"Czesio" pomógł? Będzie zakaz na ul. Leśnica w Brennej
Problem parkowania w rejonie stoku narciarskiego wracał w Brennej niemal każdego weekendu. Wąska droga powiatowa prowadząca do dolnej stacji wyciągu regularnie zastawiana była samochodami turystów. Mieszkańcy alarmowali o utrudnionym przejeździe, problemach z odśnieżaniem oraz zagrożeniach dla pieszych i służb ratunkowych.
Jeszcze pod koniec stycznia Powiatowy Zarząd Dróg Publicznych w Cieszynie nie zgadzał się na wprowadzenie ograniczeń postoju. W odpowiedzi na wniosek gminy wskazywano, że obecna organizacja ruchu odpowiada parametrom drogi, a zakaz zatrzymywania mógłby utrudnić funkcjonowanie ośrodka narciarskiego i leśnictwa. Podkreślano również, że problem niedoboru miejsc parkingowych powinien zostać rozwiązany przez inwestora.
Stanowisko to spotkało się z krytyką części mieszkańców oraz władz gminy. W mediach społecznościowych pojawiały się zarówno głosy domagające się poprawy bezpieczeństwa, jak i komentarze wskazujące na narastający konflikt między mieszkańcami a turystami.
Pisaliśmy: "Turyści niech się teleportują!"
„Czesio” i narastająca presja
Dodatkowym impulsem do ponownego zajęcia się sprawą był miniony weekend. W Brennej 22 lutego, o czym informował lokalny serwis Echo Brennej, ponownie pojawił się znany mieszkańcom nie tylko Brennej [w2011 pisaliśmy o tym, jak Czesio "zajumał" radar: Czesio gromi fotoradar], alei regionu „Czesio”, zombie-bohater kreskówki symbolicznie przypominający kierowcom o problemie parkowania na wąskiej drodze. Apelował, by nie zostawiać samochodów za znakiem "Czesia" .
Do jego apelu dołączył nawet wójt Brennej, Andrzej Kozieł na oficjalnym fanpage napisał:
- Dołączam się do apelu Czesia prosząc o parkowanie na przygotowanych i oznaczonych parkingach przed skrzyżowaniem. Ul. Leśnica poruszają się autobusy i inne pojazdy o dużych gabarytach. Już bez Czesia prosba o nie blokowanie wjazdu na ul. Świnorka i Pilarzy.
Powiat wcześniej argumentował, że w górskich miejscowościach stałe ograniczenia nie zawsze są dobrym rozwiązaniem ze względu na sezonowość ruchu turystycznego i działalność leśną. Apelowano również o zdrowy rozsądek kierowców, przypominając o konieczności zapewnienia przejazdu służbom ratunkowym oraz możliwości pracy pługów śnieżnych.
Jak pokazała praktyka, same apele nie wystarczyły.
Będzie zakaz zatrzymywania
Wczoraj, 23 lutego radny powiatowy z Brennej Michał Rudzicki poinformował o przełomie w sprawie. Powiatowy Zarząd Dróg Publicznych w piśmie z 23 lutego potwierdził rozpoczęcie działań zmierzających do wprowadzenia znaku B-36, czyli zakazu zatrzymywania się, po obu stronach drogi powiatowej nr 2603 S – ul. Leśnica.
Z pisma dyrektora PZDP wynika, że ograniczenie obejmie odcinek od przystanku autobusowego w rejonie leśniczówki aż do obiektu mostowego przy skrzyżowaniu z ul. Tłoczki. Działania prowadzone są - jak informuje Dyrektor PZDP Jarosław Kalinik - od 16 lutego.
Będzie bezpieczniej?
Wprowadzenie zakazu ma przede wszystkim poprawić przejezdność oraz bezpieczeństwo. W sezonie zimowym droga bywała blokowana przez zaparkowane samochody, co utrudniało mijanie się pojazdów, a w skrajnych przypadkach mogło uniemożliwić szybki dojazd służbom ratunkowym.
Sprawa pokazuje również szerszy problem popularnych beskidzkich miejscowości turystycznych. Rosnąca liczba odwiedzających zderza się z ograniczoną infrastrukturą drogową i parkingową, projektowaną wiele lat temu dla zupełnie innego natężenia ruchu.
Czy nowe oznakowanie rozwiąże konflikt między mieszkańcami a turystami — pokażą najbliższe weekendy. Jedno jest pewne - "Czesio" znów jest bohaterem Brennej...
NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33