Spektakl w Werk Arenie! Stalownicy mają pierwszy punkt w finałach
To był bardzo trudny mecz do zrelacjonowania. Gdyby zacząć pisać artykuł pod koniec drugiej tercji, to można by było napisać, że Stalownicy nie grają zbyt dobrze i tylko cud może ich uchronić przed trzecią finałową porażką.
Gdyby do opracowania tekstu przysiąść na cztery minuty przed końcem meczu - to napisalibyśmy, że Trzyńczanie mieli dobre momenty, ale było ich zbyt mało, by wygrać. Finalnie jednak możemy napisać, że właśnie takie mecze kochają fani hokeja.
Magiczny comeback Stalowników
Strzelanie w tej batalii rozpoczęli goście - w szóstej minucie Dynamo prowadziło po golu Kondelíka. W pierwszej tercji padły jeszcze dwa - najpierw wyrównał Nestrašil, ale potem odpowiedział Sedlák. Po przerwie goście podwyższali wynik dwukrotnie, po trafieniach Čerešňáka i Ludviga.
W grze Stalowników trudno było szukać większych pozytywów - przegrywali pojedynki, brakowało im celności w strzałach i odpowiedniego ustawiania się pod bramką rywali. Pomogła im gra w przewadze - w 34 minucie na 2:4 strzelił Libor Hudáček, dając nadzieję ekipie spod Jaworowego. Więcej trafień w drugiej tercji jednak nie oglądaliśmy.
By marzyć o wygranej, Trzyńczanie w ostatniej tercji musieli dać z siebie absolutnie wszystko. Początkowo zepchnęli rywali do defensywy, ale wynik długo się nie zmieniał. Aż do 57 minuty, gdy kontaktowego gola zdobył Tomáš Kundrátek. A jakby tego było mało, to dwie minuty później wyrównał Andrej Nestrašil!
W dogrywce Stalownicy byli lepsi, mieli więcej okazji, ale złoty gol padł znów w ostatnich minutach. W zamieszaniu pod bramką Pardubic najlepiej odnalazł się Marko Daňo i można przypuszczać, że ryk radości z trybun było słychać nawet na szczycie Jaworowego!
Trzyniec mistrz! Ale jeszcze nie seniorzy
Po trzech meczach finałowych Tipsport Extraligi wciąż prowadzi Dynamo Pardubice, ale tylko 2:1. Kolejna odsłona serii już jutro (czwartek 23 kwietnia, od godziny 17:00), także w Werk Arenie.
Stalownicy jednak już dzisiaj wraz z kibicami świętowali mistrzowski tytuł. Mowa oczywiście o juniorach, którzy w finałowym pojedynku pokonali rówieśników z Dynama Pardubice w 4:2 w serii do czterech zwycięstw. Młodzi hokeiści – z pochodzącym z Cieszyna Wiktorem Makulą – odebrali gratulacje od władz klubu i pokazali okazały puchar.
Z innych miłych akcentów – na meczu był obecny Aron Chmielewski, były reprezentant Polski, który świętował mistrzowskie tytuły w Trzyńcu w 2019, 2021, 2022 i 2023 roku.
HC Stalownicy Trzyniec – HC Dynamo Pardubice 5:4 (1:2, 1:2, 2:0 – 1:0)
Bramki i asysty: 9. Nestrašil (M. Kovařčík, Adámek), 34. Hudáček (Kundrátek, Nestrašil), 57. Kundrátek (M. Kovařčík, J. Galvas), 59. Nestrašil (M. Kovařčík), 76. Daňo (Adámek, Hudáček) – 6. Kondelík (Gazda, J. Stránský), 16. Sedlák (L. Hájek, Gazda), 22. Čerešňák (Červenka), 27. Ludvig (Sedlák, Tourigny). Sędziowie: A. Jeřábek, L. Květoň – Zíka, P. Šimánek. Kary: 3:4. Wykorzystane przewagi: 2:1. Bramki w osłabieniu: 0:0. Widzowie: 5 400. Strzały na bramkę: 53:41. Strzały niecelne: 18:12. Zablokowane strzały: 24:18.
HC Stalownicy Trzyniec: Kacetl – Kundrátek, J. Galvas, D. Musil, Marinčin, Adámek, Koch, Nedomlel – Nestrašil, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Kurovský, Hudáček, Flynn – M. Růžička, Sikora, Kubiesa – Daňo, Roman, Hrehorčák – Cienciala.
HC Dynamo Pardubice: Will – Čerešňák, L. Hájek, Tourigny, Ludvig, Košťálek, Dvořák, Mikliš, Gazda – Kelemen, Kondelík, Smejkal – Mandát, Sedlák, Červenka – Kaut, Sobotka, Lauko – Vondráček, Poulíček, J. Stránský.
kr
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33