Polskie ciężarówki przeładowane o kilkadziesiąt ton. Przewoźnik zapłacił setki tysięcy koron kar
Kontrole przeprowadzono w nocy z 31 maja na 1 czerwca, około godziny 3.00 niedaleko Ostrawy. Jak podkreślają czeskie służby, pojazdy nie zostały wybrane przypadkowo.
„Pojazdy wytypowaliśmy wcześniej do kontroli, a następnie przeprowadziliśmy ich ponowne sprawdzenie, aby ustalić, czy przewoźnik wyciągnął wnioski z wcześniejszej kary. Miało to związek również z tym, że od dłuższego czasu przewozi ten sam rodzaj ładunku” – powiedział inspektor i kierownik obszaru kontrolnego północno-wschodnich Czech Tomáš Láryš.
Prawie 16 ton za dużo
Pierwszy z kontrolowanych zestawów przekraczał dopuszczalną masę całkowitą o 15,9 tony. Na przewoźnika nałożono kaucję w wysokości 140 tysięcy koron, natomiast kierowca został ukarany mandatem w wysokości 15 tysięcy koron.
Kierowca próbował uniknąć kontroli
Jeszcze poważniejsze naruszenia stwierdzono w przypadku drugiego pojazdu. Według czeskiej Inspekcji Transportu Drogowego kierowca próbował ominąć patrol i uniknąć kontroli. Inspektorzy zatrzymali go jednak jeszcze przed zjazdem na Klimkovice.
Kontrola wykazała, że zestaw był przeciążony aż o 22,2 tony. Dodatkowo ujawniono nieprawidłowości związane z używaniem tachografu.
W tym przypadku przewoźnik musiał wpłacić kaucję w wysokości 300 tysięcy koron, a kierowca otrzymał mandat w wysokości 15 tysięcy koron.
To nie pierwszy taki przypadek
Wszystkie kary zostały opłacone przez kierowców na miejscu, gotówką. Oba zestawy zostały unieruchomione do czasu przeładowania przewożonego towaru.
Czeskie służby zwracają uwagę, że nie jest to pierwszy przypadek dotyczący tego samego przewoźnika. Jak poinformowała Inspekcja Transportu Drogowego, firma była już karana za podobne naruszenia w marcu tego roku.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33