Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Słodko-gorzki debiut Dębowca w Okręgówce

Piłkarze Strażaka Dębowiec zaprezentowali się z całkiem niezłej strony w starciu z Wisłą Strumień na inaugurację Okręgówki (gr. Żywiec-Skoczów). Jednak podopieczni Łukasza Agaty muszą poczekać na pierwsze punkty.

Gospodarze dobrze rozpoczęli sobotnią rywalizację, bo szybko mogli otworzyć wynik, ale dwa strzały Alana Pastuszaka obronił Bartosz Grabowski. Piłkarze Wisły Strumień pierwszą groźną sytuację wypracowali w 27. minucie, ale Jakub Puzoń główkował wysoko nad poprzeczka. Kiedy wszystko wskazywało, że piłkarze zejdą na przerwę przy bezbramkowym remisie, przyjezdni uderzyli. Łukasz Mozler dośrodkował z rzutu rożnego, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Kacper Kąkol i skierował futbolówkę do siatki. Warto zaznaczyć, że obaj zawodnicy dołączyli do Wisły w trakcie letniego okna transferowego.

Początek drugiej połowy okazał się wymarzony dla przyjezdnych, bo tuż po rozpoczęciu Puzoń został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Artur Miły. Piłkarzom ze Strumienia plany pokrzyżowała czerwona kartka dla Mozlera w 56. minucie. Podopieczni Łukasza Agaty chwilę później złapali kontakt po trafieniu Jakuba Kubiciusa i złapali wiatr w żagle, ale pomimo kilku korzystnych sytuacji, nie potrafili już pokonać Grabowskiego i Wisła wywiozła komplet punktów z Dębowca.

Zapłaciliśmy dziś frycowe. Uczymy się tej Okręgówki, w pierwszej połowie zabrakło troszeczkę odpowiedzialności, mieliśmy sytuacje stuprocentowe, ale przeciwnik doświadczony ligą strzela bramkę po stałym fragmencie gry. Nasz najmłodszy zawodnik na boisku – 2009 r. – odpuścił krycie, także młodzi muszą się ogrywać. W drugiej części zabrakło nam szczęścia. Myślę, że licznie zebrani tu kibice nie mogą mieć pretensji do zespołu, bo zawodnicy dali z siebie wszystko – przyznał Łukasz Agata, trener gospodarzy.

Kontrolowaliśmy mecz, mieliśmy jakąś przewagę optyczną, ale sytuacji z gry za dużo nie stworzyliśmy. Rywal miał okazje, ale Bartosz Grabowski pięknie obronił. Uczulałem zawodników, że musimy w defensywie musimy kryć bardzo blisko, agresywnie. Wszystko układało się po naszej myśli, jedna strata, błąd, w konsekwencji czerwona kartka i przebieg meczu się odwrócił. Ale również w osłabieniu mieliśmy sytuacje. Przeciwnik bardzo solidny, wiedzieliśmy że grają trójką z tyłu i grają na wysokiego, bardzo mocnego, napastnika z przodu. Chwała chłopakom, że udało się dowieźć prowadzenie do końcowego gwizdka – podsumował Mateusz Szatkowski, szkoleniowiec przyjezdnych.

Okręgówka (gr. Żywiec-Skoczów), 1. kolejka:
LKS Strażak Dębowiec - LKS Wisła Strumień 1:2 (0:1)
64’ Kubicius – 41’ Kąkol, 48’ Miły

 

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

3
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2026-08-09 07:36:52
yo!: Nasz najmłodszy zawodnik na boisku – rocznik 2009 – odpuścił krycie.!!! Może i odpuścił, ale nie powinien w ogóle znaleźć się w tym miejscu i w tym czasie – tam powinien być wysoki Alan Pastuszak, który powinien przypilnować/pokryć zawodników Wisły Strumień.
2026-08-09 13:44:10
arek1982: Czerwona kartka a my przy wyniku 0-2 gramy dalej jednym napastnikiem a później puszczamy 50 cio latka na boisko a szybki Piekar wchodzi dopiero po 20 min!!!
2026-08-09 13:53:25
arek1982: Prawa pomoc tragedia straty, zero pomysłu na akcje piłka odskakuje mu na 2 metry i chłop gra cały mecz
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: