Rowerem wokół 'śląskiego morza'

Takiej wspólnej i dużej inwestycji jeszcze nie było. Przedstawiciele trzech powiatów - bielskiego, cieszyńskiego i pszczyńskiego podpisali porozumienie o współpracy. Jego efektem ma być utworzenie ścieżki rowerowej wokół Jeziora Goczałkowickiego.

Sala sesyjna pszczyńskiego starostwa gościła wczoraj samorządowców z trzech powiatów. Powiaty łączy Jezioro Goczałkowickie, a samorządowców - pomysł na wspólną inwestycję. Przedsięwzięcie odważne i mające wielu kibiców. Trasa rowerowa wokół 'śląskiego morza' ma mieć długość niespełna 42 kilometrów. Na zdecydowanej długości ma być ona asfaltowa. W ramach projektu pojawią się tablice informacyjne, ale również wypożyczalnie rowerów i miejsca odpoczynku.

Partnerami inwestycji są trzy powiaty, bielski, pszczyński i cieszyński. Poza samorządami partnerami przedsięwzięcia są również Uniwersytet Śląski i Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów.

Mamy to szczęście, że wszystkie samorządy, które łączy zbiornik doskonale widzą szanse i możliwości rozwoju wokół tego zbiornika. Myślę, że nikogo nie trzeba było przekonywać, wystarczyła ta iskra, aby się spotkać. - mówi w rozmowie z OX.pl starosta powiatu pszczyńskiego, Paweł Sadza. Jak dodaje, trasa ma szansę stać się jedną z najlepszych, najpiękniejszych, największych atrakcji turystycznych województwa śląskiego. To projekt, który będzie wizytówką regionu i podkreśli pozytywne walory naszego śląskiego morza - mówił starosta.

Samorządowcy przygotowali już wstępny zarys trasy. Głównym założeniem było to, by przebiegała ona jak najbliżej zbiornika i była jak najbardziej bezpieczna dla użytkowników, dlatego poprowadzi głównie wałami, koroną i tzw. dawną drogą technologiczną. Wyznaczając trasę zwróciliśmy uwagę na trzy elementy. Aby właścicielem terenu był skarb państwa, wówczas unikniemy konieczności wykupu działek. Kolejno, aby przebiegała jak najbliżej zbiornika i by była bezpieczna, chcemy unikać kontaktu z przejeżdżającymi samochodami – wyjaśnia Szymon Sekta, sekretarz powiatu pszczyńskiego. W większej części trasy się to udaje, niemniej są odcinki, kiedy przebiega ona przez centrum miejscowości. Tak jest w przypadku Strumienia i Chybia.

Była propozycja, aby ścieżkę poprowadzić wzdłuż drogi wojewódzkiej. Jednak panuje tam duży ruch. Poprowadzenie trasy przez strumieński rynek jest bardzo atrakcyjne – zauważa Anna Grygierek, Burmistrz Strumienia. Jak dodaje – będą nowe punkty odpoczynkowe w gminie, jednak chcemy wykorzystać już istniejąca infrastrukturę. Szczególnie Chatę nad Zalewem, którą mamy w Zabłociu. Jest tam plac zabaw, w najbliższym czasie z funduszu sołeckiego powstanie tam altana.
Z tego, że trasa poprowadzona zostanie przez centrum Chybia cieszy się również wójt tej miejscowości – Janusz Żydek. Będzie to dodatkowa atrakcja dla turystów, liczę również że uda się nam wybudować kolejne miejsce sportowo – rekreacyjne przy zbiegu ulic Sportowej i Targowej. To również będzie na trasie dojazdowej do zbiornika - mówi.

Projekt utworzenia ścieżki rowerowej wokół Jeziora Goczałkowickiego to kolejny element udostępniania mieszkańcom i turystom Jeziora Goczałkowickiego po tym, jak 10 lat temu otwarta została korona zapory w Goczałkowicach i jak kilka lat temu dopuszczono możliwość żeglowania po jeziorze. Zobacz film Na żagle do Goczałkowic.

Łukasz Czopik, prezes Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągowego podkreślał, że ta idea - to przedsięwzięcie, na którym wygrają wszyscy. - To inicjatywa, wobec której serce rośnie. Nieśmiało i ostrożnie próbowaliśmy zbiornik w ostatnim czasie otwierać na turystów i mieszkańców, którzy chcieli być bliżej przyrody. Nasi mieszkańcy odpowiedzieli na to z nawiązką. Pokazali, że są odpowiedzialni, że cenią to śląskie morze. To niesamowita przyjemność słuchać, jak taka ilość samorządowców przy jednym stole mówi jednym głosem o tym, co chce razem zrobić. Przyłączamy się zarówno organizacyjnie jak i zapewne finansowo, żeby za kilkadziesiąt miesięcy móc objechać Jezioro Goczałkowickie.

Samorządowcy na inwestycję chcą pozyskać 85% środków z programu Interreg V-A Republika Czeska - Polska. Wstępny kosztorys zakłada, że prace pochłoną ok. 10 mln zł. Partnerem projektu po stronie czeskiej będą samorządy Havirzowa i Karviny, które chcą utworzyć podobną ścieżkę wokół Jeziora Cierlicko. Jak ocenia starosta pszczyński, ścieżka mogłaby powstać w ciągu najbliższych 24-30 miesięcy.

Jan Bacza

źródło: ox.pl
dodał: JB

Komentarze

5
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2016-03-16 06:22:19
koszor: Nareszcie!!! Marzyłem o tym od lat. Znam wiele osób, które na tą ścieżkę czekają. Po takiej ścieżce mogą bezpiecznie jeździć całe rodziny!!!
( Panie Bacza proszę pisać Hawierzów i Karwina po polsku - bo po pierwsze to są polskie miasta, a po drugie Cierlicko napisał pan po polsku, a nie Terlicko. Inna sprawa - przecież nikt nie pisze \"w Londonie\" czy w \"Praha\" tylko w Londynie czy Pradze).
2016-03-16 06:44:30
kudaasek: Oby do skutku, i to jak najszybciej.
2016-03-16 14:46:31
gokacper: już sobie wyobrażam jak scieszka bedzie gotowa i będa wszędzie śmieci
2016-03-16 19:06:10
adawski25: A smoeci beda zawsze i wszedzie takze akurat to jest pewne i nie uniknione.
2016-03-18 15:24:51
kudaasek: gokacper oj nie, w sumie masz rację. Pierdzielić ścieżkę, bo tępego narodu kultury nie nauczysz, tak więc stop, nie robić, nie planować, protestuję...
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją