Brenna w sporze z RDOŚ
O co toczy się spór?
Sednem konfliktu jest interpretacja przepisów dotyczących ochrony przyrody na obszarze Natura 2000 Beskid Śląski. Gmina Brenna wskazuje, że obowiązujący Plan Zadań Ochronnych dopuszcza prowadzenie inwestycji pod warunkiem wykazania ich braku negatywnego wpływu na środowisko.
Inaczej sprawę widzi Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który uzależnia uzgodnienie planu od wprowadzenia znacznie bardziej rygorystycznych zapisów – w praktyce wykluczających zabudowę na części terenów.
Zdaniem władz Brennej takie podejście stanowi przekroczenie kompetencji i naruszenie zasady proporcjonalności, a także ingerencję w tzw. władztwo planistyczne gminy.
Stawką prawa mieszkańców i rozwój gminy
Spór nie ma wyłącznie charakteru formalnego. Jego konsekwencje mogą bezpośrednio dotknąć mieszkańców. W projekcie planu ogólnego gmina przewidziała m.in. utrzymanie funkcji zabudowy mieszkaniowej i zagrodowej na terenach, gdzie już dziś dopuszczają ją miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.
RDOŚ postuluje jednak wprowadzenie na tych obszarach strefy otwartej, co oznaczałoby całkowity zakaz zabudowy.
Władze gminy podkreślają, że oznaczałoby to ograniczenie praw nabytych właścicieli nieruchomości, a także spadek wartości ich majątku. Wskazują również na praktyczny wymiar problemu – przez lata zabudowa i przyroda współistniały, a dalszy rozwój mógłby odbywać się w sposób kontrolowany i zgodny z wymogami środowiskowymi.
Turystyka, rolnictwo i lokalna gospodarka
W Brennej szczególnie wyraźnie widać napięcie między ochroną przyrody a potrzebami rozwojowymi. Gmina chce rozwijać infrastrukturę turystyczną – m.in. wiaty, wieże widokowe czy ścieżki – które mają wspierać lokalną gospodarkę opartą na turystyce.
Jednocześnie zwraca uwagę na paradoks: promowane jest utrzymanie tradycyjnych form gospodarowania, takich jak wypas owiec, ale bez możliwości budowy niezbędnej infrastruktury, np. bacówek.
W ocenie samorządu całkowity zakaz inwestycji w gminie o górskim charakterze, z ograniczonym dostępem komunikacyjnym i bez przemysłu, może zahamować rozwój i pogorszyć sytuację mieszkańców.
Kolejne odmowy i sprawa w sądzie
Procedura uzgodnieniowa trwa od wielu miesięcy i kończy się kolejnymi odmowami:
-
w kwietniu 2025 roku – pierwsza odmowa RDOŚ,
-
we wrześniu 2025 roku – druga odmowa,
-
w grudniu 2025 roku – trzecia odmowa, po raz pierwszy z określeniem warunków,
-
w marcu 2026 roku – podtrzymanie decyzji przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Mimo wprowadzania zmian do projektu planu i prognozy oddziaływania na środowisko nie udało się osiągnąć kompromisu. Gmina zdecydowała się więc skierować sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Trudna decyzja i realne ryzyko
Władze Brennej stoją dziś przed wyborem, który będzie miał długofalowe konsekwencje. Z jednej strony dostosowanie się do wymagań RDOŚ pozwoliłoby na uzyskanie około 187 tys. zł dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy. Z drugiej – oznaczałoby istotne ograniczenie możliwości inwestycyjnych i rozwojowych.
Alternatywą jest kontynuowanie sporu w obronie interesów mieszkańców, ale kosztem ryzyka utraty środków.
Póki co Gmina Brenna złożyła zażalenie na decyzję GDOŚ do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego. Co dalej? Pozostaje czekać.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33