyrodniczych, prozy i poezji, fotografii i grafiki. Warto wspomnieć, że obecnie nie ma w Polsce drugiego takiego regionu, gdzie tradycja wydawania książkowych kalendarzy przetrwała w takim stopniu jak na Śląsku Cieszyńskim.

(ÿ)

źródło: ox.pl
dodał: red

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: