Kuriozalna sytuacja, przedwczesna radość Stalowników
Regulaminowy czas gry nie wyłonił zwycięzcy (1:1) w hicie 44. kolejki Tipsport Extraligi, w którym mierzyły się ze sobą drużyny z czołowej „3”. W dogrywce sztab szkoleniowy Škody Plzeň zdecydował zdjąć swojego bramkarza, aby uzyskać przewagę na lodzie, ale gospodarze stracili krążek w tercji obronnej Stalowników i Ondřej Kovařčík z krążkiem wraz z Petrem Sikorą mknęli na pustą bramkę gospodarzy. Jednak Sikora nie zwolnił przed niebieską linią i jako pierwszy wjechał do strefy ataku.
20-latek otrzymał podanie od Kovařčíka przed bramką i skierował krążek do siatki, ale trener gospodarzy Josef Jandač skorzystał z coach challenge i trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. Ostatecznie z wygranej we wtorkowy wieczór radowali się hokeiści Škody, którzy zainkasowali dwa „oczka” po rzutach karnych. – Był to mój błąd. Zapomniałem, że z tej sytuacji może wyniknąć spalony. Bardzo tego żałuję, bo takie proste błędy nie powinny się przytrafiać, a tak zawaliłem całe spotkanie – przyznał Sikora. Stalownicy ponieśli trzecią porażkę z rzędu, ale nadal zamykają czołową „3”.
Tipsport Extraliga, 44. kolejka:
HC Škoda Plzeň – HC Oceláři Třinec 2:1 po rzutach karnych (0:0, 1:1, 0:0, 0:0)
21‘ Teplý, decydujący karny Filip – 39‘ Kubiesa
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33