Było blisko nieszczęścia
Chłopiec poruszał się hulajnogą po drodze publicznej, kiedy przewrócił się i upadł na jezdnię.
- W wyniku wywrotki uderzył głową o twarde podłoże, doznając obrażeń wymagających hospitalizacji. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, a poszkodowany został przewieziony do szpitala – informuje podkomisarz Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej KMP.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej wykonujący czynności na miejscu zakwalifikowali zdarzenie jako wypadek drogowy oraz wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
- Warto przypomnieć, że zgodnie z nowelizacją przepisów, która wejdzie w życie 3 czerwca 2026 roku, obowiązek używania kasków ochronnych obejmie wszystkie osoby do 16. roku życia poruszające się rowerem, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniami transportu osobistego, takimi jak elektryczne deskorolki, monocykle czy segwaye. Obowiązek ten będzie dotyczył również dzieci przewożonych w fotelikach rowerowych – zauważa Kocur.
Nowe przepisy mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego w przestrzeni publicznej.
-Trudno bowiem przecenić rolę kasku ochronnego, który w sytuacji upadku lub wypadku przejmuje znaczną część energii uderzenia, chroniąc głowę przed bardzo poważnymi obrażeniami, a często nawet ratując życie – podkreśla funkcjonariusz: - Można sobie zadać pytanie - czy jednak naprawdę musimy czekać na wejście w życie nowych przepisów, aby mieć świadomość, że kask ochronny może uratować zdrowie, a nawet życie? Z pewnością nie. Dlatego warto korzystać z kasków niezależnie od wieku czy obowiązujących regulacji prawnych. To właśnie one w chwili zagrożenia przejmują siłę uderzenia i mogą uchronić przed bardzo poważnymi konsekwencjami. Dbajmy o własne bezpieczeństwo i bezpieczeństwo naszych bliskich, dla naszego dobra i zdrowia – dodaje policjant.
- Apelujemy do rodziców i opiekunów, aby już dziś wyrabiać u dzieci nawyk jazdy w kasku i to niezależnie od długości trasy czy miejsca, w którym się poruszają. Chwila nieuwagi lub zwykły przypadek mogą doprowadzić do tragedii. Bezpieczeństwo najmłodszych zależy od odpowiedzialnych decyzji dorosłych - apeluje Kocur.
Apele te są w pełni uzasadnione - przed rokiem w Milówce (22 lipca) zmarł 12-latek jedący na hulajnodze. Nie opanował pojazdu, przewrócił się i doznał urazu. Nie udało się go uratować.
Czytaj również:
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33