Wystąpi jeszcze w turnieju?
Kevin Ramirez (10-0-2, 4 KO) został pierwszym pięściarzem, którego nie zdołał pokonać Piotr Łącz, ponieważ sędziowie w ćwierćfinałowym starciu orzekli remis, a następnie kolejni również nie wskazali zwycięzcy. Dopiero dodatkowy panel WBC wskazał na Argentyńczyka. – Remis to nie porażka – to kolejny krok w drodze wojownika. Wiem, że wielu z Was liczyło na półfinał czy finał, ale ja nigdy się nie zatrzymuję. Dzięki moim bliskim, trenerom, wszystkim, którzy we mnie wierzą, a przede wszystkim dzięki Wam – kibicom i Waszemu ogromnemu wsparciu – stoję jeszcze silniejszy – przyznał Łącz za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Remis z Ramirezem i odpadnięcie z turnieju WBC wagi ciężkiej nie oznacza jednak, że pięściarza z Mazańcowic nie zobaczymy już w Rijadzie. – Turniej jeszcze się dla mnie nie skończył – jestem głównym rezerwowym i cały czas w gotowości. A co najważniejsze – przed moją karierą niedługo pojawią się naprawdę ciekawe wieści, więc bądźcie czujni! – dodał 27-latek.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33