Trzyniec górą nad Spartą! Osiem goli i spektakl w Werk Arenie
Wicemistrzowie świata docenieni przez klub i kibiców
Przed rozpoczęciem spotkania miała miejsce mała ceremonia, w trakcie której uhonorowano dwóch młodych hokeistów drużyny gospodarzy - Petra Sikorę i Mateja Kubiesę. W zakończonych 6 stycznia Mistrzostwach Świata do lat 20 zajęli oni z czeską reprezentacją drugie miejsce, w finale ulegając jedynie Szwecji. Młodym zawodnikom spod Jaworowego zarówno władze klubu, jak i kibice podziękowali za walkę i zaangażowanie.
Szybko stracona kontrola nad meczem
W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy po 15 minutach prowadzili 2:0. Prowadzenie objęli w 11 minucie, gdy grę w przewadze wykorzystali bracia Kovařčíkowie - Michal dograł do Ondřeja, a ten precyzyjnie przymierzył nie do obrony. Stalownicy poszli za ciosem i niedługo potem podwyższyli wynik - Sikora wypatrzył dobrze ustawionego Martina Růžičkę, a kapitan trafił do siatki po raz pierwszy tego popołudnia.
Ekipa spod Jaworowego jednak najwyraźniej uznała, że mecz ma pod kontrolą, bowiem kilka chwil później ją całkowicie straciła. W przeciągu niecałej minuty straciła dwubramkowe prowadzenie - najpierw Kacetla pokonał Kryštof Hrabík, a potem Filip Chlapík i było 2:2.
Gospodarze wyciągnęli wnioski
W drugiej tercji gospodarze najwyraźniej wyciągnęli wnioski, bo prowadzenia już nie oddali. Na 3:2 w czwartej minucie trafił Patrik Koch, który efektownie objechał bramkę rywali i przymierzył z prawego koła wznowień. Potem oglądaliśmy kilka długich minut, w których Stalownicy nie wypuszczali Sparty spod własnej bramki, ale brakowało im czy to dobrego ostatniego podania, czy to dobrego strzału. Dobrze jednak radzili sobie w defensywie, chociaż Kacetl kilkukrotnie musiał interweniować po próbach Chlapika czy Shore'a.
Jeszcze przed końcem drugiej tercji zawodnicy z Trzyńca zdołali podwyższyć wynik. Wśrodkowej strefie świetne przejęcie zaliczył Flynn, napędził szybki atak, wystawił krążek Liborowi Hudáčkowi a ten nie dał rywalom szans i zrobiło się 4:2! Koniec emocji? Gdzieżby znowu. W trzeciej minucie trzeciej tercji padło kontaktowe trafienie dla Sparty - Galvasa objechał Devid Shore i pokonał Kacetla.
Dublet kapitana
Gra się ożywiła, a na trzy minuty przed końcem o czas poprosił trener Sparty. Po wznowieniu ściągnął bramkarza i zastąpił go szóstym graczem z pola, ale bezskutecznie. Goście stracili krążek, na pustą bramkę ruszył Martin Růžička, który skompletował dublet ustalając wynik na 5:3!
Wygrana ze Spartą była szóstą, odkąd głównym trenerem Stalowników został Boris Žabka. Stalownicy pod jego wodzą ponieśli tylko jedną porażkę – w piątek (9 stycznia) na wyjeździe z Ołomuńcem 1:4. Dzięki pokonaniu gości z Pragi, ekipa spod Jaworowego wskoczyła na drugie miejsce w tabeli Tipsport Extraligi.
Przed Stalownikami teraz seria trzech spotkań wyjazdowych, kolejno z Białymi Tygrysami Liberec, Mladą Bolesławią oraz Pilznem. Do Werk Areny wrócą 25 stycznia, by podjąć Czeskie Budziejowice.
HC Oceláři Trzyniec – HC Sparta Praga (2:2, 2:0, 1:1)
HC Oceláři Trzyniec: Kacetl (Mazanec) – Adámek, Marinčin (A), J. Galvas, Koch, Kundrátek, D. Musil, Jank – Nestrašil, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Daňo, Hudáček, Flynn – M. Růžička (C), Roman, Hrehorčák – Kubiesa, Sikora, Kurovský – Dravecký (A).
HC Sparta Praga: J. Kovář (Kořenář) – Pysyk, Krejčík (A), Sirota, Mašín, Irving, Němeček, N. Seppälä – Řepík (A), Shore, Chlapík (C) – Dzierkals, Špaček, P. Kousal – Hyka, Vesalainen, K. Hrabík – M. Vitouch, O. Najman, Eberle – O. Hrabík.
kr
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33