Najczęściej w paśmie Baraniej Góry. Ratownicy GOPR interweniowali
Dziesiątki akcji w górach
W terenie górskim, poza trasami narciarskimi, ratownicy udzielili pomocy 71 osobom. Interwencje miały różny charakter – od krótkich akcji ratunkowych po wielogodzinne wyprawy poszukiwawcze.
W czasie ferii przeprowadzono 43 akcje ratunkowe, czyli szybkie działania w terenie trwające do dwóch godzin. Dodatkowo odnotowano 16 interwencji, najczęściej polegających na udzieleniu pomocy bezpośrednio w stacjach ratunkowych. Najbardziej wymagające były 12 wypraw ratunkowo-poszukiwawczych, które angażowały większe zespoły ratowników oraz specjalistyczny sprzęt.
- Najczęściej pomagaliśmy uprawiającym zimową turystykę pieszą (38 osób) oraz skiturowcom (19 osób). W jednym przypadku konieczny był transport osoby poszkodowanej do szpitala śmigłowcem Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wyliczają beskidzcy ratownicy GOPR.
Najwięcej działań w rejonie Baraniej Góry
Najczęściej ratownicy byli wzywani w pasmo Baraniej Góry, w tym w rejon Szyndzielni – tam odnotowano 30 działań. W paśmie Pilska przeprowadzono 20 interwencji, a w paśmie Babiej Góry 12.
- Pomagaliśmy każdemu – od najmłodszych po seniorów. Średnia wieku poszkodowanych to 39 lat. Najmłodszy pacjent miał zaledwie 2 lata, najstarszy – 90 lat - informują goprowcy.
Niestety, mimo wysiłku ratowników oraz współpracy z innymi służbami, w trzech przypadkach nie udało się uratować życia poszkodowanych.
Ponad tysiąc wypadków na stokach
Jeszcze większą skalę miały działania prowadzone na stacjach narciarskich zabezpieczanych przez Grupę Beskidzką GOPR. W czasie ferii odnotowano tam 1187 wypadków narciarskich i snowboardowych.
To o 166 zdarzeń więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W pięciu przypadkach konieczne było wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33