Cieszyn: O włos od tragedii. Ściągnął mężczyznę z torów
Czasem o czyimś życiu decydują sekundy. Czasem także zwykła ludzka wrażliwość i odwaga, by zareagować wtedy, gdy inni mogliby przejść obojętnie. Taką postawą wykazał się młody mieszkaniec Cieszyna – Kacper, który wracając wieczorem z pracy zauważył na torach leżącego człowieka.
- Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem. Po zakończonej pracy Kacper wracał pieszo do domu. Około 21.20 w rejonie ulicy Bielskiej jego uwagę zwrócił leżący na torach młody mężczyzna. Kacper natychmiast ruszył z pomocą. Ściągnął 21-latka z torowiska i zadzwonił pod numer alarmowy 112. Potrzebujacy pomocy mężczyzna był przytomny, trzeźwy, ale zdezorientowany, co było najprawdopodobniej powiązane z jego stanem zdrowia. Na miejsce skierowane zostały służby ratunkowe oraz patrol Policji. Mężczyźnie udzielono pomocy medycznej, a następnie został on przewieziony do szpitala - informuje podkomisarz Krzysztof Pawlik z cieszyńskiej KPP.
- Trudno dziś nie zadać sobie pytania, co mogłoby się wydarzyć, gdyby młody Cieszynianin pojawił się tam kilka minut później. Jedno jest pewne – jego szybka reakcja zapobiegła tragedii. Ta historia nie jest opowieścią o funkcjonariuszu, ratowniku czy człowieku zawodowo przygotowanym do niesienia pomocy. To historia zwykłego młodego człowieka, który zachował się tak, jak powinien zachować się każdy z nas – nie pozostał obojętny - komentuje funkcjonariusz.
Takie postawy zasługują na uznanie i przypominają, że bohaterstwo bardzo często wygląda zwyczajnie. Nie potrzebuje supermocy, nie potrzebuje munduru - wystarczy dobre serce i chęć niesienia pomocy innym.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33