Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Top Model ze Skoczowa

Pokonał tysiące konkurentów, jest w ścisłej czołówce. Sebastian Zawiliński ze Skoczowa, rywalizuje w programie 'Top Model'. Jak potoczyły się jego losy w programie zdradzić nie może. Zachęca jednak do śledzenia kolejnych odcinków.

Urodził się w Cieszynie, tam też przez 10 lat mieszkał. Później przeprowadził się do Skoczowa, teraz mieszka w Ustroniu. Pomaga tacie w prowadzeniu restauracji 'Sielanka'. Z uczestnikiem programu TVN 'Top Model' Sebastianem Zawilińskim, rozmawia Jan Bacza


Jak zaczęła się przygoda z programem?

Wielokrotnie słyszałem, że mam do tego predyspozycje. Kiedyś byłem w Londynie u kolegi. Dwukrotnie na głównej ulicy podeszły do mnie osoby, które przeprowadzały casting do firmy odzieżowej Abercombie & fitch. Poszukiwali modeli. Nie byłem świadomy co robię i odmówiłem. Później żałowałem tego bardzo.

Ale po powrocie do Polski zdecydowałeś się wziąć udział w castingu do programu 'Top Model'.


Namawiała mnie do tego mama. Sam byłem sceptycznie nastawiony do tego. Nie wiedziałem, czy się do tego nadaję. Ostatecznie pojechałem do Katowic. Tam - jednym słowem - masa ludzi i cały dzień czekania w kolejkach. W poszczególnych stanowiskach wypełniało się różne ankiety. Wielokrotnie miałem momenty zawahania, chciałem obrócić się na pięcie, wsiąść do samochodu i pojechać do domu. Wytrwałem jednak do końca, jak się okazało przeszedłem dalej.

W jaki sposób trzeba było się zaprezentować?


Predyspozycja to jedna rzecz. Wygląd jest ważny, ale okazuje się, że nie najważniejszy. Podczas rozmowy trzeba było zaciekawić swoją osobą jurorów. Jeżeli ktoś wyglądał dobrze, a nie potrafił się sprzedać podczas rozmowy, taka osoba nie była brana do programu. Po Katowicach przyszło zaproszenie do Warszawy. Stamtąd pojechaliśmy na obóz do Iławy. Z trzech castingów w Gdańsku, Warszawie i Katowicach wybrano w sumie 50 osób. Z nich 25 osób odpada. W programie czekają nas teraz kolejne zadania podczas sesji zdjęciowych. Okaże się kto wchodzi do domu modeli.

Co do tej pory było najtrudniejsze?


Występ przed kamerami. To był duży stres, coś nowego. Całkiem nowa rzecz, jak mnie odbiorą inni, znajomi, widzowie. Powiedziałem sobie, że nie jest to ważne kto i co będzie mówił. Najważniejsze to pokazać się z jak najlepszej strony. Muszę realizować cel, który sobie postawiłem.

Stres był większy przed kamerami czy przed jurorami?


I przed kamerami, i jurorami. Jurorzy to tylko cztery osoby, a program ogląda dwa miliony widzów. To jest stresujące, że taka duża oglądalność, tyle ludzi mnie zobaczy.

Przygoda życia, czy kierunek w stronę rozwoju zawodowego?

I jedno, i drugie. Bo agencje patrzą na ludzi, którzy są w programie. Oferty otrzymują też ci, którzy nie dotarli do finału. Nie wspominając o tych, którzy są w finałowej dwunastce. Takie osoby mogą robić karierę na świecie.

Na pewno na początku nie chwaliłeś się wśród znajomych, ale kiedy zobaczyli ciebie na ekranie telewizora, mocno się zdziwili.


Wiele osób wiedziało wcześniej. Jakoś tak informacje szybko się rozeszły. Jeden drugiemu powiedział. Znajomi wiedzieli, czekali na pierwszy odcinek. Odebrali go bardzo pozytywnie, zaskoczyło mnie to. Spodziewałem się od co poniektórych głupich uwag, ale ich nie było. Wszyscy są za mną, wspierają mnie, chcą żebym zaszedł jak najdalej. Słyszę same pozytywy.

Kończysz teraz studia, twój kierunek to wychowanie fizyczne. Niejako się to łączy, dobra kondycja, budowa ciała i modeling.

Sport zawsze kochałem. Sześć lat trenowałem karate, miałem wiele osiągnięć w dzieciństwie. Przygodę z tą dziedziną sportu skończyłem kiedy miałem 15 lat, ale myślę nad powrotem do niej.

To można było zobaczyć w pierwszym odcinku Top Model...


Tak, Joanna Krupa poprosiła żebym coś zaprezentował.

Po nagraniu był czas na prywatne rozmowy z jurorami?


To bardzo przyjemne osoby, z każdym jurorem miałem okazję porozmawiać. Naprawdę fajne, otwarte osoby.

Widzisz siebie jako nauczyciela wychowania fizycznego, czy raczej niezależnie jak zakończy się program, chcesz zostać modelem.

Tak, myślę zawodowo o tym. Na pewno jak tylko zostanie mi złożona jakaś propozycja z dobrej agencji, podejmę współpracę i będę coś dalej robił w tym kierunku.

Nie zdradzisz, jak potoczyły się twoje losy w programie?


Zapraszam do oglądania w TVN w poniedziałki o godzinie 21.30.

Dziękuję za rozmowę.

źródło: ox.pl
dodał: JB

Komentarze

22
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2015-09-21 15:43:30
Skurn: Dobra, pan tajemniczy doszedł do 3 odcinka/etapu/tury czy cokolwiek w tym głupiutkim programie jest. Gratulacje za odwagę. Aha, i lepiej zosatć wuefista niż modelką. To zawód społecznie dużo bardziej pożyteczny. <br /><br />A Bacza Jan, podobnie jak obozowy braciszek, powinien zapisać się na kurs z interpunkcji. Mozna do nas, jakby co. Pierwsza lekcja już teraz, za darmoszkę! <br /><br />Są, drogi Janie, takie sytuacje, gdy wyraz \&quot;i\&quot; (w tym wypadku wyraz, nie spójnik) powtarza się w zdaniu, to przed drugim i lażdym kolejnym stawiamy przecinek. Przykład: i jedno, i drugie; i przed kamerami, i jurorami. <br /><br />
2015-09-21 16:19:49
wisiketa: Do Skurn@: Jak już kogoś pouczasz, to sam pisz poprawnie, to pouczenie jest za darmo.
2015-09-21 16:34:44
Skurn: @wisiketa: Aha, tylko pokaż najpierw te błędy.
2015-09-21 17:00:19
koszor: Jaki głupi świat, takie głupie rozrywki.
2015-09-21 18:15:40
PERSPEKTIVO: Pisze się zostać a nie jak ma Skurn czasami zastanawiam się do czego mają służyć komentarze pod artykułami, jeżeli nie wiesz co mądrego napisać to nie pisz.
2015-09-21 18:56:39
Skurn: @PERSPEKTIVO: Ty tak na poważnie czepiasz się literówek? Serio?<br /><br />Człowieku, przecież to zwykła \&quot;przestawka\&quot;, na co dzień popełnia się ich bez liku!
2015-09-21 22:08:54
PERSPEKTIVO: Prosiłeś o wskazanie błędów więc pokazałam, patrz trzy wypowiedzi wyżej...
2015-09-21 22:22:06
kotexy: \&quot;Na prawdę\&quot;? Ja też namawiam na zapoznanie się z podstawowymi zasadami pisowni...
2015-09-21 23:08:32
alternatywy 5: Model.....mówicie..a jakiej orientacji.... ?
2015-09-22 01:42:57
Skurn: @kotexy: Boże, przeoczyliśmy to. Co za żenada. A najlepsze jest to, że tekst wisi i wisi, i nikt nie ma zamiaru nanieść stosownych poprawek. <br /><br />@PERPEKTIVO: Ok, niech ci będzie, wskazałeś błąd Tylko stary, jak można zwykłą literówkę porównywać z błędną interpunkcją czy ortami? Naprawdę nie czujesz tej różnicy? Przecież w każdej w miarę normalnej redakcji teksty przechodzą jeszcze przez korektę, a tu i tak masz od groma różnych pomyłek. <br /><br />No a teraz z innej beczki. O telewizji.<br /><br />Obejrzeliśmy dzisiaj (pierwszy raz w życiu, o!) cały ten program o modelkach. I wiecie co? Była to prawdopodobnie najgorsza godzina w naszym dotychczasowym życiu. Pal licho, że nie wynieśliśmy z niego nic wartościowego, to nieistotne. Znacznie gorsze jest to, że czołowa telewizja, raczy nas naprawdę rzadkim gównem, wmawiając jednocześnie, że właśnie tak wygląda nowoczesna rozrywka na wysokim poziomie jaką serwuje się na całym świecie. Wokół kolejnych szmirowatych i kiczowatych produkcji roztacza się propagandę sukcesu. Ludzi niemogących niczym zaimponować, wykoślawionych pseudobohaterów, kreuje się na współczesnych gladiatorów stylu i wszelakich trendów (to o prowadzących). Z miernych szaraków (o uczestnikach) na siłę próbuje się robić herosów. Nie ważne,że nie mają za krzty boskości w sobie, przecież w kryteriach naboru nie mieszczą się ani wyjątkowe umiejętności, ani tym bardziej przymioty ducha, inteligencja lub wiedza. Liczy się, że ktoś mieszka w dziupli, albo że tata bije mamę. Im większe pato, tym większa szansa na sukces, na ten pożądany fejm. No i na hajs dla tv, wiadomo.<br /><br />Możecie się z nami zgadzać lub nie, ale dla nas \'Top Model\&quot;ma jeden cel - ogłupianie ludzi. I to zarówno tych przed TV, jak i będących w programie od środka. Tych drugich nawet bardziej nam szkoda,bo cyniczni producenci karmią ich nadzieją i ułudą. Ta sztuczna nagonka na uczestników, to przekonywanie, że pierwszy i ostatni raz w życiu stajeą przed taką szansą, prowokowanie, że jeśli nie uda cię się teraz, to nie uda się nigdy, to nic innego jak cyniczne i rzucone z premedytacją kłamstwo. No bo, k***wa, sorry, ale niby czemu ma się komuś nie udać? Bo powiedział tak jakiś tam Piróg albo inna Krupa, która karierę zrobiła na tym, że kaleczy język polski? No przecież to jest tak irracjonalne przeświadczenie, że nawet ciężko się z tego śmiać. Ale ogłupieni ludzie w to wierzą, biorą za pewnik wszystkie opinie jakiegoś fotografa z bożej łaski, ganiającego po planie zdjęciowym w pobrudzonych szmatach, które media opiszą następnego dnia jako \&quot;szokującą i oryginalną kreację znanego artysty\&quot;. To nic, że gość ma pstro w głowie, ważne że ubrał \&quot;odważną kieckę (facet w kiecce!!!), a na zdjęciach pije kawę ze styropianowego kubka. W końcu w ten sposób kreuje trendy i nadaje sztuce (sztuce?) nowy ton. <br /><br />Niestety, pokazywany raz w tygodniu program o modelkach, to tylko kropla w morzu telewizyjnych głupot. Tylko dziś wieczorem obejrzeliśmy całą serię kretyńskich produkcji,które - tak nam się wydaje - zalały już wszystkie dostępne w Polsce kanały. Przed \&quot;Top Model\&quot; raczyliśmy się kolejnym idiotycznym paradokumentem, po modelkach z kolei wpadliśmy na kolejną perłę - \&quot;Weekend Cezarego Pazury. O tym, co oglądaliśmy w ciągu dnia nawet nie warto pisać, bo szczerze mówiąc mdli nas na samo wspomnienie. I tak dzień w dzień, tydzień w tydzień. Jedna sieczka goni drugą, drugą trzecią, etc. Powiedzieć, że to dramat, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. <br /><br />Ten stan rzeczy prędko się raczej nie zmieni, bo w Polsce nie zależy nam na wartościowej telewizji. Poniekąd wynika to z tego, że jej nie znamy, ostatnie wartościowe kanały, to towar dość ekskluzywny, ale prawda jest też taka, że patologiczne obrazki nędzy i rozpaczy podobają nam się bardziej niż pełnowartościowe programy z -nazwijmy to trochę górnolotnie - przesłaniem. Między innymi dlatego \&quot;Wielką Grę\&quot; zastąpiliśmy kolejnymi teleturniejami z Ibiszem w roli głównej, w których wygrywa ten, kto zrobi z siebie większego durnia albo w większym stopniu się skompromituje. Zaryzykujemy też, że właśnie ta niechęć do tego co \&quot;mądre\&quot; powoduje, że zamiast spektakularnych dokumentów, produkujemy chałę na miarę \&quot;Top Model\&quot; i innych piekielnych kuchni. W końcu widok rozbeczanej małolaty opuszczającej dom modelek albo zmuszonej do oddania fartucha, mimo że \&quot;dawała z siebie wszystko\&quot; cieszy nas bardziej niż sukces gościa, który przykładowo wie wszystko o waranach z komodo albo twórczości Barańczaka. Sorry, taki mamy klimat. Ale naszym zdaniem jest on raczej średnio atrakcyjny. <br />
2015-09-22 11:07:17
magpro87: Jakbym chciała zobaczyć coś wartościowego to bym poszła do teatru albo operetki! Po całym dniu wytężania mózgu w pracy właśnie na takie coś mam ochotę! Odpocząć, wyluzować się, pośmiać. Tak właśnie dzisiaj wygląda świat celebrytów - przynajmniej mogę go sobie z daleka pooglądać - raczej nie mam szans przeżyć takiej przygody. A kto lubi siedzieć w domu, czytać i oglądać kulturalne rzeczy to proszę bardzo, ale nie obrażajcie zaraz wszystkich innych \&quot;gorszych i głupszych\&quot; od Was (wg Was).
2015-09-22 11:23:46
Nokia2007: Gratulacje i nie przejmuj się głupimi komentarzami. Jakie to polskie dowalić każdemu kto się wybił. Rób swoje, bo dobrze Ci to wychodzi. Powodzenia!
2015-09-22 12:38:23
Skurn: @magpro87: Celowo lub nie, ale spłycasz problem. Przecież nie chodzi wcale o to, żeby w tv leciały wyłącznie programy dla ludzi o ilorazie inteligencji 220 czy debaty uczonych małp. Nie, telewizja to przede wszystkim rozrywka i właśnie tego należy od niej oczekiwać. Tylko że ta rozrywka nie powinna być płytka i infantylna. Nie powinna być plastikowa, przepełniona ustawionymi zagrywkami (bo chyba nie wierzysz, że to wszystko spontan) i sztucznymi dialogami, których te wszystkie manekiny nie potrafią nawet prawidłowo wyartykułować czy zaintonować. Telewizja musi trzymać określony poziom, a ten, niestety, z roku na rok jest w Polsce zaniżany Z ciekawości prześledź sobie ramówkę którejkolwiek z mainstreamowych stacji w wybranym dniu. Jeśli jeszcze jej nie znasz, to szczerze się przerazisz, bo znajdziesz tam same paradokumenty i durnowate reality-show o śpiewających dzieciach (ile to już lat?), żonach Hollywood (polecamy odcinek o zaspokajaniu psa), castingach na żonę (?!?!?!) albo tańczących noł nejmach. I tak w koło Macieju. Rzadka papka przez 7 dni w tygodniu. <br /><br />W ostatnim czasie doszliśmy nawet do wniosku, że oglądanie telewizji to w gruncie rzeczy strata czasu. Żeby znaleźć coś wartego uwagi, trzeba się nieźle nagimnastykować i najczęściej zarwać noc, bo to, co najlepsze, puszcza się grubo po północy. Wybacz, ale \&quot;świat celebrytów\&quot;, o którym piszesz, najczęściej umieszczony w najlepszym czasie antenowym, to zwyczajne oszołomstwo, robiące ludziom wodę z mózgu. Pomijamy już fakt, że ci wszyscy wielcy polscy celebryci, to zwyczajne farfocle, nieutalentowane i na na maksa ograniczone. Najczęściej zresztą bez większych osiągnięć, co telewizja tuszuje hasełkami w stylu \&quot;jedna z najpopularniejszych\&quot;/\&quot;jeden z najbardziej utalentowanych\&quot;. Czyli de facto na ekranie pokazuje się osobę całkowicie anonimową, z łapanki, a nam wmawia się - patrzcie, właśnie tak żyją celebryci! Tobie ten na siłę kreowany świat imponuje i ok, ale szczerze mówiąc, nie potrafimy znaleźć żadnego argumentu na obronę twojego stanowiska. Naszym zdaniem jest tak samo niedorzeczne jak ci wszyscy celebryci, a gadka w stylu \&quot;po całym dniu pracy mam na to ochotę, muszę się odstresować!\&quot; to jakiś totalnie odstrzelony miszmasz. A przy okazji nabijanie raitingów, co dla producentów jest przyzwoleniem na kontynuowanie tej szmiry.<br /><br />Na marginesie, naszym zdaniem podejście podobne do twojego, to wynik braku wyboru. Wiodące stacje telewizyjne płyną tym samym nurtem, produkują łudząco podobne do siebie programy i w efekcie człowiek nie decyduje się na A lub B tylko na A lub A\'. Oczywiście na swój sposób jest to okradanie ludzi, bo płacący ciężkie pieniądze za abonament i najem dekodera ma prawo oczekiwać, że w telewizji - jak w restauracji - przedstawi mu się kilka propozycji, a on wybierze tę najbardziej interesującą. Niestety, to zwykłe mrzonki, ale nam to, o dziwo, nie przeszkadza. Przecież tak wygląda nowoczesny świat! Więcej modelek! Więcej!!!<br /><br />A potem tylko dziwmy się, że pralka ma więcej interesujących programów niż telewizja. <br /><br />SU<br /><br />PS Do tych celebrytów (Boże, co za głupie słowo, głupsze nawet od pogodynki) doskonale nawiązuję cytat Andrzeja Majewskiego - \&quot;Kiedyś sławę osiągali ludzie wielkiego formatu, dziś małego ekranu\&quot;<br /><br />PS2 I jeszcze Anna Dymna - \&quot;Telewizja powinna podciągać kulturę narodu w górę, a ona spycha ją w jakieś okropne doły. Dlaczego mamy się temu wszyscy poddawać?!\&quot;<br /><br /><br /><br />
2015-09-22 13:06:14
magpro87: Ni espłycam żadnego problemu bo go nie ma. czemu ludzie tacy jak ty musza udawac że wyżej d... mają niż sr.. Nawet nie chce się mi czytać co napisałeś/napisałaś, chyba nie masz w domu gęby do kogo otworzyć.... smutne
2015-09-22 14:03:40
Teresa Papkala: Do Skurn<br />Proszę o wskazanie zasad ortograficznych pozwalających pisać \&quot;waran z komodo\&quot;, \&quot;nie ważny\&quot; w sposób zacytowany z tekstu komentarza.
2015-09-22 14:36:37
dyżurny: Tego typu programy promują gejostwo. Potem mamy zamiast chłopów fircykow w rurkach
2015-09-22 15:43:45
Skurn: @Teresa Papkala: Goethe powiedział kiedyś, że błędy człowieka czynią go sympatycznym! Niemniej jednak, dzięki za czujność. Jak kiedyś założymy własną stronę (a to nastąpi!!!), to weźmiemy panią do korekty (bez dostępu do telefonu, wiadomo). Płacimy jak za prezydenta! <br /><br />Aha, no i zapamiętajcie, że partykułę \&quot;nie\&quot; z rzeczownikami w stopniu równym piszemy łącznie! No chyba, że stosujemy konstrukcję porównawczą z \&quot;ale\&quot; albo \&quot;lecz\&quot; np. nie mądry, ale głupi; nie niski, lecz wysoki, nie Teresa Papkala, ale Skoczowska Urna (głupia nazwa, trzeba ją zmienić).<br /><br />Swoją drogą, chyba pierwszy raz spotykamy się z sutuacją, gdy czytelnicy bronią dziennikarza (niech bedzie, że bez cudzysłowu), który popełnił w tekście całą masę błędów. Jak kiedyś w jednym tekście napisaliśmy, że Sierra Leone leży we na wschodzie Afrykii, to chcieli nas powiesić na latarni...<br /><br />Ale dobra, koniec tego polskiego, miało być przecież o modelkach! <br /><br /><br /><br />
2015-09-22 19:39:33
Teresa Papkala: Do SKURN<br />Jestem przekonana, że wyrazy takie jak: ważny, mądry, głupi,niski, wysoki to przymiotniki.<br />Wolę dostęp do dobrego słownika. A co z waranem? Może chodziło o komodę?
2015-09-22 20:52:12
Skurn: @Teresa Papkala: Oczywiscie, przymiotniki! <br /><br />A warana zostawiliśmy Pani do wytłumaczenia, takie male prowo. Podać numer telefonu?
2015-09-22 21:17:05
Skurn: @Teresa Papkala: Oczywiscie, przymiotniki! <br /><br />A warana zostawiliśmy Pani do wytłumaczenia, takie male prowo. Podać numer telefonu?
2015-09-22 21:21:16
Teresa Papkala: Do SKURN<br />Nie oferowałam nikomu szkoleń z wielkich liter i geografii.
2015-09-22 21:59:58
Skurn: @Teresa Papkala: Oj, spokojnie, tylko się droczymy. Przecież pani szkoli wyłącznie z telefonów! <br /><br />Swoją drogą, boisko przy SP8 miało być gotowe do końca wakacji, a 22 września cały czas jest zamknięte. Niby prace już sie skończyły, cos tam tylko przy szatniach majstrują, ale próbujące złapać ostatnie promienie słońca dzieci, i tak nie mogą z boiska korzystać. Dyrektorka od siedmiu boleści nakazała bowiem zamknąć bramę na kłódkę, a sprytniejszym, ktorzy przejdą przez płot, grozi się albo wezwaniem rodziców, albo nawet policja. Domagamy sięnatychmiastowej interwencji w tej sprawie, bo nie moze byc tak, że jakas nawiedzona baba zabrania dzieciom korzystać z nowego boiska, a dodatkowo zawłaszcza obiekt sfinansowany z miejskiej kasy.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: