851 km na rowerze i zwycięstwo w biegu górskim
– To była podróż pełna emocji, wyzwań i sportowych zmagań, ale też dowód na to, że policjant w służbie i poza nią potrafi walczyć do końca – podaje podkomisarz Krzysztof Pawlik, oficer prasowy cieszyńskiej Policji.
Z Wisły do Chorwacji na dwóch kołach
W trzy dni funkcjonariusz pokonał 851 km, mierząc się z wyczerpaniem, bólem kolana i otarciami. – Ból w kolanie, otarcia i wyczerpanie mogły zniechęcić niejednego sportowca. Jednak dzięki wsparciu kibiców, przyjaciół i własnej determinacji funkcjonariusz nie poddał się i zrealizował cel – relacjonuje oficer prasowy.
Na tym nie poprzestał. Po krótkiej regeneracji kontynuował wyprawę w głąb Chorwacji, gdzie dotarł do schroniska górskiego na wysokości 1688 m i zdobył szczyt Prisojnik (2547 m). Pisaliśmy: Z Kowali nad Adriatyk
Triumf mimo kontuzji
Tuż po powrocie do Polski sierżant Chmiel wystartował w biegu górskim służb mundurowych. Drużyna, w której pobiegł razem z dwiema kobietami i sam kontuzjowany, pokazała niezwykłą determinację. – Wspólna walka do samego końca sprawiła, że to właśnie oni stanęli na najwyższym stopniu podium – podkreśla podkom. Pawlik.
Plany na przyszłość
Policjant nie zamierza spocząć na laurach. Już zapowiada kolejną wyprawę – rowerową podróż do Francji, której celem będzie dotarcie na Tour de France i zdobycie Mont Blanc. Co najważniejsze, przedsięwzięcie będzie miało charakter charytatywny – jego pasja posłuży innym.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33