Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Zaolzie. Zaolziańscy Polacy z MK PZKO Czeski Cieszyn-Centrum uczcili 11 listopada wykładem o Piłsudskim

Narodowe Święto Niepodległości członkowie i sympatycy MK PZKO Czeski Cieszyn-Centrum uczcili 11 listopada w dużej sali Domu Polskiego przy ul. Bożka w Czeskim Cieszynie. Koło przygotowało wieczór z referatem Stanisława Folwarcznego „Walka, marzenie, niepodległość – Piłsudski w czasie I wojny światowej”, występem chóru „Godulan-Ropica” pod dyrekcją prof. Alojzego Suchanka z wiązanką pieśni legionowych oraz poczęstunkiem – polskim bigosem.

Powitanie i część artystyczna

Spotkanie otworzyła prezes koła Małgorzata Rakowska, przypominając, że zebrani świętują rocznicę odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą Polską. Zapowiedziała program okolicznościowy: prelekcję Stanisława Folwarcznego o Józefie Piłsudskim oraz występ chóru „Godulan-Ropica”, który przygotował pieśni patriotyczne pod batutą profesora Alojzego Suchanka.

Rakowska przywitała także obecnych gości z Beskidu Śląskiego, podkreślając, że cieszy się z ich udziału w spotkaniu.

W części artystycznej znalazł się też wiersz Patrycjusza Godawy, ucznia trzeciej klasy Liceum im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie. Tekst powstał około dziesięciu lat temu na obchody 11 listopada w Cierlicku, podczas wspólnego spotkania uczniów chorzowskiego liceum oraz czeskocieszyńskiego gimnazjum – obu szkół noszących imię Juliusza Słowackiego. Utwór poświęcony obu postaciom: Piłsudskiemu i Słowackiemu recytował Karol Suszka, emerytowany dyrektor i aktor Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego, członek koła MK PZKO Czeski Cieszyn-Centrum.

Po zakończeniu programu organizatorzy zaprosili wszystkich na bigos serwowany na drugim piętrze Domu Polskiego. 

Piłsudski – biografia na tle epoki

W swoim obszernym wystąpieniu Stanisław Folwarczny przedstawił drogę życiową Józefa Piłsudskiego od dzieciństwa po okres sprawowania władzy w II Rzeczypospolitej, cały czas osadzając tę biografię w realiach politycznych i społecznych epoki.

Mówił o rodzinnym majątku w Zułowie na Litwie, szlacheckim pochodzeniu rodziny, wielodzietnym domu i silnym wpływie matki-patriotki, wychowanej w tradycji powstania styczniowego. Podkreślił kontrast między wychowaniem w domu, w duchu pamięci o powstaniach i represjach, a rusyfikacyjnym programem rosyjskiego gimnazjum w Wilnie, gdzie nauczano po rosyjsku, a historię Polski przedstawiano w sposób skrajnie negatywny.

Prelegent przypomniał działalność Piłsudskiego w młodzieżowych kółkach samokształceniowych, zaangażowanie brata Bronisława w przygotowania do zamachu na cara i konsekwencje śledztwa – karę śmierci zamienioną na wieloletnie zesłanie dla Bronisława oraz pięcioletnie administracyjne zesłanie Józefa Piłsudskiego na Syberię. Wspomniał też o trudach zesłańczej drogi, pobycie w ciężkich warunkach i urazach, które Piłsudski odniósł tam z rąk strażników.

Od PPS do czynu zbrojnego

Kolejna część prelekcji dotyczyła działalności w Polskiej Partii Socjalistycznej. Folwarczny omówił redagowanie przez Piłsudskiego pisma „Robotnik” – wydawanego nielegalnie, w warunkach ścisłej kontroli policyjnej, z konspiracyjną drukarnią i systemem dystrybucji zapobiegającym wykryciu miejsca druku.

Prelegent przypomniał tworzenie Organizacji Bojowej PPS, zamach na Placu Grzybowskim i napad na pociąg pod Bezdanami, z którego zdobyto wysoką kwotę w rublach, przeznaczoną na działalność organizacji, druk prasy i pomoc rodzinom zesłańców. Podkreślił, że w tym okresie partie socjalistyczne posługiwały się metodami, które dziś określa się jako terrorystyczne (zamachy, egzekucje, napady na banki), co jest ważnym i kontrowersyjnym elementem biografii Piłsudskiego.

Folwarczny przeszedł następnie do powstania Związków Strzeleckich w Galicji – legalnych, za zgodą władz austriackich, szkół przyszłych oficerów Wojska Polskiego. Przypomniał, że Piłsudski zakładał, iż odrodzenie państwa będzie możliwe tylko w wyniku konfliktu między zaborcami, a do prowadzenia walki zbrojnej potrzebna jest własna kadra wojskowa.

Omówił wymarsz pierwszej kompanii kadrowej z krakowskich Oleandrów w sierpniu 1914 roku, powstanie Legionów Polskich walczących w ramach armii austro-węgierskiej, ich strukturę (brygady, kawaleria, artyleria) oraz rolę Piłsudskiego jako dowódcy I Brygady. Wspomniał także o udziale kobiet w legionach – sanitariuszkach i łączniczkach – oraz o późniejszej Ochotniczej Legii Kobiet.

Droga do 11 listopada

Wykład obejmował również omawianie aktu 5 listopada 1916 roku, w którym cesarze Niemiec i Austro-Węgier zapowiedzieli powstanie Królestwa Polskiego, a także odpowiedź strony rosyjskiej obiecującej Polakom zjednoczone państwo pod berłem cara. Folwarczny zaznaczył, że był to moment, gdy po raz pierwszy od rozbiorów państwa zaborcze oficjalnie przyznały możliwość istnienia Polski, choć w mocno ograniczonym kształcie i każde z mocarstw obiecywało... ziemie polskie należące do tego drugiego zaborcy.

Prelegent przypomniał kryzys przysięgowy – odmowę złożenia przez część legionistów przysięgi na wierność cesarzowi – oraz internowanie żołnierzy I i III Brygady i osadzenie Piłsudskiego w więzieniu w Magdeburgu.

W części poświęconej końcowi wojny Folwarczny mówił o rewolucyjnej sytuacji w Europie, masach żołnierzy niemieckich stacjonujących na ziemiach polskich i obawie przed konfliktem między nimi a Polakami. W tym kontekście omówił decyzję władz niemieckich o zwolnieniu Piłsudskiego z więzienia i jego przyjazd do Warszawy 10 listopada.

Prelegent wyjaśniał, że 11 listopada Piłsudski przejął dowództwo nad formującym się Wojskiem Polskim, a Rada Regencyjna przekazała mu władzę. Podkreślał, że przyjęcie tej właśnie daty jako symbolicznego momentu odrodzenia państwa wynika z roli Piłsudskiego w przejęciu kontroli nad wojskiem i uporządkowaniu sytuacji w kraju.

Folwarczny przypomniał, że Święto Niepodległości w II Rzeczypospolitej wprowadzono w 1937 roku i przed wojną obchodzono je tylko w latach 1937–1938, a jako święto państwowe w obecnym kształcie przywrócono je dopiero w 1989 roku.

Spory, kontrowersje, współtwórcy niepodległości

W dalszej części wykładu prelegent przeszedł do omówienia sporów dotyczących oceny Piłsudskiego. Zwrócił uwagę, że jego postać bywa określana w skrajnie różny sposób, a obok zasług przywoływana jest działalność terrorystyczna w PPS, przewrót majowy i wprowadzenie rządów sanacji.

Folwarczny mówił o częstych zmianach rządów w pierwszych latach II RP, rozdrobnieniu sceny politycznej i kryzysie „sejmokracji”, które Piłsudski traktował jako argument za wprowadzeniem silniejszej władzy wykonawczej. Przypomniał ofiary przewrotu majowego, procesy polityczne, obóz w Berezie Kartuskiej oraz sprawy takie jak pobicie Tadeusza Dołęgi-Mostowicza czy zaginięcie generała Zagórskiego – jako „czarne plamy” w życiorysie Marszałka.

Poruszył też wątek „kultu Piłsudskiego” w II Rzeczypospolitej: portrety w urzędach, nazwy ulic i placów, liczne pomniki oraz fakt, że mimo późniejszej polityki władz komunistycznych pamięć o nim w społeczeństwie przetrwała.

Osobną część wystąpienia Folwarczny poświęcił Romanowi Dmowskiemu i Ignacemu Paderewskiemu jako współtwórcom odrodzonej Polski. Przypomniał odmienną wizję państwa u Dmowskiego (mniejsze, ale narodowo jednolite) i Piłsudskiego (większe, federacyjne), rolę Dmowskiego w delegacji polskiej w Wersalu oraz zaangażowanie Paderewskiego w Stanach Zjednoczonych i jego wpływ na sprawę polską, a także fakt, że przyjazd Paderewskiego do Poznania stał się bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia zwycięskiego powstania wielkopolskiego.

Na zakończenie Folwarczny podkreślił, że Józef Piłsudski pozostaje jedną z kluczowych, a zarazem najbardziej dyskutowanych postaci w historii Polski XX wieku – symbolem walki o niepodległość, a jednocześnie politykiem, którego decyzje budzą liczne spory. Zadeklarował też gotowość wygłoszenia tej prelekcji w innych kołach: po uzgodnieniu terminu chętnie przedstawi temat w kolejnych miejscach.

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

5
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2025-11-17 15:55:04
romuald.saletra: Rzeczywistość niestety jest trochę bardziej skomplikowana, wydaje się mi.... Odrodzenie się Państwa Polskiego po I wojnie światowej, podobnie jak powstanie Czechosłowacji, Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców, Litwy, Łotwy, Estonii czy Finlandii stanowiło konsekwencję próżni geopolitycznej, która zaistniała w środkowej części kontynentu europejskiego po upadku trzech równoważących się wzajemnie imperiów, mowa o Cesarstwie Niemieckim (II Rzesza), Cesarstwie Austrii i Królestwie Węgierskim (Austro-Węgry), i Cesarstwie Rosyjskim. Wówczas poszczególne nacje pozostające pod obcym panowaniem zyskały możliwość stworzenia własnych narodowych państw. Zakończenie I wojny światowej dla nowopowstałych krajów nie oznaczało wstrzymania działań wojennych, wprost przeciwnie, poszczególne narodowości natychmiast po upadku dotychczasowych ciemiężycieli przystąpiły do kolejnych, tym razem wymierzonych w siebie zmagań o kształt powstających państwowości. W przypadku Polski dopiero w 1923 r. nastąpiło ostateczne ukształtowanie i formalne uznanie granic.
2025-11-17 15:55:25
romuald.saletra: Jeszcze przed nastaniem dnia 11 listopada 1918 r. powstało kilka niezależnych od siebie ośrodków władzy, które aspirowały do przejęcia kontroli nad odradzającym się krajem. Ukonstytuowała się Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego w Cieszynie, Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej w Lublinie, Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie, Naczelna Rada Ludowa w Poznaniu, czy Rada Regencyjna w Warszawie. Dlatego w okresie przed II wojną światową poszczególne ugrupowania polityczne, w zależności od swoich sympatii różnie obchodziły rocznicę odzyskania niepodległości. Sam J. Piłsudski uważał, iż Święto Odzyskania Niepodległości powinno być sprawowane na pamiątkę 10 lutego 1919 r., kiedy po raz pierwszy na obrady zebrał się Sejm Ustawodawczy (kadencja l. 1919-1922). Poszczególne rocznice 11 listopada pierwotnie były obchodzone przez środowisko sympatyków J. Piłsudskiego i rządów sanacyjnych. Dopiero w 1937 r. dzień 11 listopada w związku z przejęciem przez J. Piłsudskiego władzy w 1918 r. został uznany za święto państwowe. I tu wypada dodać, iż w dziejach II RP był to okres faszyzacji życia politycznego po śmierci J. Piłsudskiego (1935 r.), dokonywanego przez trzy ośrodki zdekoncentrowanej władzy, reprezentowane przez osoby Edwarda Rydza-Śmigłego, Ignacego Mościckiego i Józefa Becka. Wymienionych łączył „kult” postaci J. Piłsudskiego, a także kierowali się oni ideą budowy silnego państwa narodowego poniekąd wzorowanego na przykładzie faszystowskich Włoch. Wówczas II RP od czasu przewrotu majowego (1926 r.) była państwem autorytarnym, z kolei po 1935 r. obserwujemy pewnego rodzaju systemowe nawiązania do włoskiego faszyzmu, co nie oznacza, iż przedwojenna Polska była państwa faszystowskim (była państwem faszyzującym). Warto sobie uświadomić, iż demokrację w przedwojennej Polsce obalił właśnie J. Piłsudski. I tu wypada dodać, iż przed II wojną światową ustrój demokratyczny powszechnie był uważany za przeżytek i anachronizm. Ówcześni myśliciele przyszłość kontynentu wiązali z nastaniem systemów wodzowskich, których zaprowadzenie w poszczególnych krajach wówczas postrzegane było przez pryzmat postępu.
2025-11-17 15:55:48
romuald.saletra: Przed wybuchem II wojny światowej ludność Polski miała charakter wielonarodowościowy. Istniały pewne społeczności, które odrodzone państwo uznawały za powersalski sezonowy twór. Na rozbieżności narodowościowe (w szczególności konflikty polsko-ukraińskie) dość wyraźnie wśród obywateli narodowości polskiej nałożyły się różnice polityczne pomiędzy wzajemnie zwalczającymi obozami zwolenników J. Piłsudskiego i zwolenników R. Dmowskiego. Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 r. było zasługą całego pokolenia polskich patriotów, niezależnie od ich proweniencji politycznych. Niestety w okresie II RP główne zasługi zostały przypisane J. Piłsudskiemu, przy wyraźnym pomięciu równie ważnej roli innych obozów politycznych i postaci, takich jak np. Wojciech Korfanty, Wincenty Witos, Roman Dmowski, Ignacy Daszyński etc. Mamy zatem do czynienia z grupą Ojców Niepodległości, a nie z konkretnym, jednym wyzwolicielem. Szkoda, iż do dziś zapominamy o zasługach tych pozostałych. Sam J. Piłsudski w 1918 r. władzę przejął z inicjatywy Rady Regencyjnej, która w swoich działaniach kierowała wyłącznie pragmatyzmem. Wówczas na ziemiach polskich panowały nastroje rewolucyjne inspirowane wydarzeniami z Rosji (Rewolucja Październikowa). Sprawująca suwerenną władzę od 7 października, usposobiona konserwatywnie i zachowawczo Rada Regencyjna (Józef Ostrowski, Aleksander Kakowski, Zdzisław Lubomirski) na rzecz rozładowania lewicowo ukierunkowanych nastrojów społecznych postanowiła przekazać władzę J. Piłsudskiemu, który powszechnie wówczas kojarzony był ze swych sympatii do socjalizmu.
2025-11-17 15:56:03
romuald.saletra: Kiedy w 1926 r. J. Piłsudski przyczynił się do obalenia demokracji w Polsce, sanacyjny obóz władzy w swej propagandzie przypisał swoim przedstawicielom wszelkie zasługi związane z odzyskaniem przez państwo niepodległości, oczywiście przy marginalizacji roli swych przeciwników politycznych. Opozycja w okresie przedwojennym, po przejęciu władzy przez sanację stykała się z rozlicznymi szykanami i prześladowaniami, z kolei na poczet realizacji programu budowy silnego państwa ówczesny obóz władzy propagował kult postaci J. Piłsudskiego, w szczególności w okresie po jego śmierci. Po II wojnie światowej dawny podział polityczny pomiędzy endekami i piłsudczykami zastąpiony został przez nowy układ sił politycznych. Pokoleniu wychowanemu po wojennej pożodze, które nie pamiętało realiów II RP, J. Piłsudski potępiany przez powojenne władze krajowe, naturalnie bezrefleksyjnie pozytywnie kojarzył się ze skutecznym antykomunistycznym oporem (np. w związku z wydarzeniami z 1920 r.), z kolei przedwojenna Polska mylnie jawiła się tej generacji z krajem dostatku i dobrobytu. W związku z tym w trakcie polityczno-systemowych zmian na przełomie lat 80. i 90. XX w. za sprawę niepodlegającą dyskusji uznano przywrócenie obchodzenia Święta Niepodległości właśnie w dniu 11 listopada, na pamiątkę wydarzeń z 1918 r. i postaci J. Piłsudskiego, który niekoniecznie powinien być lansowany za wzór.
2025-11-17 15:56:35
romuald.saletra: Osobiście skłaniam się do poglądu na rzecz przeniesienia obchodów Święta Niepodległości na korzyść upamiętnienia wydarzenia, które zaistniało w zupełnie innym kontekście historycznym. Od lat w dniu 11 listopada pod pozorem obchodów Święta Niepodległości dochodzi do różnego rodzaju zdarzeń, które dezawuują uroczysty charakter tego wyjątkowego dnia i prowadzą do niepotrzebnych nikomu podziałów w społeczeństwie. J. Piłsudski obalił w Polsce demokrację, z kolei upamiętnione 11 listopada wydarzenie w świadomości zbiorowej, proces odzyskania przez Polskę niepodległości w pierwszej kolejności wiąże głównie z postacią J. Piłsudskiego. Moim zdaniem Narodowe Święto Niepodległości winno być obchodzone np. 28 czerwca na pamiątkę oficjalnego zakończenia w 1919 r. konferencji pokojowej w Paryżu (Wersalu), kiedy Polska ostatecznie uzyskała podmiotowość prawno-międzynarodową. Delegacja polska na konferencji składała się z przedstawicieli różniących się między sobą stronnictw politycznych. Wskazane wydarzenie stanowiło wspólny sukces całego narodu, a nie tylko przedstawicieli konkretnego obozu. Innym, podobnym i godnym należytego upamiętnienia wydarzeniem moim zdaniem jest pierwsze posiedzenie Sejmu Ustawodawczego, które doszło do skutku w dniu 10 lutego 1919 r.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: