Zaolzie. O wypadkach w kopalniach w Klubie Propozycji
Zainteresowanie tematem było tak duże, że część uczestników wysłuchała ponad godzinnego wystąpienia na stojąco. Wśród obecnych byli zarówno przedstawiciele branży górniczej, jak i osoby niezwiązane zawodowo z kopalniami. Spotkanie odbyło się w czwartek 5 lutego.
Prelegent podkreślał, że wypadki towarzyszyły górnictwu zawsze, ponieważ jest to praca trudna i obciążona ryzykiem. Zaznaczył, że pod ziemią każdy odpowiada nie tylko za siebie, lecz także za innych pracujących w kopalni. Na podstawie własnego doświadczenia zawodowego stwierdził, że w zdecydowanej większości przypadków ciężkie i śmiertelne wypadki były skutkiem działań samych poszkodowanych. Wśród najczęstszych przyczyn wymieniał łamanie przepisów BHP, rutynę, błędną ocenę ryzyka oraz używanie urządzeń niezgodnie z ich przeznaczeniem.
Piotr Twardzik przepracował 27 lat na Kopalni ČSA w Karwinie na wyższych stanowiskach, a następnie 17 lat jako inspektor Obwodowego Urzędu Górniczego w Ostrawie, gdzie był członkiem licznych komisji dochodzeniowych w sprawach wypadków śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych. Podczas spotkania omówił siedem zdarzeń, z którymi zetknął się osobiście. Pierwsze z nich miało miejsce 22 marca 1977 roku, gdy był w kopalni dopiero od pół roku.
W trakcie spotkania przybliżono także książkę „Górniczy stan (z archiwum Karola Piegzy)”, przygotowaną przez Stanisława Gawlika na podstawie archiwum Karola Piegzy. O publikacji mówił jej współautor, Stanisław Kołek.
indi
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33