Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

"Jesteśmy zainteresowani" - burmistrz Wisły o zabytkowym budynku z Obłaźca

Los dawnego przystanku kolejowego Wisła Obłaziec stał się przedmiotem publicznej debaty. Drewniany budynek z 1929 roku – ostatni zachowany obiekt tego typu na dawnej linii kolejowej do Głębiec – może trafić w prywatne ręce. Po publikacjach z końca ubiegłego roku i głosach społeczników dziś do sprawy odniósł się burmistrz Wisły, Tomasz Bujok wskazując na nieporozumienia, presję czasu i ograniczenia proceduralne, z którymi mierzył się samorząd.

Unikat na sprzedaż?

Pod koniec grudnia 2025 roku informowaliśmy, że PKP S.A. rozpoczęły procedury zmierzające do sprzedaży nieruchomości, na której znajduje się budynek dawnego przystanku Wisła Obłaziec. Pisalimy: Obłaziec. Co z budynkiem przystanku kolejowego?

Drewniany przystanek w Obłaźcu to unikatowy relikt międzywojennej inwestycji kolejowej realizowanej w latach 1928–1933. Wzniesiony w charakterystycznym „góralskim” stylu, przez dekady był jednym z symboli lokalnej architektury kolejowej. Po pożarze analogicznego obiektu w Dziechcince w 2000 roku pozostał jedynym zachowanym drewnianym dworcem tej linii. Mimo licznych przebudów zachował jednak historyczny charakter i – jak podkreślają pasjonaci kolei – wysoką wartość kulturową.

Wraz z rewitalizacją linii kolejowej i decyzją o likwidacji przystanku Wisła Obłaziec na rzecz nowego – Wisła Jawornik – pojawiło się pytanie o przyszłość budynku. Przez lata toczyła się korespondencja między społecznikami z Kolei Śląska Cieszyńskiego, PKP, Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i władzami miasta. Rozważano m.in. nieodpłatne przekazanie obiektu gminie i jego relokację, jednak problemem pozostawały koszty, brak zabezpieczonych środków oraz niejasny status konserwatorski obiektu.

Przełom nastąpił w 2025 roku, gdy Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków dopuścił możliwość przeniesienia budynku – zarówno poprzez demontaż i ponowne złożenie, jak i jednorazowe przesunięcie w całości.  PKP S.A. rozpoczęły przygotowania do jego sprzedaży.

"Jesteśmy zainteresowani"

Do sprawy odniósł się 15 stycznia burmistrz Wisły, który podkreślił, że – jego zdaniem – od początku modernizacji linii kolejowej wokół obiektu narastały nieporozumienia i nieścisłości informacyjne. – „Myślę, że tutaj się wkradł jakiś błąd albo ktoś od samego początku przekazuje zupełnie błędne informacje” – stwierdził, odnosząc się do narracji dotyczącej stanowiska miasta wobec dawnego przystanku.

Jak zaznaczył, samorząd wielokrotnie i jasno komunikował swoje podejście zarówno PKP PLK, jak i instytucjom odpowiedzialnym za kolej. – „Od samego początku, kiedy rozpoczęto rozmowy o modernizacji linii kolejowej do Głębiec i przebudowie drogi wojewódzkiej 941, jasno i czytelnie sygnalizowaliśmy nasze stanowisko, jeżeli chodzi o tę stacyjkę” – mówił burmistrz.

Według jego relacji miasto rozważało różne scenariusze zagospodarowania obiektu, w tym takie, które pozwoliłyby sięgnąć po środki zewnętrzne. – „Być może taki, który wpisałby się w jakiś fajny program unijny, po to, żeby sięgnąć po środki również na modernizację tego obiektu” – wyjaśniał. Jednocześnie wskazał, że gmina chciała wziąć na siebie koszty odrestaurowania obiektu i jego zagospodarowania, ale do kolei miałaby należeć jego rozbiórka i przeniesienie na wskazane miejsce, co - zdaniem Bujoka - nie powinno być wiele.

Burmistrz przyznał, że samorząd miał kilka konkretnych pomysłów na przyszłość dawnego przystanku, w tym udostępnienie go mieszkańcom czy wykorzystanie do celów prezentowania historii kolei w Wiśle, jednak przeszkodą okazał się czas. – „Mieliśmy kilka pomysłów, ale niestety terminy w kontekście ubiegania się o środki zewnętrzne nam przeleciały” – powiedział wprost, zaznaczając, że rozmowy PKP z konserwatorem zabytków rozpoczęły się dopiero w ostatnich miesiącach.

W tym samym czasie – jak poinformował – pojawił się prywatny podmiot zainteresowany przejęciem budynku. – „Zostaliśmy poinformowani, że obiektem zainteresowany jest ktoś na cele komercyjne. W związku z tym PKP rozważa możliwość sprzedania tego obiektu komuś innemu” – mówił burmistrz, dodając, że dla spółki kolejowej jest to rozwiązanie wygodniejsze, bo „nie ponosi kosztów, a ktoś inny ma się tematem zająć”.

Jednocześnie zwrócił uwagę na kwestię warunków konserwatorskich. – „Pytanie tylko, na jakich warunkach i czy takie same wymagania, jakie byłyby nałożone na miasto, nałoży konserwator zabytków na nowego właściciela” – zaznaczył.

Na zakończenie burmistrz podkreślił, że stanowisko Wisły w tej sprawie pozostaje niezmienne. – „Ja dalej podtrzymuję swoje stanowisko i miasto podtrzymuje swoje stanowisko: chcielibyśmy współuczestniczyć w procesie zadbania o ten potencjał” – powiedział, przypominając, że budynek znajduje się w gminnej ewidencji zabytków. – „Dla nas ważne jest to, żeby ten obiekt pozostał na terenie naszej miejscowości” – podsumował.

 

NG

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: