Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Zaolzie. Dendrologiczny spacer nad Olzą

Słuchacze Międzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego ZG PZKO tym razem wyszli w teren. Zamiast tradycyjnego wykładu w sali odbył się spacer dendrologiczny brzegiem Olzy. Uczestnicy spotkali się przed głównym wejściem do Ośrodka Kultury „Strzelnica”. Stamtąd wyruszyli na półtoragodzinny spacer poświęcony drzewom rosnącym nad Olzą. Kawecki omawiał konkretne okazy, ale wiele informacji miało charakter ogólny i dotyczyło tego, jak drzewa rosną, jak funkcjonują i jakie mają znaczenie w mieście.

Drzewo jako żywy organizm


Prowadzący zaczął od podstawowego pytania: czym właściwie jest drzewo i po co ono jest. Wyjaśniał, że drzewo ma pień, koronę i korzenie, a jego budowa jest związana ze sposobem życia roślin.

Mówił również o fotosyntezie, przewodzeniu wody i substancji odżywczych oraz o tym, jak ważne są tkanki znajdujące się pod korą. Zwrócił uwagę, że uszkodzenie wewnętrznej części pnia nie zawsze oznacza śmierć drzewa. Dużo groźniejsze może być zniszczenie kory wraz z łykiem, ponieważ wtedy drzewo traci możliwość odżywiania się.

Kawecki tłumaczył też, że drzewa rosną nie przez równomierne wydłużanie całych gałęzi, ale przez przyrost na końcach pędów. Dlatego korona młodego drzewa nie „przesuwa się” z czasem wyżej sama z siebie. Jeśli drzewo ma w przyszłości dawać możliwość swobodnego przechodzenia pod koroną, trzeba odpowiednio wcześnie zadbać o wyprowadzenie pnia.

Dlaczego gałęzie rosną w górę

Podczas spaceru pojawił się także wątek fizjologii roślin. Kawecki mówił o tym, że gałęzie i liście dążą do światła, a korzenie rosną w dół, by zakotwiczyć drzewo i pobierać wodę. Wyjaśniał przy tym, że rośliny, choć nie mają układu nerwowego, są organizmami, w których zachodzą skomplikowane procesy fizjologiczne.
Prowadzący tłumaczył również, skąd bierze się wyginanie gałęzi ku górze. Mówił o hormonach roślinnych, które wpływają na nierównomierny wzrost komórek. W efekcie dolna część gałęzi przyrasta szybciej, a cała gałąź kieruje się ku górze.

Odmiany ozdobne nie biorą się znikąd

Jednym z tematów była także praca ogrodników i powstawanie odmian ozdobnych. Kawecki opowiadał, że szczególne cechy drzew, takie jak czerwone liście, płaczący pokrój czy wąska korona, mogą pojawić się jako cecha pojedynczej rośliny. Jeśli ogrodnik chce ją zachować, nie wystarczy wysiać nasion. Trzeba rozmnażać roślinę tak, by zachować konkretną cechę.

Przykładem był kasztanowiec czerwony. Kawecki wyjaśniał, że został połączony z kasztanowcem zwyczajnym, który pełnił funkcję podkładki. Zwrócił uwagę, że kasztanowiec czerwony ma czerwone kwiaty i nie jest lubiany przez szkodnika niszczącego kasztanowce.

Innym przykładem były drzewa o purpurowych liściach. Prowadzący tłumaczył, że czerwona barwa wynika z obecności barwnika, który maskuje zieleń chlorofilu. Podkreślał jednak, że chlorofil nadal musi być obecny, ponieważ bez niego drzewo nie mogłoby żyć.

Lipy, graby i drzewa do miasta

W czasie spaceru Kawecki pokazywał różne gatunki lip. Mówił o lipie szerokolistnej i drobnolistnej, wskazując różnice w wyglądzie liści. Omawiał też lipę amerykańską, której liście są znacznie większe. Opowiedział również historię dwóch lip amerykańskich rosnących po polskiej stronie Cieszyna naprzeciwko dawnej drewnianej kręgielni „Pod Dębem”. Jak mówił, drzewa te pochodzą ze szczepień wykonanych z materiału pobranego z lip rosnących wcześniej na terenie Szpitala

Śląskiego w Cieszynie.

Pojawił się także grab pospolity. Kawecki przypominał, że jest to rodzima roślina występująca w Polsce i w Czechach. Może rosnąć jako żywopłot, wielopniowe drzewo albo dorodne drzewo na jednym pniu. Wspomniał również o odmianach kolumnowych, wykorzystywanych tam, gdzie potrzebne są drzewa o węższym pokroju.

Nie każde efektowne drzewo dobrze znosi słońce

Prowadzący zwrócił uwagę również na odmiany o jasnych lub pstrych liściach. Na przykładzie klonu jaworu odmiany Leopoldi mówił, że takie rośliny mają mniej chlorofilu w części tkanek. Dlatego zwykle rosną wolniej, mają mniejsze liście i są bardziej wrażliwe na silne promieniowanie słoneczne.
Kawecki zaznaczał, że szczególnie odmiany złociste mogą źle reagować na gorące lato. Ich liście mogą wyglądać wtedy na uszkodzone lub „zważone”, dlatego przy sadzeniu takich drzew trzeba brać pod uwagę warunki stanowiska.

Gatunki ekspansywne 

Podczas spaceru pojawił się także temat roślin, które wymykają się spod kontroli. Kawecki mówił o klonie jesionolistnym, gatunku amerykańskim, który nie jest pożądany w parkach, ponieważ łatwo się rozsiewa, szczególnie wzdłuż cieków wodnych, i może zagłuszać rodzime rośliny.
Wskazał również rdestowiec ostrokończysty. Przypomniał, że roślina ta była kiedyś ceniona jako ogrodowa ciekawostka, a później rozprzestrzeniła się w Europie. Określił ją jako przykład gatunku ekspansywnego, który niszczy siedliska.
Wspomniał także o bożodrzewie gruczołkowatym. Według jego słów drzewo to potrafi bardzo szybko rosnąć — nawet kilka metrów w jednym sezonie.

Sól, choroby i bezpieczeństwo

Osobnym tematem były problemy drzew w mieście. Kawecki mówił o szkodliwym wpływie soli drogowej. Wyjaśniał, że nawet gdy gleba jest wilgotna, zasolenie może powodować, że woda jest wyciągana z roślin. To zjawisko nazwał suszą fizjologiczną.
Prowadzący wrócił także do problemu jesionów. Mówił, że od około 20 lat w Europie występuje choroba grzybowa powodująca zamieranie tych drzew. Według jego wyjaśnień choroba rozwija się także w dolnych częściach drzewa i w korzeniach, przez co jesiony mogą stawać się niebezpieczne.

Drzewa pracują dla miasta

Na zakończenie Kawecki podkreślał, że drzewa w mieście nie są wyłącznie ozdobą. Przypomniał, że produkują tlen, zatrzymują pyły i inne zanieczyszczenia, łagodzą hałas, dają cień oraz zatrzymują wodę opadową.

Według danych, które podał podczas spaceru, jedno średniej wielkości drzewo liściaste w warunkach europejskich może rocznie produkować tlen dla jednej do trzech osób. Średniej wielkości drzewo w mieście pochłania około 70 kilogramów pyłu. Pas drzew z podszytem krzewów o szerokości około 10 metrów może ograniczyć hałas o około 15 decybeli, a większe drzewo może zatrzymać około 300 litrów wody opadowej.

Wiedza przekazywana podczas spaceru nie dotyczyła więc wyłącznie poszczególnych okazów rosnących nad Olzą. Była także praktyczną lekcją o tym, jak drzewa funkcjonują i dlaczego ich obecność w mieście ma znaczenie.

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

15
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2026-06-26 13:27:47
Vito: W Polsce minister Cienkowska wyciągnęła z budżetu 1,7mln zł za taki spacer. I jeszcze próbowała tłumaczyć że to za malo. Pazerna banda złodziei!
2026-06-26 13:37:35
Kontroler: S. Mentzen zakpił niedawno z minister Cienkowskiej i zaprosił na "darmowy spacer dendrologiczny". Nagrania z wydarzenia pokazują,, że w spotkaniu w Łazienkach Królewskich wzięła udział bardzo liczna, kilkusetosobowa grupa uczestników. Wydarzenie miało charakter satyrycznego happeningu politycznego. Była to bezpośrednia odpowiedź na medialne doniesienia o dotacjach dla firmy minister Cienkowskiej. Przed objęciem funkcji w rządzie jej działalność otrzymała z budżetu Warszawy około 1,7 miliona złotych m.in. na organizację podobnych spacerów po zwykłym lesie. Minister chwaliła się, że pozostawiła dobrze funkcjonującą firmę dla służby społecznej.
2026-06-26 16:52:03
koszor: Jasny gwint, tu nie ma dnia bez afery.
2026-06-26 18:13:14
sierżant_Niemyty_Wycior: Statystyka: 58% obecnych wydatków budżetowych Rosji to wydatki bezpośrednio wojenne. W 1944r. było to 52%. Owszem, nowożytne wojny są droższe przeliczeniowo na jednostkę żołnierza. Ale taka statystyka oznacza, że RUS wydaje więcej na wojnę o miasteczko Kramatorsk na stepach, niż na wojnę światową. Więc nie wygra.
2026-06-26 19:31:31
etykk2: Tak sie rozwala nasze pieniądze na pełno różnych spraw brakuje kasy a tu na takie glupoty wydają chodżby na takiego Jasia Kapele kiedy ten naród się opamięta i pogoni tą bandę
2026-06-26 19:35:37
Kontroler: Hmmm ale Ukraina jedzie tylko na kroplówce z UE. USA przestały już płacić. Niemcy próbują już teraz umawiać się biznesowo z Federacją Rosyjską np. w Petersburgu. Tak więc na dwoje babka wróżyła.
2026-06-27 03:07:42
Gigi13: Nie ma drugiej tak ślepej i zajadliwej grupy jak wyborcy Po i lewicy...nie ma. Ich jad wręcz tryska. A przy tym mózg im już dawno wyparował.
2026-06-27 11:26:43
oxjas1: Starych drzew sie nie przesadza jak mowi przyslowie. Tylko co z tym „drzewem” ? Z netu - „Kaczyński nigdy nie pracował, ale zawsze dostaje wypłatę. Chodzi do lekarza, ale nigdy nie stoi w kolejce. Jezdzi samochodem, ale nigdy nie prowadzi. Układa życie kobietom, ale z żadną nie był w związku. Mówi o wychowaniu dzieci, ale nigdy ich nie miał. Dziwne to „drzewo”, bo zamiast tlenu daje jad i czad.
2026-06-27 13:17:12
romuald.saletra: Drzewa od samego początku istnienia zorganizowanych skupisk ludzkich stanowią niezbędny element miejskiego krajobrazu. Od starożytności drzewa sadzone były w ogrodach, czego odzwierciedlenie możemy odnaleźć nawet na kartach Biblii. Drzewo Życia, a także Drzewo Poznania Dobra i Zła usytuowane były w samym centrum ogrodu Eden, który do dziś jest przedstawiany jako symbol miejsca (czasu) powszechnej ludzkiej szczęśliwości, złotego wieku, który został utracony. W przedstawionym kontekście kulturowym człowiek został powołany do opieki nad drzewami, przez co profesje zajmujące się dbałością o prawidłową gospodarkę drzewną służącą człowiekowi, śmiało możemy uznać za parające się szlachetnym zajęciem. Istnieją teorie, które sorbus aucuparia (jarząb pospolity), czy corylus avellana (leszczyna pospolita) uważają za jedne z pierwszych gatunków roślin uprawianych przez człowieka, jednakże do tego rodzaju założeń należy podchodzić z dystansem. Z całą pewnością wśród ludzi pierwotnych na terenie Europy szczególnym uznaniem otaczano między innymi takie gatunki quercus robur (dąb) i fagus silvatica (buk), pełniące ważną funkcję w zbierackiej gospodarce, które nie bez powodu w późniejszym okresie otaczano adekwatną czcią w ramach tradycyjnych wierzeń.
2026-06-27 13:17:22
romuald.saletra: Znaczenie drzew w miejskim krajobrazie znacząco zwiększało się od XVIII w., kiedy tereny po burzonych fortyfikacjach zamieniane były w ogólnodostępne parki i miejsca rekreacyjne. Drzewa w miejskiej przestrzeni pełnią szereg ważnych funkcji, takich jak poprawa estetyki, wpływają na ograniczenie zanieczyszczenia, absorbują nadmiar wody, korzystnie wpływają na poziom wód gruntowych, służą jako siedliska dla zwierząt np. ptaków, czy zapewniają ochronę przed letnim skwarem. Z całą pewnością flora korzystnie wpływa na mikroklimat. Im więcej materii organicznej drzewa pozostawią na trawnikach, tym lepiej będzie on chłonął i zatrzymywał wodę.
2026-06-27 13:17:38
romuald.saletra: Dendrologia jest dziedziną wiedzy specjalizującą się w badaniu drzew. Niemniej za właściwego praktyka w zakresie znajomości drzew uchodzi arborysta, który zdobytą przez dendrologów wiedzę wykorzystuje na poczet swej pracy. Wbrew powszechnej opinii, w ramach zadań realizowanych przez praktycznych specjalistów nie chodzi tylko o usuwanie drzew zagrażających życiu i bezpieczeństwu ludzi, zwierząt i innych roślin, tylko właściwą o nie dbałość, przy czym względem każdego drzewa podchodzi się indywidualnie, podobnie jak to lekarze czynią względem każdego człowieka. Pewne czynności zostają wymuszone przez sytuację, przez co profesję arborysty analogicznie możemy porównać z funkcją, jaką chirurg spełnia względem swych pacjentów.
2026-06-27 13:17:49
romuald.saletra: Arboryści realizują się w zawodzie, który z całą pewnością możemy uznać za rozwijający. Z powodzeniem łączą oni teorię z praktyką, a w ramach podejmowanych przez siebie czynności nieustannie mają do czynienia z naturą. Skutecznie łączą pracę ze swymi zainteresowaniami, równolegle spełniają bardzo pożyteczną funkcję względem miejscowej społeczności. Doskonale znają lokalne środowisko od strony przyrodniczej, która jest ważna dla funkcjonowania każdej społeczności, choć zwykle jest pomijana bądź marginalizowana przez miłośników i znawców poszczególnych miast.
2026-06-27 13:18:01
romuald.saletra: Czasem jakieś drzewo samo z siebie lub przez działanie siły wyższej może się zwalić. Wówczas arborysta ma wiedzę, narzędzia, a zwłaszcza umiejętności, aby bezzwłocznie rozwiązać zaistniały problem. Tym sposobem spokojnie można zaskarbić sobie sympatię otoczenia. Praca z drzewami służy nabywaniu sprawności, wytrzymałości, odporności na ból, a także hartuje charakter. Uczy znoszenia niedogodności i pozwala radzić sobie ze stresem, o którym pochłaniając swą uwagę na drzewach, można spokojnie zapomnieć. Klarowny umysł, niezbędny przy najróżniejszych pracach pielęgnacyjnych, przydaje się również w życiu codziennym. Wiąże się z zachowaniem wstrzemięźliwości, dyscypliny i asertywności. Przekłada się to na zwiększoną pewność siebie, zdecydowanie i przewidywalność, oraz otwiera umysł na odprężenie płynące z dynamicznej pracy.
2026-06-27 13:18:18
romuald.saletra: Profesja arborysty nie jest powszechnie znana, za to opinia publiczna podpuszczana przez osoby zainteresowane pochyla zwykle swą uwagę nad ścinanymi drzewami, nad którymi rozbudzane są rozliczne etyczne kontrowersje. Arboryści, a także drwale stają się cenieni dopiero wówczas, kiedy zagrożone bywa ludzkie życie, a ciągi komunikacyjne są zablokowane. Wielka szkoda, że osoby rozczulające się nad ścinanymi w związku z prowadzeniem zrównoważonej gospodarki drzewami, zwykle posadzonymi wcześniej przez człowieka, są nieobecne w trakcie prac związanych z nowymi nasadzeniami, które często umykają powszechnej świadomości.
2026-06-28 00:46:15
św. Patryk.: artur.stożek: dopij piwo, odstaw snusa , wyłącz kompa i włącz wentylator.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: