Zakleszczył się w jaskini. Wyciągali go ponad 3 godziny
Jaskinia Salmopolska to jaskinia o długości około kilometra położona na zachodnich stokach schodzących z Przełęczy Salmopolskiej w stronę Wisły w Beskidzie Śląskim. Jest popularnym celem wycieczek turystów wypoczywających w Wiśle, Szczyrku czy okolicach.
W sobotni wieczór, 8 listopada, o godz. 18.30, do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku dotarła informacja o jednym z uczestników wejścia do Jaskini Salmopolskiej, który zakleszczył się w szczelinie.
- Pierwsza ekipa ratowników z CSR dotarła do jaskini w niespełna 15 minut od momentu zgłoszenia wypadku. Po kolejnych 20 minutach, po otrzymaniu zawiadomienia od ratownika dyżurnego, do działań przystąpiła następna grupa ratowników – relacjonują beskidzcy goprowcy.
W krótkim czasie udało się dotrzeć do poszkodowanego, który zsunął się do szczeliny w wąskim przejściu między starymi a nowymi partiami jaskini.
- Próby samodzielnego wydostania się z pułapki z pomocą towarzyszy wycieczki doprowadziły do utraty sił oraz dalszego, grawitacyjnego osunięcia się w głąb szczeliny, co spowodowało całkowite unieruchomienie grotołaza – opisują goprowcy.
Po zamontowaniu punktów w stropie korytarzyka nad poszkodowanym ratownicy zbudowali układ do jego wyciągnięcia.
- Początkowe próby nie przyniosły rezultatu z powodu braku współpracy ze strony ratowanego. Dopiero częściowe podparcie jednej z jego nóg umożliwiło powolne wyciąganie aż do całkowitego uwolnienia z zacisku – podają ratownicy górscy GOPR Beskidy.
Ok. godz. 21.00 poszkodowany został przetransportowany z ciasnego korytarzyka nad studzienkę, a następnie opuszczony do niej. Po założeniu pakietów grzewczych i okryciu kocem typu blizzard, ratownicy podali mu ciepłą herbatę oraz batony energetyczne.
- Po ok. 20 minutach odpoczynku mógł kontynuować drogę wyjściową. W szerszych i wyższych partiach jaskini poruszał się samodzielnie; pomocy ratowników wymagało jedynie pokonanie dwóch wąskich miejsc i czterometrowego prożka, na którym zamontowano układ wyciągowy - opisują.
Na powierzchnię zespół dotarł o godz. 21.40.
- Poszkodowanym zajął się ratownik-lekarz, który wraz z kierownikiem akcji zdecydował o przekazaniu go zespołowi ratownictwa medycznego. Ok. godz. 22.25 poszkodowany został przekazany załodze karetki - dodają.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33