Iran oczami Haliny Sikory

Od Teheranu po wyspę Keszm. Trzy tygodnie z perską architekturą i przyrodą oraz mieszkającymi tam ludzi - o Iranie wciąż jeszcze mało znanym i rzadko odwiedzanym przez turystów opowiadała wczoraj (25.04) Halina Sikora w cieszyńskiej Bibliotece.

Halina Sikora na co dzień zajmuje się fotografią, ale z zamiłowania jest, ciągle nienasyconą, podróżniczką z Czeskiego Cieszyna. Do tej pory odwiedziła Tunezję, Turcję, Maroko, Indonezję, Islandię. Z żalem przyznaje, że to ciągle za mało. W zeszłym roku wybrała się ze swoim chłopakiem w trzytygodniową podróż do Iranu. Swoimi wspomnieniami, a także zdjęciami podzieliła się wczoraj (25.04) z licznie zgromadzoną w cieszyńskiej Bibliotece Miejskiej publicznością.

Jak wspomina Halina Sikora, reakcje znajomych i rodziny, na jej wyjazd do Iranu były różne.  Iran większości społeczeństwa kojarzy się z terroryzmem, zacofaniem i biedą. Czy tak jest faktycznie? Czy Iran jest bezpieczny dla turystów? Jak się okazuje rzeczywistość we współczesnym Iranie wygląda całkiem inaczej. Jak przyznaje Sikora jest to kraj bezpieczny dla turystów. Udało nam się zobaczyć maleńką cząstkę Iranu, ale chciałabym tam wrócić. Czuliśmy się bezpiecznie. Ludzie są cudowni. Polecam – warto tam pojechać. Jest to jeszcze mało znany kraj. Także im szybciej tym lepiej, ponieważ powoli zaczyna zapełniać się turystami – przyznała prelegentka. 

Halina Sikora mimo, iż czuła się bezpiecznie, wspomniała jednak o nieprzyjemnym incydencie. Podróżnicy z Czeskiego Cieszyna korzystali z couchsurfingu, czyli przez odpowiednią stronę internetową znaleźli osoby, które oferowały nocleg we własnym domu.  Couchsurfing w Iranie jest jednak nielegalny, choć jak zdradza Sikora, wszyscy z niego korzystają, a tego typu noclegi oferuje wielu Irańczyków. Jak przyznała Sikora, mieszkanie w którym nocowali zostało skontrolowane przez policję. Z domu zabrano wiele rzeczy w tym ich paszporty. Nie obyło się bez przesłuchania. Jednak wszystko dobrze się skończyło zarówno dla podróżników, jak i ich hosta. Ta sytuacja nas zaskoczyła, była dosyć niekomfortowa. To się jednak mało kiedy zdarza. Sam konsul dziwił się, że coś takiego nam się przytrafiło. Po prostu źle trafiliśmy. Zazwyczaj nie wyłapują couchsurferów. Z powodu naszego hosta mieliśmy problem, ale w sumie nic takiego się nie stało – zaznaczyła Sikora. 

Łącznie pokonali kilka tysięcy kilometrów tylko i wyłącznie autobusem i stopem. Halina Sikora trafiła do Iranu głównie ze względu na architekturę. Wiele osób mówiło mi o tych dziełach. Stwierdziłam, że muszę to zobaczyć na własne oczy. Podróżniczka opowiadała o miejscach, które zobaczyła i które zrobiły na niej największe wrażenie. Jak przyznała w rozmowie z portalem OX.PL szczególnie w pamięci zapadła jej wyspa Keszm. Jest to największa wyspa w Zatoce Perskiej i cieśninie Ormuz. Tamta przyroda jest kompletnie inna od naszej. To zapada w pamięć – dodała Sikora.

 

MSZ

źródło: ox.pl
dodał: MSZ

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją