Słowianie znów opanowali Hażlach
14.08.2026 20:07
W czwartek, 14 sierpnia, w Hażlachu odbył się Jarmark Słowiański. W programie znalazły się warsztaty, atrakcje dla najmłodszych, regionalne smaki, wystawa oraz koncert. Nie zabrakło również nawiązań do dawnych tradycji i ludowej kultury.
Komentarze
14
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz
regulamin
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
2026-08-15 08:24:42
Marx::
Nasza ziemia w sposób wyjątkow została przez wieki wzbogacona wielokulturową i wielowyznaniową tradycją wspólnego na niej życia i gospodarowania pod panowaniem władców z Pragi a potem z Wiednia. Żydzi, protestanci, prawosławni, katolicy, mówiący kilkunastoma językami poddani cesarza stworzyli unikatowy, barwny i bogaty region. Dziś brunatna faszystowska zaraza próbuje na siłę wzniecać animozje pomiędzy ludźmi o różnych tradycjach czy kolorze skóry. Na takim wskazywaniu kozła ofiarnego jechali sadyści, mordercy z SA, SS, NSDAP, Gestapo itp, cała machina hitlerowskiej zagłady. Na koniec jednych powieszono, innych na długie lata osadzono w więzieniach. Ale zbrodnie jakich wcześniej zdołali dokonać były przerażające.
19
1
2026-08-15 08:25:14
Marx::
Nauczeni tym doświadczeniem już dziś mówimy faszystowskiej szczujni spod ogonów brauna bąkiewicza i mentzena: PASZLI WON, RUSKIE SUKINSYNY, ZDRAJCY I ZAPRZAŃCY, Z PIEKŁA RODEM HOŁOCIATA BANDA. Póki jeszcze możecie uciekajcie tam, gdzie wcześniej wasi koledzy z PiS, na tereny na których rządzi KGB. Tamm was co najwyżej w doope wydymają za wasze dla nich zasługi, ale worek kartofli powinni wam do żarcia dać.
19
1
2026-08-15 16:25:24
oxjas1:
Nie moj wpis, ale zgadzam sie z autorem. „Poza granicami Polski mieszka około 20 do 22 milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia.
Stany Zjednoczone: ok. 10 milionów osób, Brazylia: ok. 3 miliony osób, Niemcy: ok. 2,2 miliona osób, Wielka Brytania: ok. 1,3 miliona osób, Francja i Kanada: po ok. 1 milion osób.
Czy ktoś ma wątpliwości słuchając tego nagrania. Szanujmy się i innych; aż tyle i tylko tyle.“ Od dluzszego czasu dziennikarze za granica pisza ( dzieki konfederacji collegiu tumanow, PiS i Brauna), ze w Polsce powstaje faszyzm i ksenofobia !
Tak postrzegaja Polakow za granica!
16
1
2026-08-15 19:31:42
romuald.saletra:
Zanim przybyli Słowianie...
0
1
2026-08-15 19:31:57
romuald.saletra:
Państwo Markomannów, oparte na rzymskich wzorcach, nie przetrwało zbyt długo, jednak pozostawiło pierwsze nam znane doświadczenie organizacji państwowej na terenie współczesnej Polski. Do dziś w tradycji narodowej Republiki Czeskiej i Polski, choć zbudowanych na etnosie słowiańskim, odnajdujemy wspólne wątki sięgające zamierzchłych czasów. Mowa o legendarnej postaci wielkiego wodza Krakusa, Kraka, czy Kroka, a być może Kruka, który bywa przedstawiany jako założyciel ośrodków, które funkcjonują do dziś i stanowią ważne centra o znaczeniu politycznym, bądź zostały wzniesione na jego cześć. Imię Maroboduus, Marbod ma oznaczać właśnie „Wielki Kruk”. Postać Krakusa, Kraka, czy Kroka, a być może Kruka, pojawia się w kronice Kosmasa, a także u Wincentego Kadłubka, odpowiada tradycji terenu południowej części późniejszej zachodniej Słowiańszczyzny, a więc dawnej południowo- wschodniej Germanii, gdzie znajdowało się Państwo Maroboduusa. Wg Kosmasa Krok był następcą Bohemusa, zatem zgadzałoby się to z przekazem historycznym. Wincenty Kadłubek przedstawia Krakusa jako wodza zmagającego się z Galami (być może Bojami) w Panonii, czy Karyntii. Krakus i Krok z przekazów Kosmasa i Wincentego Kadłubka byli założycielami ważnego ośrodka (np. Krakowa) i posiadają trójkę potomstwa, choć nieco inaczej przedstawionego. Krok ma trzy córki, Kazi, Tetkę i Libuszę, a Krakus córkę Wandę i synów Kraka II i Lecha II, którzy wspólnie pokonali smoka całożercę, a następnie jeden z nich dopuścił się bratobójstwa, za co został wygnany. Postać Wandy, wiązanej z czeską Libuszą, przez kronikarza została wpleciona we współczesne Kadłubkowi zapotrzebowanie polityczne, ukazujące polsko- niemiecką rywalizację. Krak jest przedstawiany jako twórca poważnego ośrodka państwowego, podupadłego po jego śmierci, bywa wykazywany jego związek z Rzymem. Nie wiemy, czy Maroboduus to legendarny Krak, są jednak okoliczności, które wskazują na podobieństwo pomiędzy władcą Markomannów a legendą.
0
3
2026-08-15 19:32:20
romuald.saletra:
Tyberiusz (cesarz Rzymu) postać Marboda i zagrożenie, jakie powodował dla imperium, porównał z wysiłkami Pyrrusa, Filipa Macedońskiego, czy Antiocha III Wielkiego. Pokonany Marbod uzyskał azyl na terenie Rzymu, gdzie osiadł w Rawennie i egzystował w godnych swemu znaczeniu warunkach. Żył w niewoli przez ostatnie osiemnaście lat swego życia i był traktowany jako karta przetargowa w rzymskiej polityce wobec Swebów, których Markomannowie byli częścią. Wedle legendarnych przekazów w Krakowie znajduje się kopiec, usypany przez wdzięcznych poddanych na pamiątkę tego wielkiego wodza, przy wątłym założeniu, że Marbod jest osobą tożsamą z Krakiem. Każda legenda zawiera jakieś ziarenko prawdy. Wyświetl mniej
0
3
2026-08-15 19:32:36
romuald.saletra:
Terytorium antycznej Germanii (nie mylić ze współczesnym Państwem Niemieckim), będącej krainą historyczno-geograficzną, a nie państwem we współczesnym rozumieniu, rozciągało się pomiędzy Renem i Skaldą na zachodzie, rzeką Wisłą na wchodzie, Morzem Północnym i Bałtyckim na północy i Dunajem na południu. Na południowym- wschodnie, pomiędzy górną Wisłą i Dunajem, granica przebiegała na linii Karpat. Germania została opisana przez autorów antycznych, takich jak Herodot w „Dziejach”, czy Tacyt w tytułowej „Germanii”. Kraina ta, przez Tacyta, została przedstawiona jako porośnięty prastarymi puszczami i zabagniony obszar, zamieszkiwany przez mozaikę wielu ludów stających na różnym etapie rozwoju społeczno-ekonomicznego, które zmieniały miejsce zamieszkania, swe grody i osady lokowały w strategicznych miejscach i napierały na rzymski limes od północy. Mieszkańcy Germanii organizowali się w większe grupy plemienne, łączyła ich chęć zdobywania łupów i zarazem zwalczali się wzajemnie. W swych obyczajach byli prości i czyści.
0
3
2026-08-15 19:32:51
romuald.saletra:
Brak zorganizowanych struktur logistycznych, dekoncentracja ośrodków władzy, odmienny od śródziemnomorskiego klimat, nieprzebyte puszcze i skłonność do zmieniania miejsca zamieszkania przez plemiona powodowały trudności w utrzymaniu władzy przez zorganizowane struktury państwowe, takie jak Rzym. Imperium kontrolowało te tereny poprzez stosowanie zasady divide et impera, zawieranie skomplikowanych sojuszu i napuszczanie na siebie poszczególnych plemion. Tego rodzaju polityka ułatwiała trzymanie Germanów w ryzach i skutecznie ograniczała ich napór na rzymskie granice. W tym celu Rzymianie brali spośród przedstawicieli arystokracji plemiennej zakładników, których wychowywali w stolicy imperium, którzy po przesiąknięciu kulturą łacińską mieli utożsamiać się z interesami Rzymu i rzymską polityką. Zdarzało się, iż owi „agenci wpływu” nie tracili swego poczucia bliskości z rodzimym plemieniem, a umiejętności pozyskane od swych rzymskich wychowawców transferowali na germański grunt i wedle rzymskich wzorców próbowali organizować swe regionalne społeczności. Różne okazywały się efekty tych społecznych eksperymentów, powstałe państewka plemienne zwykle okazywały się sezonowe, chociaż bywały zdumiewające pod względem osiąganych rozmiarów, jednak ograniczone przez okres życia swych założycieli.
0
3
2026-08-15 19:33:02
romuald.saletra:
Maroboduus był żyjącym na przełomie er znanym barbarzyńskim wodzem z obszaru Europy Środkowej i twórcą pierwszego zorganizowanego i potwierdzonego przez źródła pisane państwa obejmującego część terytorium współczesnej Polski. Wedle wszelkich prawdopodobieństw, swym zasięgiem jego państwo obejmowało współczesne Morawy, Czechy, południową Polskę (Śląsk i część Małopolski), a także dorzecze Łaby. Państwo Markomannów było przeciwnikiem godnym Rzymu i rywalizowało z równie ważnym Państwem Arminiusza, którego wódz został zapamiętany jako równy Marboduusowi wróg imperium, choć bez aż tak spektakularnego zwycięstwa, jak bitwa w Lesie Teutoburskim. Markomannowie bywają przedstawiani jako przodkowie późniejszych Bawarów, byli germańskim ludem przybyłym gdzieś z Północy, który w opisywanym okresie swe centrum polityczne ulokował na terenie współczesnych Czech, które zdobył na celtyckich Bojach. W związku z podbojami Augusta Markomannowie stali się sąsiadami Rzymu i stąd znajdowali się w orbicie zainteresowań imperium. Przez terytorium Markomannów wiodły prowadzące nad Morze Bałtyckie i Morze Północne szlaki handlowe, a samo plemię było podmiotem regionalnej polityki. Maroboduus jako dziecko stał się rzymskim zakładnikiem. Wychowanie odebrał pod opieką Marka Werriusza Flakkusa, wychowawcy cesarskich wnuków Gajusza i Lucjusza Cezarów, który młodzieńca wdrożył w tajniki funkcjonowania rzymskiego państwa i zapoznał z kulturą łacińską.
0
2
2026-08-15 19:33:13
romuald.saletra:
Wielki Kruk uciekł z Rzymu, wrócił do Germanii i objął dowództwo nad swoim rodzimym plemieniem. W konsekwencji ekspansji Rzymian w Germanii w 9 r. p.n.e. Markomannowie opuścili swe dotychczasowe siedziby nad Menem i przenieśli swe centrum polityczne na wcześniejsze terytorium Bojów, ze stolicą w Marobudum. W okresie od 9 r. p.n.e. do 6 r. n.e. Państwo Markomannów wraz z sąsiednimi plemionami, które sobie podporządkują (Lugiowie, Swebowie, Semnonowie i Longobardowie) tworzy rozległy organizm polityczny, stanowiący zagrożenie dla rzymskiej polityki. W 6 r. n.e. Rzymianie podejmują się ekspansji na kierunku Europy Środkowej. Dziwnym zbiegiem okoliczności, właśnie wówczas, w niedawno podbitej przez Rzymian Pannonii doszło do wielkiego powstania, które zniweczyło rzymską politykę ekspansjonistyczną na tym kierunku, a także spowodowało zagrożenie dla samej stolicy imperium.
0
2
2026-08-15 19:33:38
romuald.saletra:
Adam Ziółkowski „Historia powszechna. Starożytność”: Sądząc po wzmiankach w źródłach, w planach Augusta leżał podbój całej środkowej Europy po Wisłę i łuk Karpat (w rzymskiej terminologii Germanii i Dacji). W 5 r. po Chr. Flota rzymska wykonała rozpoznawczy wypad na Bałtyk, preludium do kolejnej akcji zdobywczej. Rok później znad górnego Menu i środkowego Dunaju wyszło koncentryczne uderzenie dla zmiażdżenia ostatniej niezależnej potęgi regionu, państwa Maroboduusa z ludu Markomannów, odłamu Swebów, który zajął opuszczone niedługo wcześniej przez Keltów Boiohaemum i narzucił zwierzchnictwo większości ludów niepodległej Germanii aż po ujście Wisły. Nim doszło do spotkania armii rzymskich, bunt koncentrowanych na wojnę posiłkowych kohort dalmackich przerodził się w wielkie powstanie Illyrów i Pannonów. Działania przeciw Maroboduusowi zostały przerwane; mimo to potrzeba było zebrania połowy sił zbrojnych imperium, nałożenia specjalnych podatków, powołania pod broń weteranów i wyzwoleńców, zanim tzw. wojna pannońska (6-9 po Chr.) zakończyła się zwycięstwem. Dla lepszej kontroli Illyricum podzielono na dwie prowincje: Pannonię i Dalmatię. Zaabsorbowanie Rzymian nad Dunajem wykorzystali Germanie. W 9 r. po Chr. Arminius z ludu Cherusków, uprzednio oficer armii rzymskiej, dzięki ślepocie namiestnika Publiusa Quinctiliusa Varusa doprowadził do sojuszu większości podbitych przez Rzym ludów i wciągnął armię okupacyjną w zasadzkę w Lesie Teutoburskim, wycinając ją w pień. Germania była wolna.
0
2
2026-08-15 19:33:53
romuald.saletra:
Nie jest rzeczą przypadku, że oba powstania były dziełem żołnierzy rzymskich auxiliów. Prowadząc swe podboje August starał się minimalizować krew obywatelską wcielaniem do armii rzymskiej kontyngentów podbijanych ludów. Polityka ta do czasu umożliwiała prowadzenie ekspansji i kontrolowanie dotychczasowych zdobyczy bez powiększania liczby legionów, ale w końcu obróciła się przeciw imperium, pozwalając nadal niepogodzonym z nim Illyrom, Pannonom i Germanom zdobyć pierwszorzędne przeszkolenie bojowe i organizacyjne oraz przezwyciężyć czynnik, który najbardziej ułatwiał Rzymianom podboje: własne rozbicie polityczne.
0
2
2026-08-15 19:34:06
romuald.saletra:
Aby stłumić powstanie Arminiusa należało zdecydowanie wzmocnić armię rzymską nad Renem, jak trzy lata wcześniej na Bałkanach. August jednak, po olbrzymim wysiłku dla utrzymania graniczącego z Italią Illyricum, nie zdecydował się na jego kontynuowanie dla odzyskania odległej Germanii. Trzy legiony utracone w Lesie Teutoburskim nie zostały odtworzone; do poł. I w. po Chr. Było ich 25. Armia Nadreńska osiągnęła siłę pozwalającą na podjęcie rekonwisty Germanii w roku śmierci princepsa (14 po Chr), ale Ofensywa, prowadzona przez Germanicusa, bratanka i syna po adopcji następcy Augusta, Tiberiusa, została przerwana z rozkazu cesarza już w 16 r. Po raz pierwszy w swych dziejach Rzym zrezygnował ze zdobyczy, która uznał za swoją. Dopiero ta decyzja nadała bitwie w Lesie Teutoburskim – nie pierwszej i nie największej klęsce armii rzymskiej – historyczne znaczenie.
0
2
2026-08-15 19:34:28
romuald.saletra:
Tiberius zasłaniał swą decyzję o przerwaniu powtórnego podboju Germanii autorytetem Augusta, który w testamencie miał rzekomo wezwać swych następców, by kontentowali się utrzymywaniem stanu posiadania. Sam jednak w 28 r. pozwolił na jego naruszenie, nie reagując na powstanie Fryzów znad Morza Północnego, jedynego ludu na wschód od Renu, który pozostał pod władzą Rzymu po odwołaniu Germanicusa. Podboje zastąpiła polityka podsycania waśni między plemionami i montowania przeciw najsilniejszym koalicji pozostałych. W ten sposób już w 17 r. doszło do wojny między Maroboduusem a związkiem, na czele którego Arminius uwolnił zachodnią Germanię spod rzymskiej władzy i na którego stronę przeszła część ludów podległych Maroboodusowi, zakończonej klęską tego ostatniego i rozpadem jego państwa. W 19 r. Maroboduus, wygnany z Boiohaemum przez Katualdę, szukał schronienia na terenie imperium. Katualdę szybko spotkał ten sam los z ręki Hermundurów, zbrojnego ramienia imperium nad górnym Dunajem. Arminius, przeciw któremu natychmiast wystąpiły ludy wchodzące w skład jego związku, a nawet część Cherusków, zginął w 21 r. Z jego śmiercią zachodni Germanie weszli w starannie podtrzymywany przez imperium 200-letni okres rozbicia i walk międzyplemiennych. Miejsce Markomannów jako głównej potęgi na północnym brzegu Dunaju zajął protegowany Rzymu, Vannius, król Kwadów z Moraw i zachodniej Słowacji. Za Adam Ziółkowski „Historia powszechna. Starożytność”.
0
2
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły:
33