52-latek zginął po uderzeniu samochodu w słup
Do wypadku doszło w niedzielę, 30 sierpnia, krótko po godz. 2.00. Zgłoszenie do stanowiska kierowania straży pożarnej wpłynęło o godz. 2.08. Na miejsce skierowano zawodowych strażaków z Frydka-Mistka, zespół ratownictwa medycznego, a z Ostrawy wystartował również śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego.
Po przyjeździe służb 52-letni mężczyzna był zakleszczony w pojeździe, nieprzytomny i nie oddychał. Pierwszej pomocy przed przyjazdem ratowników udzielali mu świadkowie zdarzenia.
Resuscytacja rozpoczęła się jeszcze przed wydobyciem z auta
Ratownicy medyczni rozpoczęli zaawansowane czynności resuscytacyjne jeszcze zanim strażakom udało się wydobyć poszkodowanego z rozbitego samochodu.
Strażacy użyli hydraulicznego sprzętu ratowniczego, a następnie wyciągnęli mężczyznę z pojazdu na desce ortopedycznej. Po wydobyciu kierowcy resuscytację kontynuowano wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego.
– Mimo zastosowania zaawansowanej resuscytacji, sprzętu medycznego i leków nie udało się przywrócić skutecznego krążenia - informuje PhDr. Lukáš Humpl, rzecznik Zespołu Ratownictwa Medycznego Kraju Morawsko-Śląskiego.
Lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon 52-latka.
Podczas działań strażacy oświetlili miejsce wypadku, zabezpieczyli rozbity pojazd przed pożarem oraz pomagali przy jego usunięciu z drogi. Na czas akcji jezdnia była całkowicie zamknięta.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33