Stalownicy pojadą do Ołomuńca po awans! Emocje, dużo walki i wygrana po dogrywce
Cztery gole w trzy tercje
W całym spotkaniu przeważali gospodarze - wykreowali sobie dużo więcej klarownych okazji do strzelenia gola niż Morawianie. Ci jednak byli skuteczni - prowadzenie objęli juz w szóstej minucie, gdy po wygranym wznowieniu Mazanca pokonał Jakub Navrátil. Co ciekawe, w pierwszej tercji goście oddali tylko pięć celnych strzałów, wobec dwunastu ekipy spod Jaworowego.
Trzyńczanie odpowiedzieli dopiero w drugiej tercji. Zaledwie 30 sekund po wznowieniu gry mieliśmy wyrównanie - Marian Adámek spod niebieskiej linii dograł do Libora Hudáčka, a snajper Stalowników nie dał szans bramkarzowi. Najlepszy strzelec drużyny ze smokiem w herbie ustrzelił 13 minut później dublet - znów spory udział w akcji bramkowej miał zaolziański obrońca gospodarzy, który posłał długie podanie do Oscara Flynna, ten ściągnął na siebie obrońców i podał do niepilnowanego reprezentanta Słowacji. Ten huknął nie do obrony i zrobiło się 2:1!
Niestety wynik nie utrzymał się długo. W środkowej tercji Ołomuńczanie oddali ledwie cztery strzały, a jeden z nich znów zakończył się golem - po dużym zamieszaniu pod bramką krążek do siatki posłał Renars Krastenbers i mieliśmy wyrównanie.
Dużo ostrej gry i emocje w dogrywce
W ostatniej tercji gole nie padły, a gra stała się bardziej wyrównana i momentami bardzo ostra. Było dużo walki przy bandach, przepychanek, a hokeiści obu ekip dawali się ponieść emocjom. Gospodarze nawet zdjęli bramkarza, by zastąpić go graczem z pola, ale i to nie przyniosło im efektu.
W dogrywce emocje sięgnęły zenitu, gdy w drugiej minucie krążek do bramki Trzyńca wepchnął Orsava. Napastnik Ołomuńca zanim to jednak uczynił, staranował wręcz Mazanca. Radość kibiców gości trwała więc krótko. Wprawdzie sędziowie sprawdzili sytuację na wideo i gola najpierw… uznali, bo krążek istotnie znalazł się w bramce. Potem jednak sztab trenerski gospodarzy zawnioskował o challange, a ten przyniósł werdykt – faul!
Ekipa spod Jaworowego ruszyła do ataków, raz jeszcze grała w przewadze, ale swego dopięła dopiero gdy obie drużyny grały w pełnych składach. Stalownicy zepchnęli rywali do defensywy, a ich kibice ryknęli z radości, gdy Machovskiego pokonał Ondrej Kovařčík! 3:2!
Stan rywalizacji wynosi 2:0 dla Stalowników. O awans do ćwierćfinału powalczą w czwartek (12 marca) w Ołomuńcu.
HC Stalownicy Trzyniec – HC Ołomuniec 3:2 (0:1, 2:1, 0:0 – 1:0)
Bramki i asysty: 21. Hudáček (Adámek, M. Kovařčík), 34. Hudáček (Flynn, Adámek), 67. O. Kovařčík – 6. Navrátil (Petrovický, Nahodil), 36. Krastenbergs (Rašner, Škůrek). Sędziowie: A. Jeřábek, Vrba – Lederer, Peluha. Wykluczenia: 2:5. Wykorzystane przewagi: 1:0. Bramki w osłabieniu: 0:0. Widzowie: 5 192. Strzały na bramkę: 50:20. Strzały niecelne: 15:7. Strzały zablokowane: 29:20.
HC Stalownicy Trzyniec: Mazanec (Kacetl) – Adámek, Marinčin (A), J. Galvas, Koch, Kundrátek, D. Musil, Nedomlel – Nestrašil (A), M. Kovařčík, O. Kovařčík – Daňo, Hudáček, Kurovský – M. Růžička (C), Sikora, Kubiesa – Flynn, Roman, Hrehorčák – Cienciala. Trenér: Boris Žabka
HC Ołomuniec: Machovský (Cichoň) – Rutar, Ondrušek (C), Stella, Cosgrove, Řezníček, Petrovický, Škůrek, Rašner – Orsava (A), D. Vitouch, Fridrich – Navrátil, Nahodil (A), Plášek – Krastenbergs, Kusko, Matýs – Doktor, Anděl, Ministr. Trenér: Róbert Petrovický
kr
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33