Trzyniec uratował punkt w końcówce

Po blisko miesiącu przerwy, hokeiści Tipsport Extraligi wrócili na lód. W 50. kolejce Stalownicy zmierzyli się z Chomutowem. Podopieczni Vaclava Varadi przegrywali już 0:2, ale na ich szczęście, udało im się doprowadzić do remisu.

W Chomutowie trzeba było dosyć długo czekać na pierwszego gola, bo ten padł dopiero pod koniec drugiej tercji. Hlava posłał krążek pod poprzeczkę trzynieckiej bramki i gospodarze wyszli na prowadzenie. To był początek kłopotów Stalowników.

Po 37 sekundach, od wznowienia trzeciej tercji, Chomutov prowadził już dwoma trafieniami. Sytuację dwóch na jednego wykorzystał Koblasa. Trzyniec zdołał szybko odpowiedzieć, bo po niecałych dwóch minutach, kontaktowego gola zdobył Petruzalek. Później goście mieli sporo szczęścia, bo nie inkasowali w podwójnym osłabieniu. 

Kiedy wszystko wskazywało, iż gospodarze sięgną po trzy punkty, Trzyniec zaryzykował grę bez bramkarza. Ta taktyka się opłaciła, ponieważ w grze 6 na 5, Kovarcik doporowadził do wyrównania. Warto dodać, że do zakończenia regulaminowego czasu gry pozostało... sześć sekund.

Dogrywka długo nie trwała. Już w pierwszej minucie, Vladimir Ruzicka zapewnił swojej drużynie dwa punkty. 

Trzyniec pozostał na trzecim miejscu w tabeli. W piątek (2 marca) Stalownicy podejmą, u siebie, Pardubice. Do zakończenia sezonu zasadniczego pozostały jeszcze dwie kolejki.

 

 

 

Andrzej Poncza

źródło:
dodał: AP

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją