Swadźba, czyli słowiański ślub

Ci, którzy w minioną sobotę odwiedzili rekonstrukcję X-wiecznej osady warownej Białogród w Strumieniu mogli nie tylko zwiedzić średniowieczne chaty, ale także obserwować uroczystość słowiańskich zaślubin.

 - Staraliśmy się żeby to była rekonstrukcja. Tylko w zasadzie nie wiemy jak wyglądały słowiańskie śluby. Nie ma żadnych zachowanych materiałów - mówi Mira z drużyny rekonstrukcyjnej Leszy, organizatora Swadźby jako rekonstrukcji obrzędu, którą obejrzeć mógł każdy, kto tego dnia zawitał do funkcjonującej jako muzeum osady Białogród. Panna młoda jednak była jak najbardziej autentyczna. - Cały obrządek był na poważnie – przyznaje już po wszystkim młoda mężatka w chuście na głowie, na którą podczas uroczystości zamieniono wcześniej znajdujący się na jej głowie kwietny wianek.

Jak to się stało, że dwoje młodych ludzi w XXI wieku postanawiając się pobrać wybiera obrządek prasłowiański? Zamiast białej koronkowej sukni prosta, lniana, ledwo trochę barwiona naturalnymi substancjami i ozdobiona jedynie również lnianą lamówką, a zamiast weselnej sali klepisko pod wiatą średniowiecznej osady? - Już wiele lat temu byłam w jednym z bractw rekonstrukcyjnych. Różne koleje losu sprawiły że z niego odeszłam, ale ciągle ciągnęło mnie do rekonstrukcji. Tamto to było późne średniowiecze, teraz jestem w grupie rekonstruującej wczesne średniowiecze, ale ciągle jest to rekonstrukcja średniowiecza. Trafiłam do niego dość przypadkowo. Kiedy dowiedziałam się, że w Cieszynie powstaje nowe bractwo postanowiłam pójść na spotkanie. A że wtedy byliśmy już z Wilkiem parą to zaczęłam mu opowiadać o rekonstrukcji. Nie wiedział za bardzo o czym mówię, ale stwierdził, że może spróbować. No i tak zaczęliśmy budować Wielkomorawską Drużynę Rekonstrukcji „Leszy”. Pewnego dnia przyjechaliśmy tutaj, do Białogrodu i tak zostaliśmy - wspomina Mira. Dziś mają tutaj swoją chatkę, w której spędzają wolne dni – wakacje, weekendy. Nie mieszkają na stałe w osadzie, jak jej główni gospodarze Katla i Dziadosz, ale przyjeżdżają nie tylko na imprezy rekonstrukcyjne, ale kiedy tylko mogą. Bo w takiej wybudowanej w pełni naturalnymi, średniowiecznymi metodami i z takich też surowców półziemiance sporo jest pracy. Trzeba stale coś uszczelniać, poprawiać, naprawiać. Jednak oboje wciągnęli się bardzo mocno w rekonstrukcję, która, jak dla wielu rekonstruktorów, stała się dla niech nie tylko rozrywką, hobby, odskocznią od czasu do czasu z XXI-wiecznego zgiełku cywilizacji do leniwie płynącego życia średniowiecznej wsi bez prądu i wygód współczesności, ale niejako sposobem na życie. - Tak to zazwyczaj jest, że najpierw pojawia się hobby, pasja, a później ona niepostrzeżenie przenika w nasze życie – mówi Mira. - A wczesne średniowiecze jest ciekawe, bo jest mniej znalezisk, dowodów. Trzeba wiele brać na logikę, czerpać z domysłów, porównywać, dochodzić do wniosków. A więc wczesne średniowiecze zmusza nas do myślenia. Osoby, które rekonstruują późniejsze epoki mają ikonografię, opisy w książkach – zauważa Wilkomir zwany Wilku, który na dobre połknął rekonstrukcyjnego bakcyla. - Znaleziska archeologiczne ukazują to, co było tak około metra nad ziemią. Wynika z nich jaki był obrys chaty, gdzie był piec a gdzie ława, ale już nie wiemy na przykład jaki był dach. Staramy się na logikę to odtworzyć – wyjaśnia Mira.

Odtwarzanie architektury i sprzętów, przy czym z tym drugim jest nieco łatwiej, bo więcej zachowało się wykopalisk archeologicznych z których wiemy, jak wyglądały narzędzia, ozdoby czy naczynia to jedno. Co jednak ze zwyczajami, obrzędami, skoro nie ma przecież żadnych pisanych dokumentów z tamtych czasów? Żercą, czyli kapłanem ceremonii swadźby był Bogumił. Skąd wziął teksty, które mówił podczas zaślubin? - Przede wszystkim z tradycji weselnej – przyznał stwierdzając, że kompiluje wiedzę rekonstruktorów z kulturą ludową. Bo przecież chrześcijaństwo nałożyło się na tradycje pogańskie, a wiele zdawało by się kościelnych tradycji jest chrześcijańską nakładką, interpretacją wcześniejszych zwyczajów i obrzędów pogańskich. - Przede wszystkim przekazy ustne. To, co się zasłyszało od babć, dziadków że kiedyś tak było. Sam obrzęd jest bardzo zbliżony do chrześcijańskiego, bo chrześcijanie też z tego czerpali. Z pogaństwa jest bardzo dużo wzięte. Choćby to że węzeł na dłoniach to łączenie – stwierdza Bogumił, który swego czasu udzielał się w różnego rodzaju ruchach chrześcijańskich, a że duchowość jest mu bliska, to gdy zaczął działać w ruchu rekonstrukcyjnym jakoby automatycznie objął funkcję kapłana w osadzie.

A co z nowożeńcami? Po uroczystości i wieczornej uczcie udali się na noc poślubną do pozbawionej wszelkich wygód średniowiecznej chaty, gdzie spoczęli na ławie okrytej baranimi skórami. I choć później wrócili do swego współczesnego mieszkania w Cieszynie, to już z obrączkami na palcach. Bo rekonstrukcja przenika się u nich z codziennym życiem, a, jak podkreślili, ślub był całkiem na poważnie.

(indi)

źródło: ox.pl
dodał: cr

Komentarze

10
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-09-01 23:24:43
bronek91: Piekne fotki, szacun za próbę rekonstrukcji stylu i warunków życia z danego okresu. Doceniam pasje, zaangażowanie, zainteresowanie a nawet wykonanie. Na marginesie, chciałbym jedynie dodać, iż w tradycji ludów uznawanych w danym okresie za barbarzyńskie, zgodnie ze zwyczajowym prawem, najważniejszą częścią obrządku weselnego nie było wspólne i jednoczesne itd. oświadczenie woli stron tylko tak zwana konsumpcja małżeńska jak to później przez KK zostało nazwane. Pierwsza konsumpcja małżeńska ze względu na powszechność ustnej formy przekazu odbywała się przy świadkach.... Dla zainteresowanych -> patrz pokładziny. Dwa, zgodnie z przekazami, Ojciec pana młodego zobowiązany był do przekazania darów ojcu panny młodej. Po trzecie, zgodnie ze słowiańskim obyczajem, jeżeli panna młoda do czasu konsumpcji pozostawała dziewicą, pan młody miał prawo bez konsekwencji oddalić kobietę. Zatem zgodnie z obyczajem "Po uroczystości i wieczornej uczcie udali się na noc poślubną do pozbawionej wszelkich wygód średniowiecznej chaty, gdzie spoczęli na ławie okrytej baranimi skórami."- cytat tej części powinni towarzyszyć świadkowie, inaczej się nie liczy;) pozdrawiam!
2018-09-02 00:03:46
bronek91: Teraz abstrahując od ślubu, nowożeńcom życzymy dobrego itd. Przy okazji, na terenie Polski coraz więcej powstaje różnych grup skupionych wokół tematyki rodzimowierczej. Oczywiście, niech każdy czyni co mu pasuje, jednak zainteresowanie odtwarzaniem bardziej lub mniej udolnym dawnych obyczajów kończy się najczęściej wpadnięciem w sidła neopogaństwa. W odniesieniu do Polski, to rodzimowierstwo, przynajmniej co do zasady. Na podobnych zasadach funkcjonują np. Wicca. Wszystko byłoby ok, religia to sprawa prywatna, jednak co jest niepokojące?
2018-09-02 00:04:49
bronek91: Skąd te rodzimowiercze grupy czerpią inspirację i z kim się kumają? Tradycja rodzimowiercza naturalnie najlepiej jest rozwinięta w Europie Wschodniej, zwłaszcza w Rosji→ gdzie powstała Księga Welesa, od 2017 r. oficjalnie przetłumaczona na polski. Wiadomo, sprzyja większa ilość przekazów, Rosjanie czują się bardziej słowiańscy niż Polacy, sytuacja postradziecka→ duża grupa ludzi, którzy poszukiwali duchowości po okresie promowanego ateizmu, mnogość wiejskiego środowiska itd. Grupy z Polski bardzo często nawiązują przyjacielskie relacje, wymieniają się doświadczeniami itd. W czym problem? Tak licznym na terenie Śląska- Cieszyńskiego patriotom Austro- Węgier pragnę przypomnieć czym w okresie istnienia Austro-Węgier pachniały inicjatywy i środowiska pansłowiańskie i propagujące wiarę przodków? Panslawizm i tego typu środowiska były inspirowane przez Imperium Rosyjskie w celu destabilizacji państwa Franciszka Józefa i stanowiły kanał infiltracji/wywiadu ze strony Rosji. Oczywiście nie wszyscy panslawiści/ czy ówcześni rodzimowiercy byli tego świadomi.
2018-09-02 00:09:03
bronek91: Oczywiście naszym rodzimowiercom ze Śląska Cieszyńskiego niczego nie zarzucam, tylko proponuję uważać na pewne inne grupy. Narzędzie wpływu Rosji w Polsce patrz SLD/Samoobrona czy próba z partią Zmiana czy Sputnikiem są wyeksploatowane lub nie zostały zaakceptowane przez polskie społeczeństwo ze względu na jawną pro-rosyjskość. Obecna Rosja nawiązuje do rozwiązań dawnego Imperium Rosyjskiego i ZSRR. Grupy rodzimowiercze i ich dobre relacje ze wschodem Europy, stanowią potencjalnie doskonałe podłoże pod świadomą lub nawet nieświadomą działalność szpiegowską ze strony Rosji. Mogą również służyć jako narzędzia wpływu. Jest to niepokojące zwłaszcza ze względu na fakt, iż wiele środowisk tak zwanych narodowców, czy uważających się za narodowców i kreujących się jako potencjalna i realna opozycja wobec PO-PiS, czerpie inspiracje ze strony rodzimowierstwa. Niezadowolenie wobec PO-PiS narasta i wielu niezdecydowanych patrzy z nadzieją w kierunku worka z napisem narodowcy. Tylko poczekać aż stworzą partię polityczną, coś na kształt partii lub koalicji, a środowiska rodzimowiercze uzyskają tam przewagę.
2018-09-02 00:14:47
bronek91: Jakoś nie próbuje się w znaku słowiańskiej swastyki/kołowrota/swarzycy upatrywać potencjalnego zagrożenia dla państwa. Natomiast czym zajmują się wielcy polscy mężowie i żony stanu? Tworzeniem list kto uczestniczył w jakich protestach, kto więcej hostii przyjął itd. A wszystkiemu towarzyszy systemowe i konsekwentne rozpijanie społeczeństwa. Czasy saskie bis!
2018-09-02 06:54:50
nobody66: Boję się otworzyć lodówkę, żeby nie wyskoczył z niej bronek 91. Szanowny Panie, nawet przy takiej okazji, jak rekonstrukcja słowiańskich zaślubin nie może Pan zrezygnować z odniesienia tejże do polityki?
2018-09-02 11:28:19
john: @bronek91: Po co kserujesz Wikipedię na forum ??? Tabletki pomyliłeś ???
2018-09-02 14:43:20
bronek91: nobody66, czynione konsekwentnie i systemowe rozpijanie społeczeństwa doprowadziło do sytuacji, iż bronek stanowi standardowe wyposażenie sporej części lodówek. Zatem nie dziw się, iż wyskakuje, kiedy otwierasz. Więcej, bronek nieodłącznie gości na większości wesel i podejrzewam, iż tym razem nie było inaczej. Dawni Słowianie, także lubili towarzystwo bronka...
2018-09-02 14:45:31
bronek91: Szanowny john, bronek nie kseruje, tylko współtworzy wiki.....
2018-09-02 21:33:01
Kankur25: Skoro nie wiadomo jak wyglądały takie obrzędy to co zostało zrekonstruowane? Na ile XIX folklor pokrywa się z kulturą słowiańską z X wieku? Jest to, zatem, rekonstrukcja czy luźny LARP w klimatach wczesnego średniowiecza?
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją