Ustroń: wilki we mgle. Nagranie zaniepokoiło mieszkańców
Krótki film opublikowany przez Nadleśnictwo Ustroń, przedstawiający dwa wilki spacerujące we mgle i deszczu po beskidzkim lesie, wywołał ogromne zainteresowanie internautów. Pod nagraniem szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy – od zachwytu nad dziką przyrodą, przez pytania o miejsce obserwacji, aż po obawy związane z obecnością dużych drapieżników w Beskidzie Śląskim.
Leśnicy postanowili odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania.
Wilki są w Beskidzie Śląskim obecne od lat
Jak wyjaśniło Nadleśnictwo Ustroń, Beskid Śląski – w tym teren nadleśnictwa – jest naturalnym miejscem występowania wszystkich trzech dużych krajowych drapieżników: wilka, rysia i niedźwiedzia.
– Obecność wilków obserwuje się we wszystkich naszych górskich leśnictwach, a więc wędrując szlakami w okolicach Błatniej, Trzech Kopców, Równicy czy Czantorii można się natknąć na ich tropy i ślady – przekazali leśnicy.
Jednocześnie podkreślili, że spotkania z samymi zwierzętami należą do rzadkości, szczególnie na oznakowanych szlakach i w ciągu dnia, ponieważ wilki unikają kontaktu z człowiekiem.
Zachwyt mieszał się ze strachem
Pod nagraniem szybko pojawiły się emocjonalne reakcje internautów. Wielu komentujących zachwycało się pięknem dzikiej przyrody.
„Piękne”, „Cudowne są w swoim naturalnym środowisku” – pisali użytkownicy.
Nie brakowało jednak także głosów wyrażających niepokój. Część osób przyznawała, że regularnie spaceruje samotnie po beskidzkich lasach i zastanawia się, czy obecność wilków powinna budzić obawy.
„Często spaceruję sama po lesie na Zawodziu. Czy mam się czego obawiać?” – pytała jedna z komentujących.
Inna internautka pisała: „Boziu, a ja tak często chodzę tam sama i wczoraj w takie mgły... Cudowne są w swoim naturalnym środowisku, no ale spotkać sama bym nie chciała”.
Pojawiły się także żartobliwe komentarze. Jeden z użytkowników odpowiedział, że obawiać można się „tylko jeśli chodzi się w bluzie z czerwonym kapturem”.
Leśnicy apelują o rozwagę
Nadleśnictwo przypomniało przy okazji o podstawowych zasadach bezpieczeństwa podczas wędrówek z psami. Jak zaznaczono, puszczanie czworonogów luzem w lesie może skończyć się tragicznie.
– Puszczenie psa bez smyczy to realne ryzyko jego spotkania z wilkiem – podkreślili leśnicy.
Na zakończenie zaapelowali, by podczas górskich wycieczek zachować rozsądek i szacunek dla dzikiej przyrody.
– Wędrujmy, obserwujmy, cieszmy się pięknem i spotkaniami z dziką przyrodą, ale wszystko z rozwagą – zaznaczyło Nadleśnictwo Ustroń.
Dyskusja także o niedźwiedziach
Nagranie wywołało również pytania o inne duże drapieżniki występujące w Beskidzie Śląskim. Internauci pytali m.in. o niedźwiedzie i rysie.
W komentarzach pojawiły się informacje o niedawnym zauważeniu niedźwiedzia w rejonie słowackiego Czernego (słowackie Čierne) przy granicy z Jaworzynką. [Pisaliśmy: Niedźwiedź przy granicy. Ostrzeżenie dla mieszkańców i turystów].
Co zrobić w przypadku spotkania wilka lub niedźwiedzia?
Leśnicy i przyrodnicy podkreślają, że zarówno wilki, jak i niedźwiedzie zazwyczaj unikają ludzi, a bezpośrednie spotkania należą do rzadkości. Jeśli jednak dojdzie do takiej sytuacji, najważniejsze jest zachowanie spokoju. Nie należy podbiegać do zwierzęcia, próbować go fotografować z bliska ani wykonywać gwałtownych ruchów. W przypadku wilka najlepiej spokojnie się wycofać, nie odwracając się plecami i dając zwierzęciu możliwość odejścia. Niedźwiedzia nie wolno prowokować ani dokarmiać – warto mówić spokojnym głosem i powoli oddalić się z miejsca spotkania. Specjaliści przypominają również, by podczas górskich wędrówek prowadzić psy na smyczy, ponieważ to właśnie swobodnie biegający czworonóg może sprowokować niebezpieczną sytuację.
NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33