Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Stalowników mecz na szóstkę! Smoki pożarły Rycerzy

To był szósty mecz sezonu trzynieckich Stalowników i zakończył się on ich szóstą wygraną. Jakby tego było mało, to ekipa ze smokiem na piersi "zaaplikowała" rywalom, Rycerzom Kladno, aż sześć goli. Trzyńczanie we wtorek (29 września) wygrali 6:4, odwracając losy rywalizacji ze stanu 1:3.

Cztery gole i mnóstwo fauli

Jak widać na naszym fotoreportażu, w pierwszej tercji kibice gospodarzy mieli dość nietęgie miny. Stalownicy przegrywali po 20 minutach 1:3, dwa pierwsze gole tracąc w szóstej i ósmej minucie - przy trafieniach Ojamakiego i Bareša nie popisał się Mazanec, którego natychmiast w bramce zastąpił Kacetl. I chociaż kontaktową bramkę zdobył Matej Kubiesa, to na trzy minuty przed pierwszą przerwą to Rycerze wyszli znów na dwubramkowe prowadzenie - z trafienia cieszył się Audette. 

Emocji dostarczyły też... decyzje sędziowskie. Obie ekipy grały bardzo ostro, arbitrzy ukarali aż sześciu zawodników - po trzech z każdej drużyny. Najdotkliwszą, bo aż pięciominutową karę i wykluczenie do końca spotkania otrzymał Ojamaki - autor pierwszego gola dla Kladna brutalnie zaatakował jednego z rywali przy bandzie. Gol dla Trzyńczan padł chwilę po tym, jak pięciominutowa gra w przewadze dobiegła końca. 

Wyrównanie, dwa gole przewagi i emocje w końcówce

W drugiej i trzeciej tercji aż tak wielu nieprzepisowych zagrań nie widzieliśmy. Stopniowo przewagę zaczęli zyskiwać gospodarze, w drugich dwudziestu minutach doprowadzając do wyrównania - najpierw indywidualnie urwał się Kubiesa i ustrzelił dublet, a potem ładną zespołową akcję wykończyli Daňo z Pyrochtą. Było 3:3. 

Sporo działo się też w ostatniej tercji. Początkowo żadna z drużyn nie chciała się otworzyć, ale w okolicach 50. minuty meczu to Kladno zaryzykowało zastępując bramkarza zawodnikiem z pola. To przyniosło niewielką korzyść - dwuminutową karę otrzymał Musil. Zakończyła się ona... golem dla Stalowników! W środkowej strefie krążek wywalczył Daniel Kurovský, wyszedł sam na sam z Brízgalą i wyprowadził osłabionych gospodarzy na prowadzenie. Niedługo później podwyższył je Libor Hudáček, który huknął nie do obrony z lewego koła. 

I gdy wszyscy myśleli, że wynik 5:3 utrzyma się spokojnie do końca meczu, na dwie minuty przed końcem kontaktową bramkę zdobyli Rycerze - zasłoniętego Kacetla pokonał Martin Ryšavý. Goście rzucili wszystkie siły do ataku, znów ściągając bramkarza i to im się nie opłaciło - ekipa spod Jaworowego odzyskała krążek, na pustą bramkę ruszył Daniel Voženílek i ustalił wynik na 6:4. 

Kolejny mecz już w piątek

O przedłużenie serii zwycięstw aktualni liderzy Tipsport Extraligi powalczą w piątek (2 października) w Werk Arenie – od 17:00 będą się mierzyć z Vervą Litwinów.

kr

źródło: ox.pl
dodał: Krzysztof Rojowski

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: